Gdańsk i Gdynię łączy bilet metropolitalny

Nie łatwo było wprowadzić wspólny bilet, który upoważniałby do jazdy przez Gdańsk i Gdynię. Pracę nad projektem trwały kilkanaście lat! W końcu umowę w tej sprawie udało się podpisać pod koniec 2007 r. Dziś bilet metropolitalny można doładować przez Internet, a wielu mieszkańców Trójmiasta nie wyobraża sobie bez niego życia.

Polecamy:
Gdańsk i Gdynia - razem, czy osobno?

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© G. Mehring)

Nie byłoby biletu metropolitalnego gdyby wcześniej, w czerwcu 2007 r, nie powstał Metropolitalny Związek Komunikacji Zatoki Gdańskiej (MZKZG). Powołało go siedem miast (Gdańsk, Gdynia, Sopot, Reda, Rumia, Pruszcz Gdański oraz Wejherowo) i sześć gmin (Kolbudy, Kosakowo, Luziny, Pruszcz Gdański, Wejherowo, Żukowo). Następnie trzeba było doprowadzić do porozumienia aż czterech różnych przewoźników - Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku, Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni, Miejski Zakład Komunikacji w Wejherowie oraz zarząd Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście. W końcu się udało i bilet metropolitalny wszedł do sprzedaży pod koniec 2007 r.

Obecnie dostępny jest zarówno w tradycyjnej formie papierowej, jako doładowanie karty miejskiej oraz elektronicznie na komórkę (trzeba wcześniej pobrać odpowiednią aplikację). Bilet metropolitalny cieszy się stale rosnącą popularnością. W pierwszym roku istnienia kupiło go 90 tysięcy osób. Władze MZKZG przewidują, że w tym roku ich bilet kupi już 360 tysięcy osób.

Niestety bilet metropolitalny nadal jest tylko dodatkową ofertą, a nie podstawowym sposobem zapłaty za komunikację miejską. W sprzedaży dominują bilety poszczególnych przewoźników ograniczone zasięgiem do jednego miasta. Co więcej jednorazowy bilet metropolitalny nie pozwala na jazdę Szybką Koleją Miejską, a bilet okresowy, lub dobowy daje już taką możliwość. Wynika to z faktu, że w SKM obowiązuje taryfa zależna od liczby przejechanych przystanków.
∨ Czytaj dalej

U pozostałych przewoźników oplata pobierana jest za sam czas podróży, lub wejście do jednego tramwaju, autobusu, czy trolejbusu. W całym tym galimatiasie pasażer może czuć się więc mocno zagubiony. Sytuację miało rozwiązać całkowite zintegrowanie komunikacji miejskiej w obrębie metropolii.

Wprowadzenie wspólnego biletu dla całego obszaru metropolii jest dopiero pierwszym krokiem do pełnej integracji systemu transportowego na jej terenie. Z począ- tkiem 2009 roku powinny przestać istnieć zarówno gdański ZTM, jak gdyński ZKM oraz wejherowski MZK. Ich rolę przejmie wtedy całkowicie już MZKZG. - takie zapowiedzi można było usłyszeć jeszcze w grudniu 2007 r.

Dowiedz się więcej o bilecie metropolitalnym, tutaj

Tymczasem do dziś połączenie przewoźników nadal istnieje tylko w sferze życzeń pasażerów podróżujących codziennie po kilku miastach. Czemu jeszcze nie doszło do realizacji tych ambitnych celów?

- Wola polityczna na pełną integrację komunikacji miejskiej nadal istnieje jednak pojawiła się bariera finansowa i plany musiały zostać wstrzymane - wyjaśnia Hubert Kołodziejski, przewodniczący MZKZG. - Wynika to z olbrzymich inwestycji miasta Gdańsk przed Euro 2012. Miasto po prostu nie może sobie pozwolić na przekazanie dochodów z tytułu sprzedaży biletów na rzecz związku, bo wtedy spadłaby jego zdolność kredytowa. Integracja komunikacji miejskiej jest więc zależna od spłaty należności i sytuacji ekonomicznej.

Niestety do tego czasu nie możliwe jest także pełne ujednolicenie taryf i wycofanie ze sprzedaży biletów poszczególnych operatorów. MZKZG stara się natomiast integrować komunikację w płaszczyźnie informacyjnej. Na stronie związku (www.mzkzg.org) działa na przykład wygodna wyszukiwarka połączeń pozwalająca zaplanować trasę całej podróży po miastach będących członkami związku.

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię