Wspomnienie o Jacku Olterze

Sześć lat temu ze swojego balkonu w falowcu przy ulicy Obrońców Wybrzeża rzucił się wybitny perkusista jazzowy. Miał tylko 29 lat.

Tragedia ta zamknęła pewien etap w naszym jazzie. Zwłaszcza w jego najświeższej odmianie – jassie. Zespołom zabrakło kręgosłupa, a środowisko zmieniło swoje oblicze. Doszło do przemieszania składów, kilka grup zaś przestało aktywnie funkcjonować. Przede wszystkim jednak zmieniło się brzmienie sceny jassowej. Nie mogło być inaczej, skoro Jacek Olter grał w większości zespołów tzw. nowej muzyki improwizowanej i był ich sercem. Rewolucja muzyczna w jakiej uczestniczył trwała 11 lat, czyli tyle, ile cała jego działalność muzyczna. Bez niego scena alternatywna w Gdańsku nie miałaby takiego kształtu, co obecnie.

Biografia
Jacek Olter urodził się w Pile w 1972 roku. Zaczął grać na perkusji w wieku 6 lat. Ukończył szkołę muzyczną I stopnia w swoim rodzinnym mieście. Jego kariera muzyczna rozpoczęła się w 1990 roku, kiedy przyjechał do Gdańska, by rozpocząć tu naukę w szkole muzycznej II stopnia. Zaczął współpracować z Tymonem Tymańskim, Mikołajem Trzaską i Jerzym Mazzolem. Był istotną osobą w środowisku tworzących jass. Współtworzył zespoły takie jak Miłość, Kury, Trupy, Users, NRD, Łoskot. Gościnnie grał w niezliczonej ilości składów jazzu tradycyjnego i awangardowego.

Z zespołem Miłość w 1992 roku został nagrodzony na Jazz Juniors w Krakowie. Po tym Jan Ptaszyn Wróblewski zaproponował mu grę w swoim big bandzie Made in Poland. Wkrótce pojawiły się też propozycje od innych muzyków jazzowych: Janusza Muniaka, Piotra Barona, Macieja Sikały.

W 1993 r. Miłość zagrała na festiwalu Jazz Jamboree, gdzie występowały zespoły Tomka Stańki z Tony Oxley'em na bębnach i Ornette'a Colemana z Donem Cherry. Po koncertach odbył się jam w Hotelu Sobieski. Don Cherry przyłączył się wtedy do Miłości i zagrał z nią na fortepianie. W tym samym roku Olter z Olem Walickim i Leszkiem Możdżerem nagrali muzykę Zbigniewa Preisnera do filmu Louisa Malle'a "Skaza", z Jeremy Irons’em i Juliette Binoche w rolach głównych.

W 1996 roku na zaproszenie zespołu Miłość przyjechał do Polski lider Art Ansamble of Chicago, słynny amerykański trębacz Lester Bowie. Zagrał z zespołem wiele koncertów w Polsce i zagranicą. Nagrał też dwie płyty.

Jacek Olter współtworzył album "POLOVIRUS" zespołu Kury, który odniósł ogromny sukces komercyjny. Wziął też udział w nagraniu płyty "Smacznego" grupy Groovekojad. W 1999 roku razem z grupą Kury Jacek Olter odbył trasę koncertową z DJ Scissorkicksem.

Jacek Olter prywatnie miał syna. Przez ostatnie cztery lata swojego życia chorował na depresję maniakalną, która była powodem jego kłopotów zawodowych i prywatnych. Terapia i leki nie przynosiły rezultatów. 6 stycznia 2001 roku popełnił samobójstwo, rzucając się z gdańskiego falowca.

Jego pełna dyskografia obejmuje ok. 30 płyt, nie licząc wydawnictw nieoficjalnych.

Płyta autorska
13 lutego 2006 roku wyszedł pośmiertny i jedyny krążek Jacka Oltera. To hołd złożony przez jego środowisko muzyczne. Do zachowanych cudem nagrań z sesji zespołu Kury zaprzyjaźnieni muzycy dograli swoje partie. W rezultacie z Olterem na płycie zagrali ci, którzy z nim współpracowali, współpracować chcieli, albo o współpracy z którymi myślał sam Olter. Wydanie takiej płyty było jego marzeniem, do czego nieraz się przyznawał w rozmowach z zaprzyjaźnionymi muzykami.

