 Radosław Sikorski: „Błyskawica” zostaje - "DB"30.05.2006
ORP „Błyskawica” pozostanie okrętem Marynarki Wojennej - zdecydował Radosław Sikorski, ministr obrony narodowej, który wczoraj gościł w Gdyni.
- Czy słyszał pan o akcji ratowania „Błyskawicy” jaką prowadzi „Dziennik Bałtycki”?
- Jak tylko przyjechałem do Gdyni, moi pracownicy przynieśli mi prasę. Wiem, że „Dziennik Bałtycki” bardzo zaangażował się w obronę tego okrętu - muzeum.
- Ostatnio pojawiły się pogłoski, że dla wojska „Błyskawica” jest za droga, więc zostanie oddana cywilom. Nie obawia się pan o przyszłość okrętu?
- W poniedziałek, po zwiedzeniu po raz pierwszy w życiu tego wspaniałego okrętu, podjąłem decyzję, że ORP „Błyskawica” pozostanie okrętem Marynarki Wojennej. Nadal więc będą pełnili na nim służbę marynarze i będą odbywały się wszystkie dotychczasowe ceremoniały, jak witanie oficerów świstami trapowymi czy wciąganie bandery na maszt.
- Zatem gdynianie dla których ten okręt to symbol na stałe związany z miastem mogą być spokojni o jego przyszłość?
- Nie tylko gdynianie, ale także wielu turystów, którzy tu przyjeżdżają. Będą nadal mogli zwiedzać okręt, który jest częścią historii naszego kraju. Nigdy nie była brana pod uwagę decyzja o całkowitej likwidacji „Błyskawicy”. Rozważaliśmy koncepcję co zrobić, żeby ten okręt nie kosztował wojska tak dużo. Milion złotych rocznie, które przeznacza Marynarka Wojenna na jego utrzymanie to znacząca kwota w budżecie. Teraz są takie czasy, że wojsko musi oglądać złotówkę dwa razy, nim ją wyda. Dlatego podjąłem decyzję o podniesieniu cen biletów na okręt- muzeum. Od 1 czerwca dorośli za zwiedzanie zapłacą 8 zł, a dzieci 4 zł. (dotychczas 4 zł i 2 zł - dop. red.) Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja będzie krytykowana przez turystów i gdynian, ale to było mniejsze zło.
- Był pan na „Błyskawicy” po raz pierwszy...
- ... i jestem pod wrażeniem. To ogromny i wspaniały okręt, który wsławił się podczas II wojny światowej. Po okręcie oprowadzali mnie dowódca MW admirał Roman Krzyżelewski i dowódca okrętu Jerzy Łubkowski. Miałem więc chyba najlepszych przewodników, od których dowiedziałem się mnóstwo ciekawostek o historii okrętu i jego bojowym szlaku.
-
POLSKA Dziennik Bałtycki
|