Karta Dużej Rodziny - prorodzinna akcja władz Gdańska

Karta Dużej Rodziny dla wielodzietnych małżeństw z Gdańska. Darmowe i promocyjne bilety oraz atrakcje. Władze zachęcają prywatne instytucje do akcji prorodzinnej.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© P. Świderski)

Przejazdy komunikacją publiczną za darmo we wszystkie dni tygodnia, również bezpłatne wejścia do miejskich muzeów i zoo oraz zniżki do teatrów i inne atrakcje będą przysługiwały rodzinom wielodzietnym. Władze Gdańska przygotowały dla nich Kartę Dużej Rodziny, która będzie odpowiednikiem znanej już Karty Miejskiej.

Karta przysługiwać będzie bezpłatnie małżeństwo z trojgiem i więcej dzieci. Wydawać ją będzie gdański Zarząd Transportu Miejskiego po uzgodnieniu z Miejskim Ośrodkiej Pomocy Społecznej w Gdańsku. Ta druga instytucja będzie doładowywała kartę.

Odpowiednie rozporządzenie w tej sprawie podpisał Paweł Adamowicz, prezydenta Gdańska.

Cała idea ma zachęcić gdańszczan do zakładania rodziny. - Powinniśmy wprowadzić modę na duże rodziny, a nie na drogie samochody - mówi Paweł Adamowicz.

- W Gdańsku mieszka ok. 4 tys. rodzin wielodzietnych z dziećmi w wieku szkolnym. Z doświadczeń innych miast wynika, że ze zniżki skorzysta 1/3 uprawnionych - mówi Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska, a na co dzień matka czwórki dzieci.

- Będziemy zachęcali także prywatnych właścicieli, restauratorów i dyrektorów kin, aby przyłączyli się do akcji - zapewnia Adamowicz.
Pomysł wprowadzenia ulg dla rodzin wielodzietnych zapoczątkowała Dania. W Polsce pierwszy był Poznań, ale równocześnie rozmowy na ten temat prowadzili również warszawiacy i krakowianie.

- Na naszej stronie zarejestrowało się już 1500 osób. Sporo sympatyków pochodzi spoza Gdańska. Są to mieszkańcy Gdyni, Sopotu, ale też Kartuz, Starogardu, czy Pruszcza - mówi Jacek Barzanowski, jeden z członków Związku rodzin Wielodzietnych 3 plus.

Rozmowy o wprowadzeniu Karty Dużej Rodziny od kilku miesięcy toczą się również w Gdyni i Sopocie. Jednak na razie tylko Gdańsk zdecydował się wcielić je w życie.

- Miasta widzą tylko koszty, które muszą wydać na rodziny wielodzietne. Nie widzą przychodu, a przecież, żeby przyszykować śniadanie nie wystarczy jeden bochenek chleba.
∨ Czytaj dalej

Muszę kupić ich pięć - tłumaczy pan Jacek, który razem z żoną wychowuje piątkę dzieci.

Wszyscy jednak zgodnie przyznali, że korzyści płyną także z samego posiadania dużej rodziny. - Wspieramy się nawzajem, razem się bawimy. W moim wieku nie wypada już samemu zjeżdżać na sankach. Z dzieciakami to co innego. Poza tym - im więcej tym weselej - podkreśla pan Jacek. A jego kolega dodaje - Chcemy zarażać optymizmem i wspierać tych, którzy zastanawiają się nad posiadaniem dziecka.

Karty wejdą w życie dopiero za miesiąc. Najpierw trzeba jednak wypełnić specjalny wniosek. Należy go złożyć w Punktach Obsługi klienta ZTM w Gdańsku.
Karta Dużej Rodziny - analogicznie jak Karta Miejska - wydawana będzie przez Zarząd Transportu Miejskiego zamieszkującym w Gdańsku rodzinom wielodzietnym, czyli mającym na utrzymaniu troje lub więcej dzieci (w wieku do 18 roku życia lub do 26 roku życia, gdy dziecko uczy się albo studiuje). Karta upoważniać będzie do darmowych przejazdów komunikacją miejską na terenie Gdańska we wszystkie dni tygodnia. Koszty doładowania karty ponosić będzie Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Do wniosku należy dołączyć podpisane zdjęcia oraz dowód tożsamości (w przypadku rodziców), legitymację szkolną, akt urodzenia lub legitymację studencką (w przypadku dzieci). Wniosek o wydanie karty rozpatrywany jest w ciągu miesiąca od dnia jego złożenia.

