Wyjątkowy koncert Ennio Morricone

Materiał informacyjny
Już 19 stycznia 2019 roku w krakowskiej Tauron Arenie wystąpi światowej sławy włoski kompozytor muzyki filmowej Ennio Morricone - wraz z 160-osobowym składem Czeskiej Narodowej Orkiestry Symfonicznej i chórem świętować będzie swoje 90. urodziny. Nagrodzony dwoma Oscarami artysta, którego płyty rozeszły się w nakładzie ponad 70 milionów egzemplarzy, zaprezentuje oczywiście swoje najsłynniejsze utwory z tak popularnych ścieżek dźwiękowych jak „Misja”, „Cinema Paradiso”, „Dawno temu w Ameryce”, „Ofiary wojny”, „Dobry, zły i brzydki” czy „Nienawistna ósemka”.

Ennio Morricone to jeden z kilku najpopularniejszych, najważniejszych i najwyżej cenionych kompozytorów w dziejach kina. Nie tylko dlatego, że sprzedał ponad 70 milionów egzemplarzy swoich płyt, wśród których zdecydowaną większość stanowią soundtracki i składanki. Morricone to kompozytor, którego muzyka z łatwością dociera do emocji widzów i melomanów, wyrażając to, czego nie są w stanie wyrazić ani dialogi, ani obraz. Jego kompozycje wzruszają, zachwycają, intrygują, zaskakują, a czasem i wywołują dreszcze. Są po prostu jedyne w swoim rodzaju.

Wśród jego najpopularniejszych dzieł znaleźć możemy niezapomnianą „Misję”, nostalgiczne „Cinema Paradiso”, gangsterskie epopeje „Dawno temu w Ameryce” i „Nietykalni” czy serię spaghetti westernów w reżyserii Sergia Leone, z „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”, „Dobrym, złym i brzydkim” i „Za garść dolarów” na czele.

To, że często utożsamia się go ze spaghetti-westernami, których muzyka stała się nieodłączną częścią światowej popkultury, trochę go irytuje: - Przecież zrobiłem tylko 30 filmów o kowbojach! – śmieje się. – Kojarzą mnie z westernami, a tymczasem stanowią one około siedmiu procent filmów, przy jakich pracowałem. Zazwyczaj i tak je odrzucałem.

I rzeczywiście – nazwisko Morricone znaleźć możemy w czołówkach i napisach ponad pięciuset filmów i seriali!

Podczas „90th Celebration Concert” 19 stycznia 2019 roku w krakowskiej Tauron Arenie Maestro dyrygować będzie liczącą 160 muzyków Czeską Narodową Orkiestrą Symfoniczną i chórem, czyli muzykami, z którymi już wielokrotnie w przeszłości współpracował. Będzie to już dziewiąty występ artysty w naszym kraju. Wcześniej koncertował w Warszawie (2000, 2010), w Gdańsku (2009), we Wrocławiu (2016), w Łodzi (2017) i trzykrotnie w Krakowie (2007, 2015, 2017).
– Byłem poruszony pasją do mojej muzyki i uznaniem przez polskich widzów podczas moich poprzednich wizyt – podkreśla Ennio Morrricone, dodając że spodziewa się bardzo emocjonalnego i wyjątkowego wieczoru. – To dla mnie wielki zaszczyt móc występować dla polskiej publiczności. Każde spotkanie z nią było dla mnie niezwykłym doświadczeniem, które na zawsze zachowam w sercu.
Ennio Morricone tworzy muzykę nie zawsze oczywistą, zawsze jednak ponadczasową. W dorobku kompozytora znajdują się zarówno kompozycje melodyjne i lekkie, jak i sporo muzyki eksperymentalnej. Ma na koncie wielkie muzyczne oprawy zachwycające pomysłami, bogactwem użytych środków i melodii, jak i utwory kameralne czy awangardowe. W latach 60. był prekursorem użycia nietypowych dla muzyki symfonicznej instrumentów, w tym fletni Pana, okaryny, drumli, harmonijki ustnej, gitary elektrycznej. To w jego ścieżkach dźwiękowych słychać tak nietypowe dźwięki jak gwizdanie, strzelanie, łamanie patyków, tykanie i zegara, bicie dzwonów, stukot jadącego pociągu i pisk jego hamowania czy wycie kojota. Tworząc ten unikalny świat muzycznej narracji, pełen brzmieniowych eksperymentów, w tym nawet dźwięków natury, uniknął ilustracyjnego blichtru.

