 Roman Nowosielski:"Fałszywy wizerunek" - 21.02.2006
Naczelną Radę Adwokacką oburzyła wypowiedź Przemysława Gosiewskiego, szefa klubu parlamentarnego PiS, sugerująca, że środowisko adwokackie jest skorumpowane. O tym jak zareagowali na to pomorscy mecenasi mówi rzecznik prasowy Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku, mec. Roman Nowosielski.
- Działania Naczelnej Rady Adwokackiej mogą być przedmiotem zainteresowania Centralnego Biura Antykorupcyjnego - to słowa Przemysława Gosiewskiego. NRA czuje się obrażona i żąda przeprosin. Pan czuje się obrażony?
- Na to pytanie w wywiadzie dla Radia Gdańsk odpowiedział w pewnym sensie prokurator krajowy Janusz Kaczmarek, stwierdzając, że słowa posła Przemysława Gosiewskiego były lapsusem językowym. Ja osobiście nie czuję się obrażony, bo nie mam nic wspólnego z działaniami, które mogłyby być przedmiotem zainteresowania CBA. Podobnie myśli absolutna większość adwokatów. Możemy tylko i wyłącznie ubolewać, że takie stwierdzenia padają na forum parlamentu i kształtują opinię publiczną. Ludzie zaczynają nas podejrzewać, każdego adwokata, o działania korupcjogenne. Tu możemy czuć się dotknięci, bo tak tworzy się wokół nas fałszywy wizerunek.
- Takie stwierdzenia są pańskim zdaniem niebezpieczne?
- Niebezpieczne jest, że w wielu publicznych wystąpieniach, nie tylko pana posła Gosiewskiego, szafuje się hasłami bardzo ogólnikowymi.
- Ale poseł Gosiewski nie zamierza przepraszać. Dodał nawet, że zna wiele przypadków korupcji przy przyjmowaniu kandydatów na aplikacje adwokackie. To już trudno uznać za lapsus...
- Jeżeli zna takie przypadki to powinien je ujawnić. Jak tego nie robi, a jest funkcjonariuszem publicznym, to sam łamie prawo. Jeśli jednak wie na zasadzie plotek, to tak naprawdę nic nie wie. Myślę więc, że odpowiedzialna osoba jaką jest poseł nie powinna pozwalać sobie na tak szerokie uogólnienia.
- NRA twardo domaga się przeprosin, co może się stać jeśli słowo "przepraszam" nie padnie?
- Pana posła Gosiewskiego chroni oczywiście immunitet poselski, ale tylko w ramach określonych procedur. Nie chroni go przed odpowiedzialnością w zakresie ochrony dóbr osobistych.
- Myśli pan, że Przemysław Gosiewski was przeprosi?
- Myślę, że jednak się zreflektuje i powie, że jego wypowiedź była niefortunna. To powinno zamknąć problem.
- Adwokatura jest całkowicie wolna od korupcji?
- Oczywiście, że adwokatura nie jest wolna od osób, które popełniały czyny karalne. To samo da się to powiedzieć o prokuratorach, czy sędziach, czy innych zawodach. Zawsze może pojawić się ktoś, kto będzie zachowywał się nagannie i na to nie ma rady. Rzecz polega na tym, aby "czarne owce" jak najszybciej i skutecznie eliminować z danego środowiska.
- A może adwokaci chcą blokować zmiany w prawie według pomysłów PiS, które, jak twierdzą ich autorzy, mają usprawnić wymiar sprawiedliwości?
- Absolutnie nie jest to w interesie adwokatury. Powiem więcej, większość pomysłów ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, ma poparcie w adwokaturze. Jednak takimi wypowiedziami, jak ta Przemysława Gosiewskiego niepotrzebnie tworzy się wokół tego konflikt.
-
POLSKA Dziennik Bałtycki
|