Czy w Katowicach wyłączono czujniki smogowe podczas konferencji COP24?

W mediach pojawiła się informacja, że podczas spotkań COP24 w Katowicach zostały wyłączone czujniki smogowe po to, aby nie straszyć uczestników konferencji klimatycznej. Minister Paweł Ciećko, Główny Inspektor Ochrony Środowiska dementuje te informacje w wywiadzie dla serwisu Demaskator24.
  piotr krzyzanowski/polska press grupa

- Czy to prawda, że przed szczytem COP24 w Katowicach wyłączono czujniki smogowe?
To fake news. Absurd. Nawet w tej chwili możemy połączyć się ze stacją sprawdzającą jakość powietrza w Katowicach. W chwili kiedy rozmawiamy tj. o godz. 14,00 4 grudnia 2018 r. pył PM10 jest poniżej normy.

- Jaka jest norma?
Norma dobowa to 50 mikrogramów pyłu PM10. W każdej chwili możemy sprawdzić jakość powietrza w Polsce, zachęcam wszystkich do pobrania aplikacji ze strony GIOŚ, z portalu „jakość powietrza”, „Aplikacja na twój smartfon” (adres http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/home). W Katowicach mamy dwie stacje pomiarowe na jednej jest pomiar pyłu, na drugiej nie, stąd też może ten fake news. W całej Polsce mamy 260 stacji, są to stacje automatyczne i tzw. referencyjne gdzie przeprowadza się badania z filtra, który jest umieszczony w poborniku. Są to badania prowadzone metodykami manualnymi.

- Czyli Katowice mają powietrze w normie?
Dziś jak najbardziej. To miasto bardzo się zmieniło. Zostało zrewitalizowane.

- Amerykański portal Waqi.info wykorzystujący Państwa dane pokazuje, że jakość powietrza w Polsce jest tak zła, że porównywalna jest często z jakością powietrza w Chinach.
Nie wydaje mi się to możliwe. Nie jest tak źle, jak w Chinach. Prawdą jest natomiast, że najgorsze powietrze jest w regionach najbiedniejszych. To regiony tzw. ubóstwa energetycznego. Tam ludzie palą w piecach byle czym, najczęściej śmieciami. I dlatego najgorsza jakość powietrza jest w sezonie grzewczym.
W Polsce za jakość powietrza, zgodnie z ustawą odpowiedzialny jest wójt, burmistrz, prezydent miasta. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska rozlicza samorząd terytorialny z wdrażania programów ochrony powietrza uchwalonych przez sejmiki wojewódzkie.

- Czyli  nie państwo, a samorządy odpowiedzialne są za to, czym oddychamy. W jakich rejonach Polski powietrze jest najlepsze, a gdzie jest obecnie najgorzej?
W sezonie grzewczym w całej Polsce jakość powietrza pogarsza się. Są miejsca, gdzie jest lepiej np. tam gdzie jest naturalne przewietrzanie, czyli w Północnej Polsce lub na obszarach o małym zaludnieniu, np. w warmińsko mazurskim, w pasie wschodnim. Najgorzej jest w paśmie południowej Polski. Ale mamy tu dobre przykłady walki z zanieczyszczeniem powietrza. Chodzi mi o Zakopane, w którym jakość powietrza znacząco się poprawiła.

- Najwięksi truciciele to?
80 proc. zanieczyszczeń powietrza pochodzi z tzw. niskiej emisji, czyli z naszych domowych palenisk i z pojazdów. Zaledwie 20 proc. pochodzi z przemysłu. Zatem, to my sami trujemy najbardziej.

- Przemysł nie truje?
To przekonanie jest pokłosiem minionego okresu, kiedy to wszystkie elektrociepłownie, huty czy zakłady przemysłowe emitowały dziesiątki tysięcy ton pyłów i gazów do powietrza. Teraz już tak nie jest.