- One wszystkie są jak moje dzieci - mówi zapytany, jakie pytanie słyszy od dziennikarzy najczęściej. A brzmi ono: „Którą ze swoich ścieżek dźwiękowych ceni pan najbardziej?”. – Nie jestem w stanie opowiedzieć. Nad każdą pracuję z taką samą intensywnością i poświęceniem, bo uważam, że trzeba być odpowiedzialnym. Niech inni je oceniają.

Jak przekonuje, sekretem jego sukcesu jest ciężka praca, od rana do wieczora. – Nie patrzę na zegarek. Czas płynie szybko, kiedy ma się pomysły i przyjemność w pisaniu – wyznaje. By osiągnąć sukces jako kompozytor filmowy, niezbędne są także jego zdaniem zaufanie i sympatia reżysera: - Inaczej nic z tego nie wyjdzie.

W Polsce Morricone stał się bardzo popularny w latach 80., kiedy telewizja emitowała i często powtarzała seriale w rodzaju „Tajemnic Sahary” czy „Ośmiornicy”, a także liczne włoskie filmy.

Kompozytor podczas swojej długiej kariery współpracował również z polskimi reżyserami – z Romanem Polańskim przy „Franticu” i z Jerzym Kawalerowiczem przy „Maddalenie”. To właśnie z „Maddaleny” pochodzi poruszające smyczkowe „Chi Mai”, wykorzystane później także w „Zawodowcu” i w serialu „The Life and Times of David Lloyd George” – na pewno usłyszymy je w Krakowie. Morricone napisał też muzykę do opowiadających o Janie Pawle II filmów „Karol. Człowiek, który został papieżem” i „Karol. Papież, który pozostał człowiekiem”.

Współpracował z tak wielkimi reżyserami z Europy i Stanów Zjednoczonych jak Sergio Leone, Franco Zeffirelli, Bernardo Bertolucci, Quentin Tarantino i Brian De Palma, ale jego ulubionym jest Giuseppe Tornatore, z którym pracował trzynastokrotnie, pisząc muzykę do takich filmów jak „Cinema Paradiso”, „1900: Człowiek legenda”, „Malena”, „Baaria” i „Koneser”. Ostatnim jak dotąd wspólnym projektem obu artystów jest „La corrispondenza” z 2016 roku.
Tornatore skończył niedawno pracę nad pełnometrażowym filmem dokumentalnym o Ennio Morricone, zatytułowanym „Lo sguardo della musica”. W filmie o swoich relacjach z wielkim artystą, a także o jego muzyce opowiadają między innymi wspomniany Tornatore, a także Quentin Tarantino, Clint Eastwood, Quincy Jones, John Williams, Oliver Stone, Hans Zimmer, Bruce Springsteen, Barry Levinson, Bernardo Bertolucci, James Hetfield, Roland Joffé i Mike Patton. Nie brakuje i rozmów z samym Morricone.
Obecność Jamesa Hetfielda z Metalliki nie powinna dziwić, gdyż „The Ecstasy of Gold” z filmu „Dobry, zły i „brzydki” od trzydziestu lat otwiera koncerty tego zespołu. Do fascynacji muzyką Włocha przyznają się też między innymi Jay Z, John Zorn, Mike Patton, David Guetta i muzycy Dire Straits, Muse czy The Orb. Sam kompozytor brał czynny udział w powstaniu poświęconych mu płyt nagranych przez Mireille Mathieu, Amii Stewart, Milvę, Yo-Yo Mę czy Dulce Pontes. Przejawem jego popularności był wydany w 2007 roku album „We All Love Ennio Morricone” zawierający przeróbki filmowych tematów Morricone w wykonaniu między innymi Metalliki, Quincy Jonesa, Sarah Brightman, Céline Dion, Bruce'a Springsteena i Chrisa Bottiego.

Napisał muzykę do kilkunastu filmów hollywoodzkich, w tym do „Czerwonej Sonji”, „Ofiar wojny”, „Projektu Manhattan”, „Na linii ognia”, „Bugsy’ego”, „W sieci”, „Senatora Bulwortha”, „Misji na Marsa”, „Nienawistnej ósemki” i horrorów „Egzorcysta 2: Heretyk”, „Coś” i „Wilk”.