Komentarze (37)

avatar
avatar
Unlocked (gość)

Troszeczkę naczytałem się tych komentarzy i aż rwię się do polecenia sklepu internetowego pod adr. http://www.legaro.pl z odbiorem w Gdańsku Ujeścisku na Jeleniogórskiej 4 /8, gdzie kupiłem klocki LEGO w najlepszej dostępnej cenie na rynku. dzieciaki cały wczorajszy dzień przesiedziały w domu tworząc statki kosmiczne Star Wars z tanio kupionych zestawów . A za oknem zawierucha śnieżna. Dzisiaj - na sanki!!! A sklep idealny- szybkie zamówienie i od razu kupowanie z obniżką. To co piszą na http://www.opineo.pl o tym sklepie to cała pozytywna prawda.

avatar
Anna (gość)

niedawno otrzymalismy karty duzej rodziny ,dzieki nim mniej odchodzi mi na bilety czesto jezdze z dziecmi do szpitali ,specjalistow prawie 4 razy w miesiacu taka obowiazkowe wizyty mam zaoszczedzam przy tym sporo bo jeden wyjazd z jednym dzieckiem do specjalisty do gdanska wynosił kzdokrotnie 15 zł teraz moge zamias biletow fundne dzieciom kino , nie hodzilismy nigdy po przeliczenniu nnie opłacało sie sm dojzd do gd głównego 35 zł dla 5 osobowej rodziny ,,,,ktos o nas wkoncu pomyslał

avatar
Tomasz Mazepa (gość)

matka napisał:

Po co zakładać karty dla wszystkich członków rodziny? U mnie jedno dziecko od września póździe do pierwszej klasy, drugie jest w przedszkolu, a trzecie nie ma roku. Widomo, że nie będa jeździć same. Możnaby wystawić dwie kart dla rodziców i wpisać dane dzieci. Taniej, mniej papieru.



A ja mam dzieci nieco starsze: gimnazjum i liceum. Uważam że wydawanie KDD dla każdego z osobna to rewelacyjny pomysł gdyż każdy może korzystać z karty indywidualnie (dojazdy do szkół, do pracy). Mnie osobiście odciążyły one nieco i tak wątły budżet rodziny.

avatar
matka (gość)

Po co zakładać karty dla wszystkich członków rodziny? U mnie jedno dziecko od września póździe do pierwszej klasy, drugie jest w przedszkolu, a trzecie nie ma roku. Widomo, że nie będa jeździć same. Możnaby wystawić dwie kart dla rodziców i wpisać dane dzieci. Taniej, mniej papieru.

avatar
tatuś (gość)

Właśnie otrzymałem karty i okazało się ze teraz karta jest doładowywana na cały rok, co mnie ucieszyło. Karty otrzymałem 22 lutego a w sumie nie wiem czemu mogę z nich korzystać dopiero od marca no ale trudno. Katalogu nie otrzymałem bo jak to pani powiedziała jeszcze nie ma i ponoć ma być na stronie internetowej tylko też nie wiadomo kiedy. Ogólnie trochę bałagan i mało informacji oraz niedociągnięcia tak jak by karta była na wariata wprowadzona, ale mimo wszystko bardzo się ciesze i dziękuje, że nastąpiła jakaś pomoc dla dużych rodzin, które mają duuże wydatki na małych ludzików :)

avatar
J.K. (gość)

Dopisze, w komunikacji sprawdz sie karta ale przejazdy sa sporadyczne. Czy nie mozna uproscic i dac bilet roczny co by obnizylo koszty? Karta uaktywnia i zawsze mozna gdzies z dziecmi pojechac. Tylko co dalej? Znizek realnych nie ma, demografii to nie poprawia ale jako gdanszczanin od urodzenia, DZIEKUJE :)

avatar
J.K. (gość)

P.S. Miniatura, dzieci korzystaja glownie chodzac ze szkola. Wtedy cene biletu osculuje okolo 8zl na dziecko grupowy(normalnie 10zl). W soboty i niedziele ludzie moga chodzic prywatnie. Miniatura daje 20% znizki dla wielodzietnych jednoczesnie podniosla ceny biletow od grudnia! W teatrach na sezon 2010/2011 rowniez byly podwyzki. Gdybym wybral sie z cala rodzina normalnie to place 112zl lub teraz 90. Powiem ze jesli juz zdecyduje sie na te 90zl to nie ma dla mnie roznicy czy 112. Placac grupowy wychodzi 64zl ale nie moge kupic grupowego dla 8 osob wiec dzieci beda chodzic tylko ze szkola. I tak to wyglada.

