Wybierz region

Wybierz miasto

    Trener liczy na wszystkie

    Autor: Maciej Polny

    2004-05-11, Aktualizacja: 2004-12-18 14:41

    W środę reprezentacja Polski w judo odlatuje do stolicy Rumunni - Bukaresztu, by wziąć udział w mistrzostwach Europy. Rozpoczną się one w ten piątek i potrwają do najbliższej niedzieli.

    W środę reprezentacja Polski w judo odlatuje do stolicy Rumunni - Bukaresztu, by wziąć udział w mistrzostwach Europy. Rozpoczną się one w ten piątek i potrwają do najbliższej niedzieli.


    Wśród kobiet znalazły się dwie zawodniczki AZS AWFiS Gdańsk, Adriana Dadci i Magdalena Kozioł. Trener Radosław Laskowski z Gdańska liczy jednak na całą siódemkę pań.

    - Zawodniczki wydają się dobrze przygotowane - mówi trener Laskowski. - Ponad dwa tygodnie spędziliśmy w Zakopanem, głównie pracując nad przygotowaniem ogólnorozwojowym. Tuż przed wyjazdem przez osiem dni gościliśmy we Władysławowie, szlifując technikę, taktykę i szybkość.


    - Z pańskich podopiecznych najwięcej do powiedzenia powinny mieć Dadci i Anna Żemła-Krajewska.


    - Obie zakwalifikowały się wcześniej do igrzysk olimpijskich w Atenach. Start w ME to jeden z etapów przygotowań, chociaż zapowiadają walkę o medale. Dadci to była mistrzyni Europy. Żemła nie zdobyła jeszcze medalu. Z pozostałych praktycznie każda, plasując się w czołowej piątce mistrzostw, może także wywalczyć przepustkę do Grecji.


    - Liczą się przede wszystkim zdobyte punkty.


    - To prawda. W przeciwieństwie do turniejów kwalifikacyjnych rumuński turniej punktowany jest podwójnie. Najwięcej zależy od losowania. Niektóre rywalki zwyczajnie "leżą" moim podopiecznym.






    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)