Za muzykę do „Nienawistnej ósemki” Quentina Tarantino Morricone został nagrodzony w 2016 roku Oscarem. Miał wtedy 87 lat, był więc najstarszym laureatem tej w historii, bez względu na kategorię - dwa lata później rekord został pobity przez 89-letniego scenarzystę Jamesa Ivory’ego. W 2006 roku otrzymał Oscara honorowego za całokształt twórczości, jako drugi kompozytor w historii – wcześniej w ten sposób wyróżniono Alexa Northa. Ma też w dorobku mnóstwo innych nagród, w tym trzy Grammy, trzy Złote Globy i sześć BAFTA.

Ennio Morricone jest najstarszym z pięciorga rodzeństwa. Przyszedł na świat w Rzymie 10 listopada 1928 roku w rodzinie o tradycjach muzycznych - ojciec Mario grał zawodowo na trąbce w nocnych klubach i nauczył syna czytać nuty. Ennio miał zaledwie sześć lat, gdy zapałał miłością do tego instrumentu, próbując równocześnie sił w kompozycji. Napisał wtedy tak zwane tematy polowania: Cztery lata później rozpoczął naukę w prestiżowym Konserwatorium św. Cecylii. Jako że okazał się talentem najczystszej wody, szybko zaproszono go na tournee po Włoszech z Opera House Orchestra.

Po uzyskaniu dyplomu próbował sił w każdym niemal gatunku, co znacząco wpłynęło na późniejszy eklektyzm jego muzyki. Na początku lat 50. z powodzeniem aranżował dla innych wykonawców piosenki pop; pisał także własne, grywając jednocześnie jazz. Wtedy nawiązał współpracę z radiem RAI, telewizją i teatrem.

Do filmu trafił, kiedy kompozytor Mario Nascimbene poprosił go o orkiestrację ścieżki do „Morte di um Amico”, a następnie do biblijnej opowieści „Barabbas”. Wtedy też Ennio sam zaczął komponować dla X Muzy. - Większość współczesnych włoskich partytur brzmiała okropnie. Pomyślałem, że potrafię tworzyć lepsze rzeczy - wspominał. Debiutem był „Il Federale” Luciano Salcego (1959).

Morricone jest twórcą przeszło stu dzieł muzyki klasycznej, w tym wielu koncertów na fortepian, skrzypce, trąbkę czy perkusję, i kilkudziesięciu dzieł muzyki symfonicznej i chóralnej, a nawet opery „Partenope”. W 1978 roku napisał też hymn Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Argentynie. Jak mówi, obie strony jego twórczości, filmowa i klasyczna, są dla niego równie ważne, nawet jeżeli bardzo się od siebie różnią.

- Nikt, kto chce mówić o kinie, nie może ignorować muzyki filmowej – powiedział kiedyś w jednym z wywiadów, tłumacząc, że stanowi ona integralną część naszego życia, naszych czasów i współczesnej kultury. - Jeśli chodzi o mnie, to absolutnie nie uważam muzyki filmowej za gorszą.

Od 62 lat jest żonaty z Marią Travią. Para poznała się w 1950 roku. Owocem małżeństwa są trzej synowie i córka: Marco (ur. 1957), Alessandra (1961), kompozytor Andrea (1964) i Giovanni (1966), reżyser i producent.

Artysta, świętujący 10 listopada 2018 roku 90. urodziny, niedawno zapowiedział, że kończy z pisaniem muzyki do filmów, gdyż jest to proces bardzo wyczerpujący. Niedawno odrzucił z tego powodu dwie bardzo kuszące propozycje z Hollywood. Ewentualne wyjątki od kompozytorskiej emerytury zamierza robić dla Giuseppe Tornatore, z którym relację opisuje jako ojcowsko-synowską.

Zrywając z filmami, Morricone nie zamierza skończyć z komponowaniem w ogóle. - Jestem w trakcie realizacji utworu na dwa fortepiany i skrzypce – zapowiada.
Artysta nadal zamierza też dyrygować orkiestrami na koncertach. – Nie przeszkadza mi bycie dwie godziny na dyrygenckim podium – zapewnia.
Jako że zawsze przyjmowany był u nas bardzo entuzjastycznie, nie należy się dziwić, że tak chętnie do nas wraca. A my chętnie wracamy do jego muzyki. I chyba nigdy nie przestaniemy.

Więcej na temat:

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3