- Znaczna część przemysłu została zamknięta albo nie wytrzymała konkurencji. Stąd pewnie poprawa jakości powietrza w Polsce?
Nie. To nie prawda. Kolejny fake news. Fabryki, które nie wytrzymały konkurencji same się zamknęły. Jednak reszta się zmodernizowała. Nowe przepisy dyrektywy CAFE (Clear Air for Europe), którą cały czas wdrażamy w Polsce, zmusiły nasz przemysł do zastosowania najnowszych dostępnych technik na światowym rynku. I polskie elektrociepłownie dostosowały się do tych przepisów, bo nie miały wyjścia. I dobrze, że nie miały. Nasze elektrociepłownie mają bardzo nowoczesne instalacje do odpylania i zmniejszania emisji gazów, bo za każdy wyemitowany metr sześcienny gazu trzeba zapłacić zgodnie z zasadą, że zanieczyszczający płaci.

- Prawa do emisji CO2 bardzo wzrosły. Wcześniej było to około 9 euro za tonę, teraz dochodzi nawet do 20. Polskie elektrownie węglowe będą produkowały coraz droższy prąd, jeśli ceny emisji wzrosną jeszcze bardziej.
Duże podmioty gospodarcze i przemysł ciężki muszą się dostosowywać.

- Czy polskie elektrociepłownie i zakłady będzie na to stać?
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.

- Jak całościowo ocenia pan jakość powietrza w Polsce? W rankingach polskie miasta określane są jakie te najbardziej zanieczyszczone w Europie.
Trzeba by było być hipokrytą, żeby powiedzieć, ze jest inaczej. Nasze miasta czy miejscowości w sezonie grzewczym są zanieczyszczone. Chociaż z roku na rok zaczyna się to mocno poprawiać. Wzrosła świadomość nie tylko obywateli, ale i rządu. Mamy pierwszy rząd, który stworzył program czyste powietrze. Planuje się wydać na poprawę jakości powietrza 103 mld złotych w ciągu 10 lat.

- W jaki sposób?
Te środki przeznaczone są na termomodernizację obiektów, wymianę palenisk domowych na nowoczesne piece gazowe, kondensacyjne, a tam gdzie nie ma rury gazowej na nowoczesne paleniska na węgiel. Wymianę okien i drzwi. Program ten realizują wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Tam trzeba się zgłosić, zarejestrować w generatorze wniosku o dofinansowanie wymiany paleniska  i uzyskać dopłatę, w niektórych regionach nawet do 100 proc.

- To duża zachęta, czy jest zainteresowanie wymianą pieców?

Tak, zainteresowanie jest olbrzymie, ale starczy środków dla wszystkich. A wnioski można składać od dwóch miesięcy.

- To kiedy będziemy oddychać czystym powietrzem w Polsce?
Z roku na rok oddychamy czystszym powietrzem.  W Zakopanem jakość powietrza bardzo się poprawiła, mimo, żekiedyś była porównywalna z dzielnicami przemysłowymi, w Nowej Hucie w Krakowie. To miasto ma największy regres zanieczyszczeń w całej Polsce, uzyskują średnią roczną poniżej 40 mikrogramów w metrze sześciennym pyłu zawieszonego PM10. Dlaczego? Bo rozwijają geotermię podhalańską. Woda z ziemi trafia do naszych kaloryferów poprzez wymienniki. Tam nie ma nawet gdzie śmieci spalić. Wzrasta też wolumen odpadów, a zatem nie trafiają one do pieców. Niska emisja plus rozwój geotermii plus wzrost wolumenu śmieci, które nie są już spalane,  oznaczają gwałtowną poprawę powietrza.

- A w Warszawie? Ostatnio spojrzałam na aplikację na telefonie mierzącą jakość powietrza na moim osiedlu i norma była przekroczona 900 proc. PM10
Trudno mi w to uwierzyć. Trzeba powiedzieć o kilku aspektach mierzenia zanieczyszczenia powietrza. Wiele aplikacji korzysta z niskokosztowych mierników. Nijak ma się to do rzeczywistości. To tak, jakby kupić tanie urządzenie, które nie jest wzorcowane, kalibrowane. Każdy wynik z naszych urządzeń jest porównywany z wzorcem międzynarodowym metodyką referencyjną i może ulec korekcie. Jedyną i, podkreślam to z całą odpowiedzialnością, jedyną wiarygodną informację na temat skali zanieczyszczenia środowiska można uzyskać ze strony i wspomnianej aplikacji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Cała reszta jest papierkiem lakmusowym, który pokazuje tylko: duże lub małe zanieczyszczenie. Koszt jednej naszej stacji to 600 tys. zł do tego dochodzą koszty jej obsługi – kolejne kilkanaście tysięcy. Koszt miernika wykorzystywanego przez aplikacje to 2,5 tys. zł.

