Iwona Wieczorek zaginęła 17 lipca 2010 roku

Iwona Wieczorek zaginęła 17 lipca 2010 roku

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Od zaginięcia Iwony Wieczorek minęło blisko 2,5 roku. Policja wciąż szuka nowych wątków w tej sprawie.Ostatnio kontaktowała się z matką zaginionej, Iwoną Kindą i radiestetą, który jako miejsce ukrycia zwłok zaginionej wskazał okolice PGE Areny w Gdańsku.

Portal trojmiasto.gazeta.pl dotarł do radiestety, który wskazał miejsce ukrycia zwłok Iwony Wieczorek.
- Umiem ustalić, gdzie dana osoba została pochowana, bowiem zwłoki przez całe lata potrafią dawać sygnał radiestezyjny - mówi anonimowo dziennikarzowi trojmiasto.gazeta.pl radiesteta z Elbląga. - Minus jest taki, że nie da się wskazać dokładnego miejsca pochówku, ale obszar. W przypadku Iwony też tak jest. Mówimy o obszarze przynajmniej dwóch hektarów. Policjanci z Gdańska rozmawiali już ze mną o tym. Byłem gotów włączyć się do poszukiwań, ale stanowczo odmówili. Wolą takie akcje prowadzić sami, bez pomocy osób z zewnątrz - przekonuje mężczyzna.

Czytaj także: Satelitarne zdjęcia Trójmiasta pomogą w poszukiwaniach Iwony Wieczorek?

Jego zdaniem zwłoki Iwony zostały ukryte na działkach w Gdańsku Nowym Porcie - na terenie leżącym "na wysokości stadionu PGE Arena - tyle że po drugiej stronie torów kolejowych".

Według relacji portalu w grudniu śledczy ponownie kontaktowali się z matką zaginionej. Mieli pytać ją o to, czy przed zniknięciem córki pojawiły się żądania haraczu w zamian za nieutrudnianie prowadzenie salonu fryzjerskiego, którego kobieta jest właścicielką i pokazywać jej zdjęcia osób, które mogła rozpoznać.

Więcej na temat poszukiwań Iwony Wieczorek

źródło: trojmiasto.gazeta.pl
∨ Czytaj dalej


Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji


Komentarze (17)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

gaga (gość)

Ostatnio zaczęłam śledzić informacje o zaginięciu tej dziewczyny, nie sądzę by była jakąś tam dziewczyną lekkich obyczajów, była raczej przeciętną nastolatką. Mam jednak wrażenie, że niektórzy przesadzają z komentarzami. Piszcie istotne informacje, a nie bajki. Przypuszczam, że ona wsiadła do kogoś znajomego i raczej nie żyje. Jest też opcja z jakimś seryjnym mordercą, ale niczego nie da się wykluczyć puki nie ma ciała, a ciało może być wszędzie. Trzeba szukać jakiegoś punktu zaczepienia , a jak widać nie jest to monitoring. Nie ma tam jeszcze jakichś knajp po drodze? Niestety nie znam tego miast. Może trzeba przeszukać teren blisko miejsca jej zamieszkania, piwnice,strychy,garaże, ale teraz to już chyba za późno! Przypadek tylko może sprawić, że się znajdzie!

nma (gość)

http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,Iwona-Wieczorek-widziana-w-Paryzu-z-dzieckiem-To-byla-ona,wid,15808305,wiadomosc.html?ticaid=510ee5 a to ?:) Może żyje jednak

u fryzjera (gość)

Dziwne z tym salonem fryzjerskim,bo mnie obcinała dziewczyna o imieniu Iwona,bardzo podobna do niej w salonie fryzjerskim Victoria w Ropczycach na Podkarpaciu.Tel i adres tego zakładu fryzjerskiego jest w necie.Ale myślę,że to przypadek.

ewa (gość)

Ja tego nie rozumiem, tysiące osób ginie... a ona jedyna jest na czołówce? Ok, matka dla swojego dziecka zrobi wszystko, zgoda - a inne matki nie robią wszyskiego? a jakoś ich dzieci nie są pokazywane w telewizji.
Odnośnie ubioru, ja też chodzę na imprezy w kieckach no wiadomo lato nie będzie się kisić w spodniach więc raczej ubioru to nie jest wina.
Ja jestem przekonana,że ktoś gdzieś ją dorwał zakopał w zupełnie innym mieście i taki jest finał. Mam nadzieję, że ona żyje choć nie jestem o tym przekonana.
(Nie było mądre to, że wracała sama do domu, bo strzeliła focha)

robert (gość)

puszczanie się po baletach przeważnie końnczy się zle,szukala slomki do oka i cóż ...znalazła

człowiek (gość)

