2010-03-04 09:56:13
,
Aktualizacja
2010-03-04 10:00:30
Dla kogoś urodzonego w Warszawie i związanego z Polonią od początku kariery mecz przeciwko "Czarnym Koszulom" musi być wyjątkowym wydarzeniem.
- I na pewno takim jest, ale chyba już nie tak bardzo jak w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu, kiedy to zremisowaliśmy w stolicy. Sam czuję to, że już jestem polonistą w coraz mniejszym stopniu i gra dla zespołu z Warszawy to już dla mnie sprawa coraz bardziej odległa.
Ale jakiś sentyment do Polonii chyba pozostał?
- Oczywiście, że tak. W końcu kawał czasu spędziłem w tym zespole. W Gdańsku jednak jestem już ponad rok
i o przeszłości powoli zapominam.
Jesteś zaskoczony słabą postawą Polonii w tym sezonie i walką o utrzymanie się w ekstraklasie?
- To chyba zaskoczenie dla wszystkich, nie tylko dla mnie. W poprzednich rozgrywkach Polonia zajęła bodajże trzecie miejsce [czwarte - przyp. red.], a teraz jest druga, ale od końca. Na pewno możliwości naszego sobotniego rywala są znacznie większe i myślę, że Polonia utrzyma się w ekstraklasie i to bez większego problemu.
Czyli spodziewasz się w sobotę trudnego meczu?
- Nie ma innych w ekstraklasie, bo żadna z drużyn nie odstaje wyraźnie od innych. Każdy walczy o punkty i chce ich zdobyć jak najwięcej. Polonia jesienią wygrała w Poznaniu z Lechem, a teraz gładko przegrała z tym zespołem u siebie. Taka jest nasza liga.
Trenerem Polonii jest Jose Maria Bakero, a zatem zmierzycie się z hiszpańską myślą taktyczną.
- Już pomijając osobę szkoleniowca, to w tym zespole w ogóle jest międzynarodowe towarzystwo. W Polonii gra przecież Brazylijczyk, Nigeryjczyk, a ostatnio także Chilijczyk. Zapowiada się interesujący mecz, a my zrobimy wszystko, aby go wygrać.
Start mieliście udany, bo zagraliście niezły mecz w Wodzisławiu z Odrą. Do pełni szczęścia zabrakło tylko gola…
- Szkoda, że nie udało się strzelić tej bramki. Zabrakło nam tych dwóch punktów, aby dołączyć do czołówki. Drużyny przed nami wygrały swoje spotkania, a te za nami potraciły punkty, więc umocniliśmy się na szóstym miejscu. Odra w tym sezonie jeszcze niejednemu zespołowi zabierze punkty. I choć nie wzięlibyśmy tego punktu w ciemno, to jednak remis na wyjeździe trzeba przyjąć z szacunkiem.
Jak trzeba zagrać z Polonią, żeby wygrać?
- Przede wszystkim skutecznie. Nasza obrona dobrze spisała się w Wodzisławiu i rywale w zasadzie nie mieli okazji do zdobycia gola. Teraz do tego musimy dołożyć bardziej skuteczną grę w ataku.
Jesteś zadowolony ze swojego pierwszego występu w tym roku?
- Zawsze krytycznie patrzę na siebie i chyba jeszcze nigdy nie powiedziałem sobie po meczu, że to było to. W Wodzisławiu nie było źle, ale stać mnie na lepszą grę.