Wybierz region

Wybierz miasto

    Zakończyła się kolejna Gdańska Wiosna

    Autor: Anna Malcer

    2002-04-22, Aktualizacja: 2004-12-18 00:46

    Sobotnim koncertem w Dworze Artusa zakończyła się kolejna Gdańska Wiosna. Zwieńczeniem czternastu wysokiej klasy koncertów, z których każdy był inny i niepowtarzalny, był występ głównego sprawcy Wiosny w Gdańsku prof.

    Sobotnim koncertem w Dworze Artusa zakończyła się kolejna Gdańska Wiosna. Zwieńczeniem czternastu wysokiej klasy koncertów, z których każdy był inny i niepowtarzalny, był występ głównego sprawcy Wiosny w Gdańsku prof. Krzysztofa Węgrzyna z Orkiestrą Kameralną Polskiego Radia i Telewizji pod dyrekcją Agnieszki Duczmal.
    Agnieszka Duczmal po raz kolejny pojawiła się na festiwalu. Pytana dlaczego nie rozstaje się z Wiosną, powiada: - Bo kocham Gdańsk.


    Na pewno nie ona jedna, bo gwiazd z przyjemnością powracających na Gdańską Wiosnę było co najmniej kilka. Osobowością nie tylko wokalną, ale i sceniczną błysnęła amerykańska sopranistka Helen Bickers. Jej program złożony z broadwayowskich evergreenów, musicalowych standardów mienił się nie tylko muzycznym klimatem Broadway'u, ale także niezliczonymi kolorami pięciu szali, w które do każdego z wykonywanych kompozytorów spowijała się artystka. Towarzyszył jej pianista Greg Colson, którego kamizelki idealnie pasowały do szali Helen Bickers, czym duet wprowadzał widownię w przedni humor. Ukłonom i bisowi towarzyszył Kiwi - miniaturowy piesek Helen Bickers rasy cao de aoua, który usiłował "przeszczekać", zarówno burzliwe oklaski, jak śpiewaczkę.

    Jednym z udanych powrotów był także koncert Moskiewskiej Akademii Muzyki Dawnej pod dyrekcją skrzypaczki Tatiany Grindienko. Objawieniem tego wieczoru był precyzyjny, piękny ciemny sopran Galiny Muradowej, który w pełnym kształcie rozwinął się w jedynej współczesnej kompozycji tego wieczoru, "Passionslieder" Wladimira Martinowa. Tyle powroty.
    Najwięcej życia wnosi do Gdańskiej Wiosny cykl "New names".
    - Ubiegły rok obrodził polskimi laureatami międzynarodowych konkursów, a każdy z nich dał u nas koncert: skrzypek Mariusz Patyra, perkusistka Marta Klimasara, gitarzysta Marcin Dylla i babski kwartet smyczkowy Quarrel - mówi prof. Krzysztof Węgrzyn, dyrektor artystyczny festiwalu. - Największe wrażenie zrobił na mnie koncert Marty Klimasary. Nawet nie przypuszczałem, że na koncercie perkusyjnym tak można się wzruszyć. Jak ta dziewczyna gra na marimbie! To dla mnie zjawisko i pełne zaskoczenie.

    Kolejna Gdańska Wiosna już za rok. Do organizowania tego jednego z ważnych polskich festiwali muzycznych obok Cappelli Gedanensis i Polskiej Filharmonii Bałtyckiej ma przyłączyć się sopocka Polska Orkiestra Kameralna i miasto Gdynia. Przyszłoroczna Wiosna być może już będzie w pełni trójmiejska.

    prof. Krzysztof Węgrzyn
    skrzypek, dyrektor artystyczny festiwalu Gdańska Wiosna


    - Pod względem artystycznym tegoroczny festiwal przekroczył nie tylko moje oczekiwania. Zdarzyły się nadzwyczajne koncerty, zwłaszcza skrzypcowe stały na najwyższym poziomie. Cieszę się, że jest festiwal, że kolejnymi koncertami nie powiela tego, co się działo dnia poprzedniego czy przed rokiem. Mimo że organizacyjnie jesteśmy na etapie raczkowania, to w tym roku nawet publiczność dopisała. Gdańska Wiosna wychowuje sobie słuchaczy, ale pełen sukces osiągniemy wtedy, gdy gdańszczanie będą mówić Nasza Wiosna.

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)