W tym samym czasie powstał film dokumentalny o perkusiście pt. „Olter” w reżyserii Krystiana Matyska. Zdobył on wiele nagród na festiwalach filmowych. To przejmująco opowiedziana historia życia wybitnego muzyka, połączona z reportażem na temat powstawania samego albumu. Tak powstał dwupłytowy boks, zawierający film, album oraz archiwum fotografii i teledyski. Wydawnictwo zawiera również zapis audycji Radia Gdańsk pt. „Koncert bez Jacka”, która składa się z rozmów z muzykami i relacjami z koncertu, poświęconemu muzykowi. Odbył się on w Sfinksie, niedługo po pogrzebie perkusisty.

Całość zatytułowana jest po prostu „Olter”. Inicjatorem i realizatorem przedsięwzięcia był Piotr Pawlak, gitarzysta zespołu Kury i Łoskot. W ten sposób powstał portret środowiska jassowego ostatnich lat. Warto zajrzeć na jego stronę.

Geniusz
Krytycy muzyczni i sami muzycy zwracają uwagę, że Jacek Olter był wyjątkowo wszechstronnym artystą. Wyrażał się w wielu gatunkach muzycznych i używał bardzo szerokiego instrumentarium perkusyjnego. Rzeczą wyjątkową w jego przypadku była - obecna tylko u genialnych perkusistów - zdolność do wygrywania na bębnach melodii.

- Jeden z naszych największych perkusyjnych talentów wrzechczasów – wypowiada się o nim sam Jan Ptaszyn Wróblewski we wspomnianym filmie.

Nie jest to opinia odosobniona. Muzyk zyskał sobie uznanie zarówno u przedstawicieli jazzu awangardowego jak i tradycyjnego. Amerykańscy jazzmani patrzyli na jego obecność w Polsce, nie kryjąc swojej zazdrości. Sam Lester Bowie traktował go jak równego sobie i nie raz wypowiadał się z o nim uznaniem.

Można śmiało powiedzieć, że perkusja Jacka Oltera jest dla krajowego jazzu tym samym co harmonijka Krzysztofa Skibińskiego dla polskiego bluesa. Podobnie też i strata jest tu nieoceniona.

- Po sześciu latach pojawia się szereg nowych refleksji związanych z Jackiem. – mówi Wojciech Mazolewski, muzyk i przyjaciel perkusisty. – Dla mnie był on nie tylko wybitnym muzykiem, ale również przyjacielem. Co mnie zawsze w nim fascynowało to pokora. Stanowił wielką inspirację dla nas wszystkich. Wszyscy się przy nim uczyli grać. Co ważne, Jacek nigdy pretendował do roli nauczyciela. Był otwarty i czerpał sam korzyści ze wspólnego grania. Myślę, że to zdradzało jego ogromną wewnętrzną mądrość. Był bowiem postacią bardzo uduchowioną. Myślę, że jego postawa, z pozoru tylko bierna, była wynikiem tego, że praktykował buddyzm. Pomimo tego, że równocześnie był katolikiem – opowiada.

W filmie mowa o nadwrażliwości muzyka, która stwarzała mu duże problemy w relacjach międzyludzkich. Choroba pozwalała mu nieraz dostrzec drugie dno wielu sytuacji. Niestety była też przyczyną tego, że coraz bardziej tracił on kontakt z otaczającą go rzeczywistością. Najprawdopodobniej zaważyło to na tym, że odebrał sobie życie.

Kolejne płyty?
Nagrania, które wykorzystano na płycie „Olter” pochodzą z zagranicznej sesji "Kury & DJ Scissorkicks". W przypadku muzyków, którzy grali tyle co wspominany przez nas perkusista, często odnajdywane są po ich śmierci nagrania archiwalne. Czy również w tym przypadku liczyć można na kolejną odsłonę nieznanego oblicza Oltera?

- Są jeszcze inne nagrania. – mówi Piotr Pawlak. – Pochodzą one z trasy Miłości z Lesterem Bowie po Polsce, w tym jeden koncert został zarejestrowany w Berlinie. Nie są to rzeczy najlepszej jakości, ale to kilka występów mniej więcej po półtorej godziny każdy. Znajdują się one w archiwum Biodro Records i może ujrzą kiedyś światło dzienne. Wiem również, że istnieje zapis koncertu Jacka w składzie z Mazzolem i Charchan, lecz nie wiem jaki czeka go los. – wyjaśnia.

Dawid Majer

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3