- Zatem przekroczenie normy o 900 proc. pokazywane przez popularne aplikacje na telefon nie oznacza, że moje dziecko zaraz będzie miało raka płuc?

Korzystajmy z wiarygodnych mierników, które muszą być rozmieszczone w odpowiednich miejscach. Wszystko to jest określone w ustawach i dyrektywach unijnych (czy nie za blisko, nie za nisko, nie za wysoko itd.) Gdyby była średnia 900 mikrogramów na metr sześcienny musielibyśmy ogłosić już alarm. Być może średnia godzinowa tyle wyniosła. Nasze mierniki wyłączają się automatycznie już powyżej 1000 mikrogramów na metr sześcienny. To oznacza, że więcej nie mogą już mierzyć, bo się zepsują.

- Są takie przypadki?
Do tej pory był taki przypadek w Nowym Targu, dwa lata temu. Na skutek spalania odpadów w paleniskach domowych.

- Wracając do węgla, prezydent Duda powiedział, że Polska z węgla nie zrezygnuje.
Wszyscy nasi sąsiedzi posiadają elektrownie atomowe. Węgiel jest naszym podstawowym źródłem. Dopiero daleko potem są źródła odnawialne. W chwili obecnej rezygnacja z węgla jest niemożliwa.

- Komisja Europejska przyjęła strategię stworzenia gospodarek zero emisyjnych do 2050 r.
Nie ma gospodarek bezemisyjnych. Nie wyprodukujemy stali bez emisji CO2, a nawet nie upieczemy chleba. Trzeba zagrzać piec, wytopić surówkę itd. Wejdziemy w gospodarkę o obiegu zamkniętym, wykorzystującą surowce wtórne. I to jest dobry kierunek. Możemy np. wymienić część komunikacji publicznej na taką z napędem elektrycznym, ale całkowita rezygnacja z węgla jest niemożliwa.

- Polska strategia walki ze smogiem, to…
Walka z niską emisją, czyli tą z naszych palenisk i ze spalinami plus wzmożona kontrola. Zachód odchodzi od diesli. A my za chwilę staniemy się śmietnikiem Europy, gdzie te diesle przyjadą.
Program czyste powietrze to termomodernizacja, wymiana wysokoemisyjnych źródeł ciepła. Nie będziemy mieli czystego powietrza, dopóki nie zmieni się mentalność ludzi. Jeszcze 5 lat temu nikt nie mówił o tym czym palimy w piecach i jak złym powietrzem oddychamy. Skomasowana walka z niską emisja trwa dopiero kilka lat.

- Dopłaty są od dwóch miesięcy.
Ale legislacja była przygotowywana od dawna.

- Co smog robi z naszym organizmem?
Zdefiniujmy, co to jest smog. Zlepek dwóch słów: fog czyli mgła i smoke czyli dym. Mgła przesiąknięta dymem, brak przewietrzania, ruchów powietrza, brak przemieszczania się zanieczyszczeń do wyższych partii powoduje powstawanie zjawisk smogowych. Do tego nakłada się zjawisko inwersji. Na południu Polski 1/3 roku to cisze wiatrowe. A dużych miastach brak korytarzy powietrznych. Deweloperzy budowali, gdzie chcieli. Stąd też osiadanie pyłu dużej frakcji PM10 i drobnej PM 2.5 oraz węglowodoru aromatycznego, który jest badany. Benzoalfapiren wdychany przez nasze płuca mutuje komórki i powoduje nowotwór. Sam pył powoduje astmę, POH, czyli przewlekłe obturacyjne  zapalenie płuc. Zanieczyszczenie powietrza wtórnie przyczynia się do zgonów, bo wywołuje również inne choroby. Cierpią również zwierzęta, które chorują w wyniku zanieczyszczenia powietrza.

- Ilu Polaków umiera z powodu zanieczyszczenia powietrza?
Mamy 45 tys. zgonów rocznie w Polsce. To nam pokazała Światowa Organizacja Zdrowia. I ja jej wierzę.
Rozmawiała Katarzyna Stańko

Katarzyna Stańko

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3