avatar
J.K. (gość)

Dla oponentow: w POLSCE polityka demograficzna jest tragiczna!!!! Prowadzi to do zapasci systemu umowy spolecznej!!!! Tylko dzieki rodzinom wielodzietnym efekt ten sie nieco zmniejsza ale nastapi poniewaz nic sie z tym nie robi realnie. I nie chodzi tutaj o pomoc finansowa ale innego rodzaju. Ubezpieczenie zony ktora pracuje w domu, problem VATU (czyli podatku od luksusu) na rzeczy i ksiazki dla dzieci. I tym podobne sprawy. Bedze tak ze ktos np. wypracuje sobie 1600zl emerytury. Panstwo polskie powie tak, ok. ma Pan/Pani te 1600zl emerytury wypracowanej ale my nie mamy pieniedzy i pomnozymy te kwote przez 0,6. Wychodzi 960zl. I tak wlasnie bedzie. A jak ktos wypracowal mniej? Ludzie myslcie, bo na zachodzie juz dawno mysla. Prowadza realna polityke prorodzinna i drenuja nas z sily roboczej (w tym wyspecjalizowanej). A wy sie czesto obrzucacie blotem, zazdroscicie jedni drugim a przeciez wszyscy jedziemy na tym samym wozku.

J.K. Wykladowca z UG

avatar
J.K. (gość)

Jezeli chodzi o pozstale "atrakcje". Wezmy ZOO, jakos nie cieszy mnie perspektywa specjalnych dni dla rodziny wielodzietnych. Do ZOO chodze z rodzina raz na 2 - 3 lata, teraz moze i czesciej ale... takie wyjscie w specjalny dzien oznacza "sped" rodzin wielodzietnych!!!! A czy nie mozna bylo zamiast tego wprowadzic kuponu np. na 1 -2 wyjscia rocznie albo nie ograniczac tego tak.

Nie lubie sie tez czuc napietnowany (podjalem pewna odpowiedzialnosc i korzystam z tego co uwazam za sluszne) zwlaszcza ze to moje dzieci beda utrzymywac z podatkow w przyszlosci wszystkie osoby w tym te, ktore posiadaly dzieci w liczbie mniejszej od 3 (przypominam ze demograficzna koniecznosc w Polsce to dzietnosc na poziomie 2,1 a nie 1,2 - 1,3 ja kto jest obecnie). Dla mnie upokarzajace jest wprowadzanie specjalnego dnia w ZOO i chodzenia co miesiac do ZTM aby laskawie podarowali darmowe bilety. Oczywiscie mozna sie do tego przyzwyczaic ale nie tedy droga a chodzi mi o sposob dystrybucji tego przywileju. W koncu sama karta jest wazna 1 rok, wiec czemu nie mozna jej aktywowac 1 raz w roku?! Czy nie nalezalo by isc w kierunku zmiejszenia biurokracji? Przeciez to generuje koszty (biurokracja).

avatar
J.K. (gość)

Kto zaklada ze 1/3 a nie np. 9/10 jak to bedzie realnie? Napisalem juz o problemie takim iz z karty w niektorych okresach bedzie sie korzystac sporadycznie albo wogole mimo to ja doladowujac bo przeciez nigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie ochota na jakis wypad.

Karta jest jednak bardzo potrzebna bo kazdy wyjazd z dziecmi to duze koszty i duze rodziny byly skazane na margines. Dziwne ale bylem w lecie w Budapeszczcie i tam bilet rodzinny 3 dniowy kosztowal okolo 30zl na nasze na cala rodzine (8 osob) na cala komunikacje lacznie z metrem! W Polsce, za jeden przejazd do Gdanska i z powrotem (na stare miasto) trzeba bylo zaplacic 25zl!!

Staram sie tylko zwrocic uwage na bezsensownosc sposobu rozliczenia i na sama niewygode i koniecznosc chodzenia do punktu (dzis byly duze kolejki) i doladowywania karty co miesiac niezaleznie czy sie korzysta z przejazdow czy nie, nie najtanszym wcale biletem. A ze ktos chce i powinien korzystac w programu aktywacji nie oznacza ze nie widzi mankamentow takiego rowiazania, ktore wymaga comiesiecznego stania w kolejce tylko po to aby budzet miasta mogl sie rozlicznac z ZTMem za potrzebne ale najczesciej niwykorzystywane bilety.

Wybierz kategorię