 Jan Głowacki: "Warmiak jam i basta!" "DB" 6.04.2006
Województwo pomorskie prawdopodobnie zmniejszy się o 16 hektarów. Taką powierzchnię zajmują gospodarstwa dwóch rolników, którzy od sześciu lat domagali się przyłączenia do wsi Pławty Wlk., leżącej już w woj. warmińsko-mazurskim. Rozmawiamy z jednym z nich, Janem Głowackim.
- Skąd te dążenia do odłączenia od Pomorza?
- Myśmy się z Warmii nigdy nie wyprowadzali. Zawsze czułem się Warmiakiem, a nie Pomorzaninem. Po reformie administracyjnej w 1999 roku znaleźliśmy się nagle na Pomorzu. Od tego momentu byłem wraz z rodziną zameldowany w Kisielicach (pow. iławski, Warmia i Mazury - dop. red.), ale dom i ziemia znajdują się na terenie gminy Prabuty. Wtedy też zaczęliśmy z drugim rolnikiem, który jest w identycznej sytuacji, Piotrem Prusem, starania o zmianę granicy. Do dzisiaj nie daliśmy się przemeldować. Nasz adres to: Pławty Wielkie, poczta Kisielice.
- Trudno się żyje w dwóch województwach?
- Oj, tak! Szereg spraw muszę załatwiać w dwóch starostwach powiatowych: w Kwidzynie i Iławie. Do jednego i drugiego miasta mam ponad 30 km. Muszę tracić czas i pieniądze na dojazdy do tych dwóch miejscowości.
- Jest pan sołtysem wsi Pławty Wielkie...
- Od lat. Ludzie mi zaufali i wybrali. Tak jak mówię, zawsze uważałem się za Warmiaka. Nie mam do Pomorzan pretensji. Co oni winni za decyzje zapadające na górze? Te podziały i zmiany granic czy województw nam, szarym ludziom, są wcale niepotrzebne, a wręcz szkodzą.
Będzie zmiana W Pławtach Wlk. zorganizowano referendum. Wzięło w nim udział 31 osób z 52 uprawnionych. Wszystkie opowiedziały się za przyłączeniem gospodarstw Głowackiego i Prusa do ich wsi. Sejmik Województwa Warmińsko-Mazurskiego pozytywnie zaopiniował zmianę granic. Podobnie uczynili radni powiatu kwidzyńskiego. Pomorski sejmik wyda opinię 24 kwietnia. Wnioski rolników muszą jeszcze zaopiniować rady gmin Prabuty i Kisielice, powiatu iławskiego oraz wojewodowie. Ostateczną decyzję podejmie minister spraw wewnętrznych i administracji. Zmiana granicy może nastąpić dopiero 1 stycznia 2007 r.
-
POLSKA Dziennik Bałtycki
|