Po raz pierwszy od pięciu lat w oliwskim ZOO powiększyła się rodzina kapibar. Ruda – kapibara samica, mama tegorocznych maleństw urodziła się w Gdańsku, a jej partner, noszący zawadiackie imię Bajzel, przyjechał z opolskiego zoo.

Piątek, 13 stycznia okazał się szczęśliwy dla pary kapibar, mieszkających w oliwskim zoo. Tego dnia urodziły się dwie kapibary. Zoo w Oliwie od 13 lutego ogłasza konkurs na propozycje imion dla nowo narodzonych sympatycznych gryzoni.


Nie jest znana jeszcze płeć zwierzątek, dlatego „rodzice chrzestni” mogą podawać warianty z obu płci dla dwójki maluchów. Ogłoszenie wyników planowane jest w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny.

PROPOZYCJE IMION należy przesyłać na adres: edukacja@zoo.gda.pl lub na profiil: https://www.facebook.com/zoogdansk.

Rodzina kapibar powiększyła się po raz pierwszy od pięciu lat.
– Wpływ na to miała chyba ubiegłoroczna lipcowa powódź. Tej pamiętnej nocy wielka woda podtopiła płot i kapibary powędrowały, a właściwie popłynęły w świat. Przez chwilę poczuły się jak w środowisku naturalnym – żartuje Michał Targowski, dyrektor oliwskiego zoo.

Te zwierzęta urodziły się w 2016 roku w gdańskim zoo [ZDJĘCIA]



Pierwsze kapibary do oliwskiego zoo przybyły w 1962 r. z Rosario w Argentynie. Kolejne osobniki przyjechały w roku 1990 i od tej pory zadomowiły się w Gdańsku. Powiększenie stada świętowano w latach: 1998, 1999, 2004 i 2011. Podczas ostatnich urodzin na świat przyszła Ruda – kapibara samica, mama tegorocznych maleństw. Jej partner, noszący zawadiackie imię Bajzel, równolatek, przyjechał z opolskiego zoo. Obecnie w ogrodzie przebywają cztery kapibary.

Kapibarzątka od początku są pod opieką Mateusza Ługowskiego i Kuby Werdenowskiego.

– Maluchy od razu po narodzinach były pokryte sierścią i miały otwarte oczy, jak na ten gatunek przystało – opowiada Ługowski. – Młode w pierwszych dniach życia są wielkości świnki morskiej. Z wiekiem jednak stają się coraz bardziej ciekawskie i towarzyskie. Na matczynym mleku rosną jak na drożdżach. Potrafią ssać mleko nawet do 16 tygodnia życia – dodaje Ługowski.

W diecie dorosłych osobników zaś znajdują się: buraki, jabłka, selery, suszone gałązki wierzby, dębu czy klonu. Ich przysmakiem jest też lucerna melasowana, choć w zimowe dni nie pogardzą swojskim sianem.

Kapibary są z natury ostrożne i nieufne w stosunku do obcych osób. Opiekunowie śmieją się, że muszą pilnować, by ich kalosze i ubiór były w miarę te same. Znajomy zapach odgrywa bowiem istotną rolę w komunikacji w stadzie, liczącym na wolności od 10 do 30 osobników. Kapibara to największy współcześnie żyjący gryzoń świata. Może ważyć nawet 66 kg. Przedstawiciele tego gatunku to świetni pływacy, potrafią przebywać pod wodą do pięciu minut. Odznaczają się też ponadprzeciętną inteligencją. Udokumentowano historie, w których stworzenia te po oswojeniu pełniły rolę przewodników osób niewidomych.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!