Będzie znakomity do ćwiczeń zmysłu równowagi i koordynacji ruchu, ale przede wszystkim - do zabawy. Ma mierzyć 37 metrów długości i będzie posiadał jedną pętlę o wymiarach 16,3 x 6 m. Tak ma wyglądać pierwszy w Gdańsku pumptrack, który powstanie na Oruni, dzięki środkom z Budżetu Obywatelskiego 2017.

Pumptrack ma powstać przy ul. Gościnnej na Oruni, pomiędzy zabytkowym budynkiem dawnej kuźni a Domem Sąsiedzkim. Przypomnijmy, że jest to projekt, który zwyciężył w ramach Budżetu Obywatelskiego 2017. W ubiegłym roku nie udało się jednak wyłonić wykonawcy inwestycji.

Specjalnie ukształtowana, falista nawierzchnia, wyprofilowane zakręty, sprawiają, że jazda na nich może odbywać się bez pedałowania. Pedały są potrzebne tylko na samym początku, kiedy trzeba wjechać na tor, później pozostaje już tylko kwestia odpowiedniego ułożenia ciała.


Pumptrack to tor rowerowy przeznaczony zarówno do rekreacyjnej jazdy dla najmłodszych, jak również do treningów dla bardziej zaawansowanych rowerzystów. Posiada specjalnie ukształtowaną, falistą nawierzchnię ( tzw.hopki) i wyprofilowane zakręty, a jazda na nim może odbywać się bez pedałowania. Daje możliwość obycia z rowerem oraz podniesienia umiejętności jazdy przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa - czytamy na stronie Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.

O zaletach tego nietypowego toru rowerowego przekonuje na Patryk Sikora, wnioskodawca projektu do BO. Mówi, że tor rowerowy będzie znakomity do ćwiczeń m.in. zmysłu równowagi i koordynacji ruchu. A dzięki temu, że oruński Pumptrack zostanie zbudowany z kompozytu, a nie np. asfaltu i w najnowocześniejszej technologii - będą mogli korzystać z niego także rolkarze czy deskorolkarze. Tor, który wykonany zostanie w całości z elementów prefabrykowanych, w przyszłości będzie można rozbudować.

Jak podaje DRMG, przetarg na realizację tego zadania wygrała firma P. W. „Mizan” Sławomir Ossowski, z którą podpisano umowę. Wykonawcy został już przekazany teren budowy. "Mizan" zwycięzca przetargu obecnie prowadzi rozmowy z potencjalnym wykonawcą toru.

- Niestety - co potwierdza Patryk Sikora - rynek pumptracków budowanych w technologii z prefabrykatów polietylenowych jest obecnie bardzo "kruchy" i na całą Polskę znajdziemy zaledwie 3 takich oferentów.



Prace pochłoną niecałe 190 tys. złotych i zakończą się w czerwcu 2018 r.

Przy placu rowerowym miała powstać "strefa komfortu" czyli leżaki, ławka, żywopłot... W związku jednak z przekroczeniem budżetu budowa została rozbita na II etapy. Pierwszy to wykonanie samego toru wraz z dojściem pieszym.
- Natomiast w drugim etapie przewidziane jest umiejscowienie małej architektury wraz z ewentualną rozbudową toru. Ale ten etap zostanie dopiero zgłoszony do BO 2020 - mówi P. Sikora, pomysłodawca oruńskiego pumptracku.


Zobacz, jak się jeździ po pumptracku w Słupsku.

gp24.pl

Zobacz, jak się jeździ po pumptracku w Nowym Sączu

gazeta krakowska

POLECAMY W NASZEMIASTO.PL:


Uwaga! Tutaj sprzedają „chrzczone" paliwo [lista stacji]



Test MultiSelect - pytania testu psychologicznego do policji



Janusze Projektowania - najgorsze pomysły na mieszkania



Uwaga! Lista najlepszych restauracji na Pomorzu



Najrzadsze imiona żeńskie nadane w 2017 roku



Turystyka

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!