Zanim Iwona zaginęła doszło do gwałtownej kłótni przed sopockim klubem

Dwie godziny przed zniknięciem na granicy Gdańska i Sopotu Iwona Wieczorek gwałtownie pokłóciła się ze znajomym i przyjaciółką. Czy rozwikłamy zagadkę, gdy dowiemy się, o co poszło? - docieka dziennikarz "Gazety Wyborczej" w reportażu.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
22-letni Paweł P. jest w całej historii jedną z najważniejszych postaci. To on ostatni widzi Iwonę.

- Trzymałem ją za rękę i prosiłem, żeby nie odchodziła. Wybiegłem za nią z dyskoteki, wokoło pełno ludzi. Zaczęła się szarpać, grozić, że będzie krzyczeć. Nie chciałem robić sceny. Gdybym wiedział, jak to się skończy, nigdy bym jej nie puścił - opowiada chłopak.

Dwa miesiące po zaginięciu Iwony śledztwo prokuratury toczy się wolno i już nie rozpala mediów. Dowodów czyjejkolwiek winy ciągle nie ma, jest tylko statystyka. Ponad 90 procent morderstw popełnianych jest przez osoby z najbliższego otoczenia.

Prześledź nasze doniesienia w sprawie zaginięcia Iwony

(PAP)

Komentarze (18)

avatar
avatar
aaa (gość)

Dziewczyna może cos wiedziala lub zobaczyla. Z pewnascia bez powodu nie wyszla by z klubu samotnie zostawiając kolezanke i znajomych. Tym bardziej klutnia przed klubem w którym Pawel mial udzial. a najsmieszniejsze jest to ze policja nawet nie zbadala z jakich powodów tak gwaltownie zareagowala i wyszla. z jakich powodów ta i o co ta klutnia byla. Powinni wymusić zeznania ta cala 4 wie a może i inne osoby kryją się i nie chcą mówić wiadomo co za tym stoi

avatar
Aaa (gość)

Napewno zamieszani sa jej znajomi w to zniknięcie i wiedza więcej na ten temat niż mówią w wypowiedzi matki jej ten pawel niby taki chcący odnaleźć Iwonę ale plakatów nie rozwiesili i oszukali co sprawdzila szwagierka sadze ze kapletnie nie interesowalo ich zniknięcie dziewczyny bo wiedza co się z nią stalo. Chcial być blisko rodziny by muc mieć każde informacje na bieżąco i by odwrucic uwagę policji rodziny. tu policja powinna zadzialac w ich kierunku ale zapewne brak dowodow .

avatar
aga (gość)

Kłóci się z chłopakiem i koleżanką przez telefon , może o coś poważnego poszło . Weście tego Pawła. P . pod wykrywacz kłamstw i jej koleżankę również .

avatar
inez (gość)

Paweł P i niby-znajomi Iwony ukrywają prawdę - powinno się ich dobrze przydusić lub napiętnować- aż któreś z nich pęknie i powie o co była kłotnia i jakie lewe interesy -może handel ludźmi prowadził ten pseudobiznesmen Paweł

avatar
Sewka (gość)

mam nadzieję że Iwona znajdzie się cała i zdrowa nie osądzajcie innych,kto wie jak była prawda...

avatar
olcia (gość)

Dzis zmarł Jerzy Dąbrowa - Januszewski. Poeta. Bardzo mocno związany z miastem Słupsk. Wszytskim bliskiem Jerzego składam kondolencje i łacze sie z wami w bólu.

avatar
......... (gość)

Trzeba sprawdzić działkę babci kolesia może coś znajdą . trzeba to całe towarzystwo i to powinno być od razu zrobione zatrzymać na 48 godzin i sprawdzić jaki był motyw kłótni . Teraz to może już być za póżno są przygotowani na kłamstwa. Ale wykrywacz kłamst może pomóc. dziwię się ,że wielki jasnowidz nie wyczuł sytuacji i nie pomógł ,szkoda było na takiego prymitywa wydać pieniądze. szukać według własnej intuicji i logiki.

avatar
tony (gość)

Ten koleś Pawełek jest za bardzo pewny tego że Iwony nikt nie znajdzie skoro tak się udzielał w poszukiwaniach. Musiał się dobrze napracować, żeby ukryć Iwonę bo wiedział że akurat w tych miejscach lub miejscu nikt nie będzie szukał. Biorąc pod uwagę to że Policja rozpoczęła poszukiwania dopiero po dwóch tygodniach to było sporo czasu by dziewczynę przewieźć nawet na drugi koniec Polski. Później żeby oczyścić swoje sumienie rzucił się w wir poszukiwań. Policja powinna przeszukać wszystkie nieruchomości należące do rodziny chłopaka, bo skoro to jakiś przekręciarski biznesmenik to pewnie kasę z lewych interesów wyprał kupując jakieś działki budowlane co jest w modzie wśród takich mętów biznesmeńskich. Może gdzieś na jednej z nich ukrył Iwonę po porwaniu. Druga sprawa to zamknąć na 48h resztę tych ziomali Iwony i wymusić na nich opowiedzenie co było powodem tej kłótni. To może być klucz do rozwikłania tej sprawy.

avatar
Maciek (gość)

