Pracownicy wyruszyli rano, by protestować pod siedzibą zarządu Grupy Lotos. Zjechali z całej Polski. Reprezentanci protestujących rozmawiali już z przedstawicielami zarządu.

Od rana w czwartek, 16 lutego trwa w spółce Lotos Kolej pracowniczy protest w obronie dyrektora Mirosława Łosińskiego. W czwartek, dyrektorowi wręczono wypowiedzenie W obronie Mirosława Łosińskiego stanęli niemal wszyscy zatrudnienie w spółce Lotos Kolej w Gdańsku. W akacji uczestniczą też reprezentanci załóg Lotos Kolej z południa kraju, m.in. z Jasła i Czechowic - co pokazali w piątek, niosąc flagi z napisami.

Pracownicy nie przerwali swej akcji nawet na noc. W zakładzie przebywało około steki osób – powiedział nam Radosław Czerniak – reprezentant pracowników Lotos Kolej. 6 - 10 pracowników nieustannie dyżurowało i nadal tam pozostaje 6 – 10 protestujących.

Dzisiaj, o godzinie 7 rano pracownicy zebrali się przed bramą. Około półtorej godziny później grupa około 200 pracowników spółki Lotos Kolej udała się w asyście policji, do głównej siedziby Grupy Lotos. Około godziny 9.15 do demonstrujących swe niezadowolenie wyszli Mateusz Bonca - wiceprezes zarządu ds. Strategii i Rozwoju i Paweł Pettke – pełnomocnik zarządu ds. przedstawicielstwa pracowniczego. Zaprosili reprezentantów załogi na rozmowy.

Spotkanie już się zakończyło. Związkowcy i inni protestujący czekają na spełnienie swych postulatów. Jedno z najważniejszych żądań: pozostawienie Mirosława Łosińskiego na stanowisku dyrektora spółki Lotos Kolej.
Decyzja władz Grupy Lotos nie jest jeszcze znana.


Przemysław Świderski

Protestującą załogę wsparły formalnie wszystkie, działające w spółce związki zawodowe z wyjątkiem jednego. NSZZ "Solidarność" jako jedyny związek nadal odcina się od inicjatywy pracowników.

Noc przebiegła spokojnie - słyszymy od pracowników Lotos Kolej protestujących od wczoraj w zakładzie na gdańskich Rudnikach. Do protestującej załogi dołączają kolejne grupy.
- W drodze do nas są pracownicy z całej Polski. Spodziewamy się, że będzie nas dziś około 400 osób - mówi jeden z protestujących.

Około godziny 9:00 protestujący przejdą tłumnie z ul. Michałki, gdzie znajduje się siedziba spółki Lotos Kolej, pod biurowiec głównej administracji Grupy Lotos przy ul. Elbląskiej. Policja potwierdza zgłoszenie przemarszu i ostrzega przed możliwymi utrudnieniami na wjeździe do Gdańska od strony Elbląga.

W proteście przeciwko zwolnieniu dyrektora Mirosława Łosińskiego wczoraj tj. w czwartek wzięło udział kilkuset pracowników spółki Lotos Kolej. Do akcji tej aktywnie włączyły się związki zawodowe.



Czytaj także

    Komentarze (5)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    zniesmaczony (gość)

    ludzie słyszałem że średiozarabia sie wlotosie kilej po 8 tys .Niech idą do prywaciarza i zobaczą ile za tako prace zapłaci .A za protest zaraz wywali.Ludzie macie za dobrze weżcie sie do roboty

    pracujący u niemca (gość)

    Ludzie w naszej niemieckiej prywatnej firmie jak bysmy wyszli protestować aby odwolac szefa w ciagu 10 minut bylibyśmy bezrobotni.Nasza firma ma bardzo dobre relacjez władzami jednego zduzych miast rzadzonych przez Po i nikomu to jak nas sie traktuje nie przeszkadza.Władze obnoszą sie znajomością zniemiecki kwlaścicielem firmy

    Młody Ogar (gość)

    Maszerować obiboki! Do roboty chamy a jak nie to Idzcie pracować do prywaciarza biznesmena to zobaczycie jak jest fajnie na smieciowych umowach!
    Lotos powinien wyrzucić na zbity pysk tych grubasów i zatrudnić nowych młodych ludzi