Lechia Gdańsk tylko zremisowała z Koroną Kielce 0:0 i do prowadzącej Jagiellonii Białystok traci już trzy punkty. Biało-zieloni w trzecim meczu z rzędu nie stracili gola, ale ważniejsze jest to, że nie strzelili i zawiedli w ofensywie.

- Mamy teraz trzy mecze w ciągu ośmiu dni i nie wykluczam zmian w składzie, ale nie wiem czy już na mecz z Koroną - mówił Piotr Nowak, trener biało-zielonych.

Szkoleniowiec przemyślał sprawę i do gry desygnował Grzegorza Kuświka, a na ławce rezerwowych zostawił Marco Paixao. Dla Kuświka to dopiero pierwszy mecz w podstawowym składzie od marcowego spotkania z Legią Warszawa. Poza tym, zgodnie z oczekiwaniami, w miejsce pauzującego za żółte kartki Simeona Sławczewa wskoczył Milos Krasić, który wrócił po wyleczeniu urazu.

Lechia zagrała dobrze tylko przez kwadrans pierwszej połowy i wtedy miała dwie okazje, po których powinna objąć prowadzenie. Najpierw po zagraniu Sławomira Peszki w dobrej sytuacji znalazł się Milos Krasić, ale szukał jeszcze Grzegorza Kuświka, który zamiast strzelać z pierwszej piłki próbował ją jeszcze przyjmować i został zablokowany. Chwilę później będący w bardzo dobrej formie Lukas Haraslin wypracował sobie pozycję do strzału w polu karnym, ale tym razem próba uderzenia w krótki róg nie zakończyła się powodzeniem. A właśnie w ten sposób Słowak strzelał gole w ostatnich meczach z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza i Wisła Kraków. Później gra biało-zielonych zdecydowanie straciła na tempie, a coraz groźniej atakowali goście. Świetną akcję przeprowadził Maciej Górski, który przedarł się przez dwóch gdańskich obrońców, ale przegrał pojedynek sam na sam z Dusanem Kuciakiem. Lechia atakowała schematycznie, wolno i rywale nie mieli problemów z rozbijaniem ich ataków. Dopiero w doliczonym czasie gry uderzenie Rafała Wolskiego obronił Milan Borjan i to był dopiero pierwszy celny strzał biało-zielonych w tym spotkaniu.

- Mamy przecieki, że Lechia przestaje grać po 70 minucie i wtedy przyciśniemy - odgrażał się w przerwie meczu Rafał Grzelak, środkowy obrońca Korony.

Na początku drugiej połowy znowu groźniejsza byłą Korona, ale Górski ponownie przegrał pojedynek z Kuciakiem. Lechia szukała swoich szans, ale to był zły mecz w ofensywie biało-zielonych. Strzały z pola karnego Kuświka i zza pola karnego Wolskiego bronił Borjan. Wreszcie po dośrodkowaniu Wolskiego z rzutu rożnego akcji zamykający akcję Flavio Paixao nie trafił do bramki. Marco Paixao szukał gola po wejściu na boisku, ale i jemu brakowało skuteczności. Biało-zieloni po remisie z Koroną stracili cenne dwa punkty i po wygranych Jagiellonii i Lecha mistrzostwo Polski oddala się od zespołu trenera Nowaka. Lechia na 26 meczach zakończyła serię meczów u siebie ze strzelonym golem. Zresztą to nie koniec złych wiadomości. Żółte kartki otrzymali Rafał Janicki i Ariel Borysiuk, a to oznacza, że ten pierwszy będzie pauzował w dwóch meczach, a Borysiuk w jednym.



#TOP Sportowy24: Hity internetu minionego tygodnia


Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!