Mają zamknąć się i
siedzieć jak większość rodzin osób zaginionych? Ktoś napisze - jej starzy mają kasę i wpływy. Wiecie co napisze
- tu nie chodzi o kasę i wpływy, po prostu jej rodzina, matka są zdesperowani i pomocy szukają wszędzie,
też u takich ludzi jak Wy, bo a nóż ktoś coś wie, ktoś coś widział. W momencie zaginięcia sprawę kieruje się na
policje a później piszę się lub dzwoni do
jakiegokolwiek źródła powiązanego z mediami, nie trzeba na to kasy, oni to wszystko robią bezpłatnie a później
wszystko już toczy się samo.

człowiek (gość)

Pytanie do Was - czy to był wyzywający ubiór? Znała to miejsce jak
swoje mieszkanie, co miała ściągać stopa i pojechać z kimś obcym? Stwierdził, że nie będzie się narażać i pójdzie
piechotą. Byliście w Sopocie latem w weekend w nocy lub nad ranem? Przecież tam jest pełno ludzi - ona po prostu
nie czuła zagrożenia, nie dziwie jej się. Ale Wy nie bierzecie tego pod wgląd. Przecież łatwiej napisać, że była
zdzirą, która puszczała się na prawo i lewo. Ale dlaczego tak piszecie skoro nie znaliście dziewczyny od podszewki? A jak wasza siostra czy córka chodzą lub kiedyś pójdą na imprezę to jak będziecie się czuć gdy zaginie (bo może to spotkać każdego) a jedna osoba (piszę teraz o "lidi" która jako pierwsza napisała o wymyślonym sponsoringu - wymyślonym bo później się do tego sama przyznała) i oto w ten sposób zaczęła się nagonka na Iwonę. Życzę Wam wszystkim aby Iwona się odnalazła Wam na złość i żeby jakaś sytuacja w życiu uświadomiła Wam, jak to jest kogoś szmacić niewinnie przez wielkie grono ludzi. Abyście doznali ten ból. A i to że szuka ją rodzina to źle? A co ma siedzieć cicho aby ludzie nie dowiedzieli się o takich tragediach?

człowiek (gość)

Pisząc to chciałabym uświadomić Wam,
że każdy z Nas narażony jest na zniknięcie, uprowadzenie, zabicie, wypadek, cokolwiek. Dlaczego ją tak szmacicie?
Co ona złego zrobiła idąc na tą imprezę? Przecież gdyby jej matka, rodzina czy ona sama wiedziałaby co się stanie,
to by nie wyszła z domu. Podobnie jak wszyscy Ci co zaginęli czy zginęli. Wtedy nikt by nie ginął, wtedy nic nikomu
by się złego nie stało. Przecież ona była ubrana w krótką spódniczkę i bluzkę z krótkim rękawkiem
i normalnym dekoltem, do tego miała szpilki. Nie miała gołego brzucha czy cycków na wierzchu lub
nie była bez bielizny ze sterczącymi sutkami. Tego weekendu kiedy zaginęła Iwona, było minimum 30 stopni ciepła.
To był jeden z najcieplejszych weekendów lata.

człowiek (gość)

Każdy siedząc przed komputerem w zasadzie ma prawo napisać co myśli.
Obserwuje dokładnie sprawę od samego początku. Mam swoje wątpliwości, podejrzenia jak każdy.
Jestem córką, siostrą, kuzynką, koleżanką, przyjaciółką, sąsiadką, żoną, matką...
Podobnie tak jak Wy. Wychodzę z domu na spacer, do sklepu, do kościoła, do pracy, na imprezę.
Zimą ubieram się ciepło, latem wkładam przewiewną odzież. Na imprezy ubierałam i ubieram się seksi,
bo tak mi się podoba, bo każda kobieta chce swój seksapil podkreślić ładnym ubiorem, makijażem, fryzurą, szpilkami...
W końcu to normalne, bo nie wierzę, że Wy tak nie robicie. Będąc w wieku Iwony dużo imprezowałam,
to był czas kiedy mogłam się wyszaleć - przypominam 19 lat, po zdanej maturze - wakacje. Wiele z nas,
nie odpuściłoby takiej okazji na odreagowanie, na po prostu dobrą zabawę.

gość (gość)

na początku poszukiwań jasnowidz wskazał działki w NP/Letnicy, jako miejsce ukrycia ciała. podobno wtedy już je przeszukiwali. nic z tego nie rozumiem...

facebok gdanskniebezpiecznacedrowa (gość)

Szacun dla Matki za determinację i wiare. Takie bzdury jak w poprzednich komentarzach może wypisywać tylko ktoś komu nigdy nie zgineło dziecko!!

gosc (gość)

PRZECIEZ POlicja NIE NADAJE SIE NAWET DO SZUKANIA SKRADZIONEGO ROWERU A TU TAKIE COS PONAD SILY DZIELNYCH POLICJANTOW