 Piotr Sobolewski:"Wiosna na święta" - 8.03.2006
O tym, dlaczego zima się przedłuża, a wiosny nie widać rozmawiamy z komandorem ppor. Piotrem Sobolewskim, meteorologiem w Biurze Hydrograficznym Marynarki Wojennej RP.
- Kwiatki w ogrodzie chcę sadzić, a młodzi chcą się zakochać. Kiedy wreszcie przyjdzie wiosna?
- 21 marca, zgodnie z planem. Kalendarzowym oczywiście, bo klimatyczny jest nieco inny. Do końca miesiąca będzie chłodno, w dzień temperatura oscylować ma wokół zera lub lekko poniżej. Ale wyże sprawią, iż pogoda będzie słoneczna. Promienie z kolei pozwolą odczuwać temperaturę jako wyższą o ok. 3-4 stopnie C. Dzięki światłu znacznie poprawi nam się samopoczucie. I zaczniemy jeszcze intensywniej wyczekiwać wiosny.
- Czy taki mroźny marzec to odstępstwo od normy? Przedwczoraj w nocy w Gdyni było: -16 stopni C.
- I nie ma w tym nic dziwnego. To jest właśnie naturalne zjawisko. Niestety, przez ostatnie lata klimat kaprysił, przez co odzwyczailiśmy się od normalnych pór roku. Odwykliśmy od zimy, a przecież ta jest typowo polska z tymi mrozami, śniegiem i zawiejami. Z początkiem kwietnia temperatura delikatnie zacznie iść w górę. Tak więc święta Wielkiej Nocy będą jak najbardziej wiosenne z budzącą się do życia zielenią.
- Domorośli meteorolodzy straszą, że lata tego roku nie będzie. Tylko taka wiosna pomieszana z jesienią.
- Ma pani rację. To domorośli meteorolodzy. Lato natomiast będzie piękne. Ja urlop biorę w lipcu, może ta sugestia kogoś zainteresuje.
- Klimatolodzy twierdzą, iż musimy się przygotować do zmian. Ale chyba za jakieś 50-100 lat?
- To, iż zima jest śnieżna, mroźna i długa nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z ocieplaniem się klimatu. Ale uspokajam to długotrwałe zjawisko. Zresztą zdania wśród samych naukowców są podzielone. Niektórzy przekonują np., że zamieszanie klimatyczne na Ziemi jest powiązane z plamami na Słońcu.
-
POLSKA Dziennik Bałtycki
|