Wybierz region

Wybierz miasto

    Ekspozycja w gdańskim Manhattanie - piękno zaklęte w drzewie

    Autor: Arkadiusz Gancarz

    2004-12-12, Aktualizacja: 2004-12-17 15:14

    Zenon Kosater z Trzepowa w gminie Przywidz, którego pierwszą wystawę można podziwiać w Centrum Handlowym Manhattan w Gdańsku Wrzeszczu, przygodę z rzeźbiarstwem rozpoczął 26 lat temu... w wojsku.


    Zenon Kosater z Trzepowa w gminie Przywidz, którego pierwszą wystawę można podziwiać w Centrum Handlowym Manhattan w Gdańsku Wrzeszczu, przygodę z rzeźbiarstwem rozpoczął 26 lat temu... w wojsku.
    - W drugim roku służby potwornie się nudziłem - uśmiecha się artysta. - ?Rezerwa? ganiała młodych żołnierzy, a ja z kolegą założyliśmy modelarnię. Pierwsze płaskorzeźby ?dłubałem? w gipsie.
    Panowie budowali również zamki i wiatraki z zapałek.
    - Wymagało to dużo cierpliwości, jednak efekty były niesamowite - opowiada pan Zenon. - Potem nieśmiało zacząłem strugać postacie w drzewie. Dłonie nabierały sprawności. Figurki robiły się coraz większe.
    Początkowo rzeźby powstawały okazjonalnie - jako prezenty na urodziny, imieniny, uroczystości rodzinne. Pan Zenon robił karmniki, kwiaty, postacie świętych. Czasami płaskorzeźby ze scenkami rodzajowymi, albo szopki. Dziś prace wystawione w centrum handlowym Manhattan to jedynie niewielka część dorobku artysty. Kilkanaście stoi w przydomowym ogrodzie i w pracowni. Obejrzeć można m.in. kilkumetrowego Pegaza, ul, płaskorzeźbę ?Święta Rodzina?, Syrenkę i Jeźdźca na koniu.
    - Sporo moich prac pojechało w Polskę i świat. Nawet dokładnie nie wiem dokąd. Sprzedaję je turystom, gościom. Rozdaję dzieciakom ze szkół plastycznych. Nie rzeźbię dla siebie. Zależy mi by młodym ludziom zaszczepić zainteresowanie sztuką. Mam m.in. 19-letnią uczennicę z małej miejscowości niedaleko Hamburga. Od trzech lat odwiedza Trzepowo z rodzicami - mówi Zenon Kosater.
    Jego prace powstają z kawałków drewna, korzeni, pni, gałęzi, sęków. Najczęściej lipowych.
    - W każdym drewnie zaklęte jest piękno - twierdzi artysta. - Nigdy nie wyrzuciłem pniaka. Każdy można wykorzystać. Czasami ozdabiam prace bursztynem, muszelkami lub kwiatami. Rzadko je koloruję, bo... nie potrafię. Zresztą nie wszystkie się do tego nadają. Naturalne rzeźby są najpiękniejsze.
    Kilka potężnych rzeźb pana Zenona można spotkać na korytarzach Centrum handlowego Manhattan w Gdańsku Wrzeszczu

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)