Książka o Wałęsie tylko dla wybranych
Katarzyna Borowska
2008-06-17 06:01:00
Wyczekiwana od wielu miesięcy książka IPN "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka będzie bardzo trudna do zdobycia dla zwykłych czytelników. Jak dowiedziała się "Polska", ma mieć tylko 2 tys. egzemplarzy nakładu. Ale do sprzedaży trafi jej jeszcze mniej, bo zaledwie 10 proc., czyli około 200 sztuk.
- Reszta zostanie przekazana VIP-om - mówi nasz informator w IPN. Książkę dostaną naukowcy, publicyści, politycy, biblioteki naukowe. 200 sztuk ma być rozdysponowane do sprzedaży między poszczególne oddziały IPN. Do wybranych księgarni może trafić tylko minimalna liczba egzemplarzy.
Książka jest wyczekiwana na przykład w Głównej Księgarni Naukowej im. Bolesława Prusa na warszawskim Krakowskim Przedmieściu, która współpracuje z IPN.
- Na razie nic nie mamy, ale proszę dzwonić po 20 czerwca - mówi "Polsce" Elżbieta Chorowańska, księgarz z "Prusa". Ile egzemplarzy trafi do jej księgarni - tego nie wie. Andrzej Arseniuk, szef IPN, nie chciał nam wczoraj udzielić żadnych odpowiedzi na szczegółowe pytania dotyczące zawartości książki.
O spokój prosił też jeden z autorów - dr Piotr Gontarczyk. Żaden nie chciał nawet podać konkretnej daty ukazania się publikacji.
Wiemy jednak, że książka ma mieć ok. 780 stron: 300 - tekstu, 350 - aneksu źródłowego i 130 - aneksu ilustracyjnego zawierającego skany najważniejszych dokumentów. Ma kosztować 65 zł.
W ubiegłym tygodniu w IPN mówiło się, że może się ona pojawić już dziś. Teraz jednak data się odwleka. Tygodnik "Wprost" napisał wczoraj, że książka pojawi się w księgarniach 23 czerwca.
Z naszych informacji wynika, że dziś kwestia dystrybucji książki będzie omawiana na spotkaniu dyrektorów oddziałów IPN.
- Po całym tym zamieszaniu wokół publikacji IPN podchodzi do książki z dużą ostrożnością. To dlatego zmniejszono jej nakład. Na początku planowano, że będzie wydana w pięciu tysiącach egzemplarzy - mówi nam pracownik IPN.
Lech Wałęsa już zagroził szefowi IPN Januszowi Kurtyce sądem, jeśli w książce znajdzie się twierdzenie, że był on tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek".
Twierdzi, że wie, kto nim był naprawdę, i ogłosi to po ukazaniu się publikacji.
W obronie Wałęsy stanęli intelektualiści, m.in. Władysław Bartoszewski, Andrzej Wajda, Wisława Szymborska. W liście otwartym wyrazili oburzenie niszczenim autorytetu legendy Solidarności.
W odpowiedzi inni intelektualiści, m.in. prof. Jadwiga Staniszkis, Bronisław Wildstein i ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, opublikowali apel broniący "wolności badań naukowych", w którym strzegli prawa IPN do wydania tego typu książki.