Wybierz region

Wybierz miasto

    Dlaczego popełnił samobójstwo?

    Autor: (m)

    2004-06-01, Aktualizacja: 2004-12-18 14:22

    Nadal nie wiadomo jakie były motywy postępowania 22-letniego żużlowca ZKŻ Zielona Góra - Rafała Kurmańskiego, który powiesił się w nocy z soboty na niedzielę w jednym z hoteli.

    Nadal nie wiadomo jakie były motywy postępowania 22-letniego żużlowca ZKŻ Zielona Góra - Rafała Kurmańskiego, który powiesił się w nocy z soboty na niedzielę w jednym z hoteli. Wczoraj nie poznaliśmy jeszcze wyniki sekcji zwłok "Kurmanka".


    Dwie godziny przed tragicznym zdarzeniem Kurmański został złapany przez policję, kiedy jechał pod wpływem alkoholu. Prawdopodobnie to nie był jednak powód, że zdecydował się popełnić samobójstwo.

    W Zielonej Górze od pewnego czasu mówiło się, że Kurmański pochodzący z rozbitej rodziny - matka alkoholiczka, ojciec dawno porzucił rodzinę - pozostawiony bez opieki, wpadł w złe "narkotykowe" towarzystwo.

    Świadczy o tym chociażby wydarzenie w jednym z lokali sprzed kilku tygodni, kiedy grupa młodych mężczyzn z Kurmańskim pobiła niemalże do nieprzytomności barmana. Prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie.

    - Rafał sprawiał często wrażenie odludka. Miał swój świat, ale za to nikt jego ganił. Słyszałem i widziałem, że zaczął spotykać się w "nieciekawym" towarzystwie, kojarzonym z narkotykami. Ale nie rozumiem dlaczego posunął się tak daleko - powiedział anonimowo o Kurmańskim jeden z zawodników.
    W ostatnią niedzielę długo zastanawiano się czy mecz ligowy w Zielonej Górze - ZKŻ z Unią Leszno - powinien się odbyć.

    - Chłopaki, to wy decydujecie. My się z wami zgodzimy - powiedział w parkingu do zielonogórzan kapitan Unii Leszno Damian Baliński.

    - Nie chcieliśmy startować, ale tłumaczono nam, że czy dzisiaj, czy kiedy indziej, sytuacja jest taka sama i lepiej mecz odjechać teraz, na gorąco - wyjaśnił lider quick-miksu Piotr Świst. - Nie da się ukryć, że przez cały czas myśleliśmy o tym, co się stało...

    - Boję się najbliższego tygodnia. Będziemy mieli pogrzeb Rafała. Zestawienie tych dwóch słów paraliżuje mnie. Nawet nie potrafię o tym myśleć - powiedział członek zarządu ZKŻ Jacek Frątczak. - Jeszcze w piątek widziałem Rafała zmęczonego, ale z takim błyskiem w oku. Rafała, który zaczyna żyć tym, co robi. Opowiadał o startach w Anglii i Szwecji. O tym, że miał pracowity tydzień, że był bardzo zmęczony, że raz spał bez przerwy przez 12 godzin, a jak zasnął w samolocie i obudził się, nie wiedział, czy jest w Szwecji czy w Anglii. Nic nie wskazywało na to, że wydarzy się taka tragedia.

    Przed rozpoczęciem tego meczu nie było prezentacji. Na tor wyjechali tylko wszyscy żużlowcy ZKŻ z czarnymi opaskami na ramionach. Na środku płyty stadionu przy ul. Wrocławskiej z kwiatów ułożono wielkie serce, a w nim krzyż ze zniczy.


    Nie po raz pierwszy

    Robert Dados i Rafał Kurmański to nie jedyni żużlowcy, którzy popełnili samobójstwo. Kilka lat temu w celi więziennej powiesił się zawodnik Wybrzeża Gdańsk - Jarosław Kalinowski. Wcześniej zabił żonę. W podobny sposób zmarł także były żużlowiec Kolejarza Opole - Karol Lis. Żona zagroziła, że go zostawi.






    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)