Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku. Gra w piłkę jest lepsza niż smartfon [wideo, zdjęcia]

Chłopcy z Pruszcza Gdańskiego wierzą , że kiedyś zagrają jak Cristiano Ronaldo, a w ich mieście powstanie silny piłkarski klub, w którym kiedyś wystąpią.

Podczas gminnych eliminacji turnieju „Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku" można zobaczyć wszystko co w piłce dobre. Oczekiwanie, emocje, bramki i radość z gry. Osiem drużyn z okolic Gdańska spotkało się na boisku Szkoły Podstawowej nr 4 w Pruszczu Gdańskim by wyłonić najlepszych w gminnym etapie tych rozgrywek. W pruszczańskim turnieju wzięli udział chłopcy w kategorii wiekowej do lat 10. Gospodarze z daleka przykuwali uwagę widzów swoimi zielonymi strojami. To drużyna, która w ubiegłym roku też grała w turnieju „Z podwórka na stadion" i to z sukcesem, bo w ubiegłym roku awansowała do turnieju wojewódzkiego, gdzie przegrała w finale z rówieśnikami z Tczewa.

Chłopcy rozgrzewają się, bo pogoda w listopadzie sprzyja solidnej rozgrzewce. Są rękawiczki i czapki, ale za chwilę emocje już tak buzują, że te atrybuty nie są potrzebne. Są też rodzice, którzy z termosami przyszli przypilnować i dopingować swoje pociechy.

Były rugbista jest trenerem małych piłkarzy

- Ja myślę, że takie wydarzenia jak ten awans do finału wojewódzkiego bardzo dobrze wpływają na chłopców - mówi nam Zbigniew Górniewicz, opiekun chłopięcej drużyny piłkarskiej z SP4 w Pruszczu. - To daje im, młodszym kolegom, rodzeństwu fajny impuls do tego, by przychodzić na treningi i starać się być lepszym - dodaje Górniewicz, który był przed laty...rugbistą gdańskiej Lechii.

Gra o stawkę - to jest to

Chłopcy, którzy w pełnym piłkarskim rynsztunku walczą na boisku i ich rodzice oraz dziadkowie dopingujący przy bocznej linii boiska wierzą w to, że osiągną swój cel.

- Wszystkim nam marzy się, by nasi chłopcy awansowali do ogólnopolskiego finału w Warszawie - mówią podekscytowani rodzice młodych pruszczańskich. - Ale wiadomo, że konkurencja jest duża. Sam fakt, że chłopcy grają o stawkę jest dla nich wielką sprawą - dodają.

Pruszczańska drużyna to chłopcy, którzy na co dzień grają w różnych klubach, ale łączy ich to, że chodzą do tej samej szkoły, spędzają ze sobą dużo czasu.

- Bez wątpienia to, co ich najbardziej łączy to piłka - dodaje opiekun drużyny i koordynator turnieju w Pruszczu.
Kuba i Wojtek są zawodnikami drużyny z SP 4 w Pruszczu. Pierwszy z nich jest bramkarzem.

- Lubię, kiedy muszę się poruszać w bramce i mam dużo pracy, ale denerwuje się, gdy obrońcy robią głupie starty - mówi młody bramkarz z Pruszcza. Dla Wojtka najważniejsze w piłce jest to, że można się wykazać w obronie.

Dla Michała i Maćka z Pruszcza najfajniejsze jest to, że piłka ich bawi, ale w tej zabawie nie można zapominać o ataku i obronie. W przyszłości chcieliby grać jak Cristiano Ronaldo, bo on jest najlepszy.

Może oni też kiedyś zagrają w ekstraklasie?

Piłkarskie marzenia chłopców z SP 4 w Pruszczu? - Żeby w naszym mieście powstała świetna drużyna, taka z ekstraklasy. No, i żebyśmy w niej też kiedyś zagrali.

Na tym etapie ważne jest to, by ruch, trening, mecz był alternatywą dla smartfona czy komputera - mówi Górniewicz. Jeśli zrozumieją to rodzice, to łatwiej będzie to zrozumieć także dzieciom.

Turniej z podwórka na stadion w Pruszczu Gdańskim

Wideo

  • Polska Dziennik Bałtycki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.