Boze ludzie jacy wy jestescie Ciemni , nie mozecie znalesc winnego i szukacie w nim Pawła , Znam go dobrze , on poprostu juz taki jest ze probuje pomoc , zawsze taki byl , czuje sie troche winny bo to on ja puscil sama i dlatego tak pomaga . NASZA POLSKA CIEMNOTA JEST STRASZNA ;/ Mogla sie poklucic z przyjaciolka o jakies glupstwo , byla pijana ubzdurala sobie ze wroci sama i tez tak zrobila, Mnie dziwi dlaczego Policja nie bierze pod uwage wywozu Iwony za Granice .Dla mnie ta wersja jest najbardziej prawdopodobna. Z Calych Sil wierze ze iwonie nic nie jest , i odnajdzie sie cala i zdrowa .

avatar
becia (gość)

TA SPRAWA Z IWONĄ NAPRAWDE STAJE SIE CORAZ BARDZIEJ SKOMPLIKOWANA WIERZE CALY CZAS ZE IWONIE NIC SIE NIESTALO I WROCI DO RODZINY CALA I ZDROWA ALE Z DRUGIEJ STRONY WSZYTSKO WYCHODZI NA JAW PO JAKIMS CZASIE JAKIEKOLWIEK SPRAWY Z SWIADKAMI MILKNĄ WSZYTSKO NAGLASNIAJA ZA CHWILE ANI SLOWA COS TU JEST NIETAK.WYDAJE MI SIE ZE WSZYSCY WKOLO WIEDZA CO SIE MOGLO STAC ALE NIKT SIE NIEPRZYZNA.DLACZEGO PRZYJACIELE NIEPOWIEDZA OCO SIE POKLUCILI?JAKBY CHCIELI COS UKRYC TO SA PRZYJACIELE.......!NAPRAWDE JEST SPORO NIEJASNOSCI I WIELE GDYBANIA OBY SIE ZNALAZLA ZYCZE JEJ CALEJ RODZINIE WYTRZYMALOSCI I BEDZIE DOBRZE.

avatar
ania (gość)

Ta sprawa przypomina mi zabojstwo 17-latki u nas w sSłupsku. Chłopak imieniem Jonatan G. takze byl zaangazowany w szukanie anity, chodził do jej rodziców, rozwieszał plakaty, szukał dziewczyny, chodził na policjem podając nowe fakty. Jednakże kto okazał się zabójcą??? własnie ten o to młody chłopoak, ktory probowal odwrocic uwagę policji.Myslę ze sopocka policja powinna bardziej przyjrzeć sie temu pawłowi gdyz jest to bardzo podobna sytuacja.

avatar
grzesiek (gość)

Na razie nie ma żadnych informacji na temat tego co było istotą kłótni, bowiem znajomi Iwony strzegą tych faktów jak oka w głowie nie zdając sobie sprawy z tego, że tym samym stawiają siebie w kręgu podejrzanych. Powodem kłótni mogła być zazdrość o któregoś z chłopaków, powodem mogło być również powzięcie przez Iwonę wiedzy o np. jakiś lewych interesach tych trzech koleszków bo jak pisał jeden z portali małolaty dorobiły się sporych pieniędzy. Może kiedy zobaczyli, że Iwona odłączyła się od nich bo pewnie nie chciała się identyfikować z oszustami, to ci przestraszyli się że dziewczyna przekaże tę wiedzę innym i postanowili coś z tym zrobić. Jest wiele hipotez i domniemań okoliczności faktycznych. Ja jednak jestem zdania, że to Ci kolesie mają coś wspólnego z zaginięciem Iwony bowiem wiedzieli gdzie mieszka, wiedzieli na jakim etapie powrotu do domu się znajduje. Wystarczyło tylko poczekać w dogodnym miejscu. A że koleś Pawełek mówi że ma alibi bo wszedł do klatki to o niczym nie świadczy skoro mógł wyjść balkonem.

avatar
grzesiek (gość)

To nam się trochę rozświetla sprawa a światło na sprawę rzuca nam osoba Pawła, któremu najbardziej zależało żeby wykazać się podczas tych poszukiwań. Mocno się chłopak zaangażował w sprawę Iwony i myślę, że chciał tym faktem odwrócić od siebie uwagę Policji i innych osób poszukujących dziewczyny. Coś za bardzo mu zależało żeby dobrze wypaść przed innymi, bowiem jak pisze Gazeta.pl drukował plakaty, rozwieszał je, zadzwonił do Rutkowskiego i wykonał szereg innych czynności żeby udowodnić, że zależy mu na odnalezieniu Iwony. Silne zaangażowanie jak na chłopaka, który ledwo co poznał dziewczynę. kas nie pisz, że tak dobrze znasz Pawła bo mnie np. w życiu kilka osób zaskoczyło różnymi zachowaniami a też mówiłem, że ich znam. Od dłuższego już czasu przypuszczałem, że w sprawę muszą być zamieszani ci których Iwona dobrze znała.

avatar
Jolanta (gość)

do burdeli sie juz nie wywozi to nie te czasy teraz baby same zgadzają się na wyjazdy biegają do burdeli jak lep na muchy..

Wybierz kategorię