Pisze pięknie o miłości, ma swoje fan kluby w całym Trójmieście. Czy świętuje walentynki? Magdalena Kordel, autorka "Uroczyska" czy "Sezonu na cuda" dzieli się dzisiaj z naszymi Internautkami nie tylko książkami.

Perypetie miłosne Majki, Magdy, Michaliny, Leontyny to kanwy powieści jednej z najbardziej poczytnych autorek literatury kobiecej – Magdaleny Kordel. Anioł do wynajęcia, seria Malownicze czy Uroczysko to powieści, które czytelniczki pokochały od pierwszych stron.

Za jej powieściami stoi nie tylko sukces sprzedażowy – ponad 150 tysięcy sprzedanych egzemplarzy, ale prawdziwa grupa fanów, obecna w wielu pomorskich domach i aktywna w mediach społecznościowych.

Książki Magdaleny Kordel to historie miłosne, które przywracają wiarę w ludzi.


Autorka zaczęła pisać, by poradzić sobie z trudną przeszłością, ale szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników. Uwielbia podróżować, czytać i gotować. Razem z mężem i dwójką dzieci mieszka w Otwocku i kiedy tylko może ucieka w Sudety, bo marzy się jej własne Uroczysko.

Czy obchodzi Pani Walentynki - zapytaliśmy pisarkę?
Magdalena Kordel: Tak, codziennie. Walentynki to święto zakochanych i miłości. A ja jestem nieprzerwanie zakochana od dwudziestu jeden lat. Obchodzenie dnia Świętego Walentego początkowo mnie drażniło. Może dlatego, że jest to wybitnie komercyjne święto. Ale jakiś czas temu doszłam do wniosku, że właściwie jest miłe. Ale tylko wtedy, gdy jest podkreśleniem tego, co czujemy na co dzień.

Co w przyjaźni, a co w miłości  ceni Pani najbardziej?
I w jednym i w drugim cenię szczerość, oddanie, świadomość, że zawsze mogę na tej drugiej osobie polegać. Ciepło, poczucie bezpieczeństwa. Przekonanie, że ci którzy się ze mną przyjaźnią i mnie kochają, kochają mnie taką jaką jestem. A miłość to dodatkowo wspólna radość, wspólne łzy, wspólna odpowiedzialność, wspólna pasja... I jak najwięcej tych rzeczy wspólnych, z których rodzi się szczęście. 

Czy trzeba dążyć do spełnienia własnych marzeń?
Z całą pewnością tak. Marzenia mają wielką moc. Napędzają do działania, sprawiają, że mamy o co walczyć i do czego dążyć. Wzbogacają życie i uskrzydlają. Życie bez marzeń było by ubogie. Trzeba mieć ich naprawdę dużo, żeby miało się co spełniać. A nawet jeżeli na spełnienie niektórych trzeba długo czekać to i tak warto je pielęgnować.

Czy każdy powinien mieć swoje Uroczysko? 
Uroczysko to w moim pojęciu miejsce, gdzie czujemy się kochani i potrzebni. Gdzie możemy zarazem się ukryć, ale też przyjąć w jego progi tych, którzy potrzebują wparcia. To miejsce, które zawsze na nas czeka i niezmiennie trwa. To przede wszystkim ludzie, którzy kochają, to zapach ulubionego ciasta, czyjeś stęsknione ramiona. Tak, każdy powinien mieć swoje Uroczysko, w którym spełniają się tylko i wyłącznie dobre wróżby.

UWAGA KONKURS
Wydawnictwo "Znak" , z którym na stałe współpracuje pisarka, przekazało dla naszych Internautek najnowsze książki Magdaleny Kordel. Mamy do rozdania 6 egzemplarzy Sezonu na cuda i Nadzieje i marzenia.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!