poniedziałek
31 sierpnia 2015

Egzamin na prawo jazdy też w powiecie

  • autor: Agata Kondzińska
  • 2008-01-28, Aktualizacja: 2008-01-28 09:08

Dobra wiadomość dla mieszkańców tysięcy mniejszych miejscowości w Polsce. Chcąc zdobyć prawo jazdy, nie będą już musieli jeździć wiele dziesiątków kilometrów na egzaminy do miasta wojewódzkiego.



Dobra wiadomość dla mieszkańców tysięcy mniejszych miejscowości w Polsce. Chcąc zdobyć prawo jazdy, nie będą już musieli jeździć wiele dziesiątków kilometrów na egzaminy do miasta wojewódzkiego. Ośrodki ruchu drogowego mają powstać w powiatach.

Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt zmiany przepisów, które pozwolą na otwarcie ośrodków ruchu drogowego w 65 miastach powiatowych. Pomysł popierają parlamentarzyści PO, więc wszystko wskazuje na to, że droga tysięcy przyszłych kierowców po prawko skróci się już wiosną.

Teraz egzamin na prawo jazdy można zdawać wyłącznie w mieście wojewódzkim lub mieście, które było siedzibą województwa przed reformą administracyjną. Obecnie działa zaledwie 27 wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego (WORD). Zdających jest natomiast tak wielu, że tworzą się gigantyczne kolejki. WORD-y są przeciążone. Nie radzą sobie z dotrzymaniem terminów. Przepisy mówią, że ośrodek ma 30 dni na przeprowadzenie egzaminu, a tymczasem średni czas oczekiwania jest o połowę dłuższy.

Orędownikiem zwiększenia liczby ośrodków jest poseł Piotr Stanke z województwa pomorskiego. Władze Chojnic, z którymi związany jest Stanke, od dawna starały się o utworzenie ośrodka ruchu drogowego na swoim terenie. - Nasi mieszkańcy, którzy chcą zdawać egzamin, mają do wyboru Gdańsk oddalony o 100 km, Bydgoszcz o 130 km lub Piłę, do której również mają 100 km - mówi Stanke.

Dlatego PiS proponuje, by egzaminy na prawo jazdy były organizowane też w miastach na prawach powiatu. Ale nie obligatoryjnie. Ośrodki ruchu drogowego miałyby powstawać tylko w tych miastach, których władze będą tego chciały.
- Starosta powiatu występowałby o zgodę do marszałka województwa. Ten decydowałby o powołaniu do życia ośrodka - tłumaczy zasady Stanke.

Zwiększenie ilości ośrodków egzaminacyjnych nie pociągałoby za sobą wielkich wydatków. - Z pieniędzmi nie byłoby problemu, bo idą one za egzaminem - zapewnia. Każdy przyszły kierowca płaci za swój egzamin.
Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, Chojnice będą pierwsze w kolejce do marszałka województwa pomorskiego.- Wielokrotnie o to się staraliśmy, ale za każdym razem odchodziliśmy z kwitkiem - opowiada Marek Buza, członek zarządu powiatu.

Dodaje też, że zmiana przepisów skończyłaby nieprzyjemną korespondencję z władzami miast, w których są ośrodki ruchu. - Dostajemy od nich pisma z prośbą, by nasi instruktorzy nie szkolili u nich swoich kursantów w godzinach szczytu, bo blokują ruch na ulicach - opowiada Buza. Wyjaśnia, że przyszli kierowcy muszą jeździć tam, gdzie potem będą zdawać egzaminy. - Przecież nawet doświadczony kierowca może się pogubić w mieście, którego nie zna - dodaje ze zrozumieniem urzędnik.
Piotr Stanke ma nadzieję, że jego propozycja znajdzie zwolenników w parlamencie. - Więcej ośrodków to mniejsze kolejki i nowe miejsca pracy - wylicza.
PiS w tej sprawie może liczyć na poparcie PO. - Każdy pomysł, który zbliża instytucję do mieszkańca, jest godny poparcia - mówi Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu Platformy.

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij