Niecodzienna wystawa, kolekcja biżuterii zrobionej ze sztućców w Muzeum Bursztynu. Dawne łyżki, łyżeczki, widelce i noże o niespotykanych już kształtach, zdobione ornamentami, często zniszczone, porysowane, przetarte czy połamane dzięki Katarzynie Dareckiej otrzymały nowe życie.

Pani Katarzyna na co dzień pracuje w Dziale Konserwacji Zabytków Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Ma wiele pasji, jedną z nich jest robienie niekonwencjonalnej biżuterii. A jak to się zaczęło?

- Parę lat temu chodząc po Starym Mieście w Krakowie, u ulicznego sprzedawcy zobaczyłam biżuterię zrobioną z łyżeczek. Strasznie mi się to spodobało i kupiłam tą grawerowaną łyżeczkę, z której zrobiono wisiorek - wspomina pani Katarzyna. - Potem widziałam tego typu biżuterię w innych miastach, właściwie była ona zrobiona głównie z widelców, których zęby powywijane były w różne fantazyjne wzory. Pomyślałam może sama spróbuję robić takie rzeczy, w końcu mam narzędzia, bo zawodu jestem konserwatorem zabytków, więc mam różne szczypczyki, szpachelki, drobne urządzenia do cięcia i wiercenia - opowiada oprowadzając nas po wystawie.

Na początku były to łyżki, w które coś wklejała, najczęściej bursztyn, potem turkusy, korale, szkiełka, patyczki, piasek morski. Potem eksperymentowała z widelcami i nożami, ale jak podkreśla, nie wszystkie eksponaty w gablotach są jej autorstwa. Niektóre kupiła, inne dostała. Swoją pasją zaraziła też kolegę, Tomasza Adamka.

- Często wymienialiśmy się doświadczeniami i pomysłami, jego biżuteria jest - dodaje.

Ważną sprawą jest jeszcze na czym wisi ta biżuteria, czasem są to sznury, niekiedy dratwy wiązane w pęki lub supły i farbowane. Pomysłów może być wiele. Jest pasek z klamrą z widelca, są pierścionki.

- Początkowo korzystałam ze swoich zbiorów, bo właściwie od dzieciństwa zbierałam łyżeczki - opowiada. - Wykorzystałam bursztyny, które dostałam kiedyś od mojej babci, albo brałam kamyki ze starej, zepsutej biżuterii. Tu są dwa złączone widelce - bliźniaki żartuje, a tu trojaczki trzy łyżeczki różnej wielkości. też złączone. Robienie tej biżuterii to jest fajna zabawa. Tu nożyki prostowane, skręcane wyginane, wycinane. Katarzyna Darecka biżuterię, którą projektuje i robi często nosi.

- Niektórzy, patrzą na to jak na dziwactwo, ale bardzo często spotykam się z tym, że kobiety patrzą z zainteresowaniem, podziwiają i pytają, gdzie kupiłam taki wisior. Ale trzeba mieć odwagę, żeby nosić tę biżuterię - wyznaje. - Nie każdy nosiłby tak wielkie łychy, cóż jest to trochę ekstrawaganckie. Kolekcję podziwiać będzie można w Oddziale MHMG Muzeum Bursztynu, Gdańsk Przedbramia ulicy Długiej, od 12 grudnia do 7 lutego 2016 roku. Bilet wstępu do Muzeum Bursztynu 10 zł normalny, 5 zł ulgowy.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji



Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!