Arthur Greiser (1897-1946) był jednym z głównych działaczy NSDAP w Wolnym Mieście Gdańsku

Arthur Greiser (1897-1946) był jednym z głównych działaczy NSDAP w Wolnym Mieście Gdańsku (© budesarchiv)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Arthur Greiser przedstawiał się jako orędownik współpracy Gdańska z Polską. Skończył na szubienicy jako zbrodniarz wojenny.

Pod koniec listopada 1934 r. doszło w Wolnym Mieście Gdańsku do przesilenia politycznego. Pod naciskiem współtowarzyszy z NSDAP dotychczasowy prezydent Senatu Hermann Rauschning podał się do dymisji, a jego miejsce zajął Arthur Greiser, dotychczasowy wiceprezydent. Zmiana ta nie ograniczała się do kwestii personalnych, lecz stanowiła ważny krok w umacnianiu wpływów nazistowskich w gdańskim quasi- państewku.

Nowo wybrany prezydent był weteranem I wojny światowej. Po jej zakończeniu zaangażował się w Gdańsku w działalność polityczną, by ostatecznie związać się ruchem narodowosocjalistycznym. Jako poseł NSDAP zasiadał w Volkstagu IV i V kadencji. Zmiana na szczytach władzy wywołała liczne komentarze i spekulacje. Zastanawiano się, jaki kurs obierze Greiser. Pozornie wyjaśnienie padło w przemówieniu, które prezydent Senatu wygłosił tuż po wyborze.

- Każdy obywatel i przyjezdny ochraniany będzie w Gdańsku przed elementami, które przez swą działalność zagrażać mogą istnieniu Wolnego Miasta Gdańska - przekonywał Greiser. - Każdy porządny człowiek na terenie Wolnego Miasta Gdańska - bez względu na zawód, wyznanie, rasę lub narodowość - korzystać będzie z pełni z opieki instytucji Wolnego Miasta.

Przy okazji przypomniał, że „Senat narodowosocjalistyczny” doprowadził do likwidacji szeregu spraw spornych, jakie istniały w relacjach polsko-gdańskich.

- To pokojowe ustosunkowanie się do Polski nigdy nie zmieni się, przeciwnie narodowosocjalistyczny Senat gdański dążyć będzie do dalszego udoskonalenia i poprawy wzajemnych stosunków - twierdził hitlerowiec. - Należy specjalnie podkreślić, że odbudowa gdańskiego życia gospodarczego możliwa tylko będzie w porozumieniu z Polską na podstawie lojalnego wykonywania umów, zawartych przez obie strony. Ludność niemiecka Wolnego Miasta oczekuje uznania swoich praw do narodowości niemieckiej, tak samo jak władze Gdańska uznały prawa ludności polskiej na terenie Wolnego Miasta, zawierając i wykonując odpowiednie umowy.

Czas pokazał, że zapowiedzi te niewiele miały wspólnego z rzeczywistością. W ciągu następnych miesięcy hitlerowcy rozprawili się z opozycją polityczną, dokonali pogromów i wypędzili z Wolnego Miasta większość ludności żydowskiej, wreszcie rozpoczęli przygotowania do wojny z Polską. Po jej wybuchu Greiser został mianowany namiestnikiem Okręgu Rzeszy Kraj Warty, gdzie bardzo szybko zyskał przydomek „kata Wielkopolski”. Ujęty przez Amerykanów w 1945 r., rok później stanął przed Najwyższym Trybunałem Narodowym. W trakcie procesu obrońcy poddawali w wątpliwość, czy Greiser jako prezydent Senatu Wolnego Miasta Gdańska może stawać przed sądem innego państwa, ale ta linia obrony została obalona. Wykazano, że w momencie popełniania większości zarzucanych mu zbrodni Greiser nie pełnił już funkcji prezydenta. Ostatecznie nazistę skazano na karę śmierci. Prośby Watykanu o darowanie życia Greiserowi nie przyniosły skutku. Wyrok wykonano 21 lipca 1946 r. Powieszenie eksprezydenta na stokach cytadeli poznańskiej było ostatnią publiczną egzekucją w Polsce. A

Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Smutne (gość)

Ciekawe wspominki. Widzę, że zdajecie sobie sprawę, nareszcie, że tracimy powoli Ziemie odzyskane. Pakować walizki. Nie tylko w Gdańsku. Powoli do tego faktu was władze przyzwyczajają.