To jednak nie odpady z gorzelni zatruły ryby w Raduni

Odpady produkcyjne z gorzelni w Goszynie nie były przyczyną zatrucia ryb w Raduni pod koniec maja - to zaskakujące wyniki ekspertyz, które otrzymała Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim.

Odpady produkcyjne z gorzelni w Goszynie nie były przyczyną zatrucia ryb w Raduni pod koniec maja - to zaskakujące wyniki ekspertyz, które otrzymała Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim. Rzeka została skażona środkami chemicznymi.


Przypomnijmy: w ostatnich dniach maja wędkarze zauważyli, iż Radunią płyną dziesiątki śniętych leszczy i okoni. Strażacy, wraz z przedstawicielami Polskiego Związku Wędkarskiego, wyłowili z wody blisko 10 ton martwych ryb. Rzeka na odcinku od Straszyna do ujścia do Motławy w Krępcu, stała się martwa. Pierwsze podejrzenie padło na gorzelnię w Goszynie, która przed kilkoma laty wylała do Raduni sfermentowane drożdże z produkcji alkoholu. Tym razem przypuszczano, że do rzeki, podczas ulewnego deszczu, zostały spłukane gorzelniane odpady, składowane na okolicznych polach.
∨ Czytaj dalej

Po wykonaniu badań laboratoryjnych ta hipoteza się nie potwierdziła.


- Rybom nie zaszkodził alkohol, ani żadne substancje organiczne pochodzące z produkcji w gorzelni, lecz trujący związek chemiczny. Nie mogę ujawnić jego nazwy ze względu na dobro śledztwa - informuje Teresa Rutkowska-Szmydyńska, prokurator rejonowy w Pruszczu Gdańskim. - Zleciliśmy dalsze analizy. Pełne wyniki śledztwa podam po zakończeniu postępowania, za dwa lub trzy miesiące.





OGROMNE STRATY
Stanisław Lisak, prezes Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Gdańsku

- W ostatnim sezonie, na zarybianie Raduni przeznaczyliśmy 85 tys. zł. Siedem lat temu doszło do zatrucia rzeki przez gorzelnię w Goszynie, jednak na mniejszą skalę. Prokuratura w Pruszczu umorzyła wtedy postępowanie, a my dochodziliśmy odszkodowania od firmy, występując do sądu z prywatnym pozwem. Nasze straty wyniosły 60 tys. zł (w tym m.in. koszty zarybiania). Otrzymaliśmy 22 tys. zł. Tym razem straciliśmy znacznie więcej. Po zakończeniu śledztwa będziemy domagać się rekompensaty.

Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij