W niedzielne popołudnie na kartuskim rynku rozegrano Puchar Polski Strongman. Dopisali zarówno kibice, jak i pogoda. Część osób przyszła na zawody, żeby zobaczyć na żywo Mariusza Pudzianowskiego, najbardziej utytułowanego polskiego siłacza na świecie. Jednak znaczna większość przyszła wspierać i dopingować kartuskiego mistrza, Macieja Hirsza, który niedawno wygrał prestiżowy turniej Arnold Amateur Strongman World Championships w Republice Południowej Afryki. Maciek nie zawiódł kartuskiej publiczności i pokazał, że w tym gronie nie ma sobie równych.

Puchar Polski Strongman odbył się w niedzielę na kartuskim Rynku. Do walki z ciężarami, słońcem i samym sobą stanęło ośmiu siłaczy: Sławomir Rychłowski, Marcin Wlizło, Tomasz Lademann, Przemysław Ciechanowski, Piotr Czapiewski, Michał Kopacki, Dariusz Wejer oraz kartuzianin, który kilka dni temu wrócił do Polski ze złotem, Maciej Hirsz.

Sędziami zawodów byli utytułowani siłacze: Mariusz Pudzianowski i Mateusz Ostaszewski. Rywalizację prowadził i komentował Tomasz Perek.

Podczas Pucharu Polski Strongman w Kartuzach można było zobaczyć zawodników mierzących się z ogromnymi ciężarami. Konkurencje, które przygotowali organizatorzy, znane są wielu z przekazów telewizyjnych.
Mimo, że nasz kartuski mistrz nie zdążył jeszcze wypocząć po turnieju w Afryce, zaledwie kilka dni później, w swoim rodzinnym mieście, również był bezkonkurencyjny. Nie musiał startować we wszystkich konkurencjach, ale zrobił to dla kartuskiej publiczności. I nie zawiódł. Już po pierwszych konkurencjach zapewnił sobie zwycięstwo.
Drugi na podium stanął Marcin Wlizło, trzecie miejsce zajął Tomasz Lademann.



Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!