Gangi Nowego Osiedla

Autor: Oskar Skibicki

2003-11-19, Aktualizacja: 2004-12-18 17:13

Zainteresowanie publiczności przeszło oczekiwania organizatorów i twórców filmu. Aż dwóch seansów potrzeba było, aby wszyscy chętni mogli obejrzeć premierowy pokaz filmu "Gangi Nowego Osiedla".

Zainteresowanie publiczności przeszło oczekiwania organizatorów i twórców filmu. Aż dwóch seansów potrzeba było, aby wszyscy chętni mogli obejrzeć premierowy pokaz filmu "Gangi Nowego Osiedla".


Projekcja dzieła Tomasza Zasady i Mateusza Jemioły, filmowców- amatorów, odbyła się w klubie Żak w ramach imprezy "Stacja filmowa" Spotkania z Kinem Niezależnym. Miejscem akcji jest mało znane, stosunkowo młode gdańskie osiedle Karczemki. Podana w bardzo przystępny sposób fabuła zakrawa na coś z pogranicza komediowej fantastyki. Jak na każdym osiedlu i tam tworzą się podziały. Skłócone ze sobą Północ i Południe, których członkami są postacie ucharakteryzowane na bohaterów "Władcy pierścieni", jednoczą się w obliczu pojawienia się nowej dresiarskiej grupy Barbarzyńców. Brutalna, lubiąca sportową konfekcję społeczność ma przewagę siłową i liczebną. W pozbyciu się niechcianych intruzów mogą tylko pomóc akcesoria dające moc: hełm i kufajka, relikwie legendarnego założyciela osiedla - stoczniowca Władysława. Miejscami, za sprawą efektów komputerowych i świetnego montażu, zapominało się, że nie jest to film wysokobudżetowy.
Warto wspomnieć, że twórcami filmu są dwaj studenci pierwszego roku Politechniki Gdańskiej. Jak twierdzą, od szóstej klasy podstawówki zajmują się kręceniem filmów. To jest ich pierwsza publicznie pokazywana produkcja.


- Chcieliśmy zademonstrować, że nawet w warunkach domowych tzn. osiedlowych, można stworzyć coś ciekawego - wyjaśnia Mateusz Jemioł, współtwórca filmu.

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.