65 lat temu wybuchło powstanie węgierskie. 800 litrów krwi i braterska pomoc trafiła z Polski do Budapesztu

Kamil Kusier
Kamil Kusier
Udostępnij:
Na Politechnice Gdańskiej w Gmachu Głównym 26 października odbyło się uroczyste otwarcie dwujęzycznej wystawy IPN Gdańsk "Solidarni z Węgrami. Pomoc gdańszczan dla powstańców węgierskich w 1956 roku" przygotowanej przez Izabelę Brzezińską z Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej Instytutu Pamięci Narodowej oddział w Gdańsku.

- W społeczeństwach polskim i węgierskim od pokoleń obecne jest przekonanie o łączącej nasze narody więzi, która sprawia, że określamy siebie nawzajem mianem braci - informuje dr Jan Hlebowicz, rzecznik IPN w Gdańsku. - Sprawdzian tej przyjaźni nastąpił m.in. w październiku i listopadzie 1956 r. Oba narody zdały go pozytywnie. Kiedy w Polsce trwały demonstracje służące demokratyzacji kraju rządzonego przez komunistów, naród węgierski poparł dążenia Polaków. W czasie dramatycznej sytuacji na Węgrzech Polacy pospieszyli z pomocą, dostarczając krew, leki i produkty pierwszej potrzeby.

W podobnym tonie wypowiadał się prof. Krzysztof Wilde, rektor Politechniki Gdańskiej, który mówił o istocie przyjaźni polsko-węgierskiej oraz o zaangażowaniu społeczności polskiej w pomoc Węgrom, a także podkreślił znaczące zaangażowanie społeczności gdańskiej, w tym studentów Politechniki Gdańskiej.

- To wyjątkowa chwila dla polskiego i węgierskiego narodu. Upamiętnienie jesieni 1956 roku, upamiętnienie powstania węgierskiego i zaangażowania Polaków w pomoc, którzy w trakcie walk przekazali do Budapesztu blisko 800 litrów krwi, o ówczesnej wartości blisko 2 milionów dolarów - mówił Dariusz Drelich, Wojewoda Pomorski. - Jesteśmy winni pamięć poprzednim pokoleniom, jesteśmy winni pamięć im nie tylko za ich heroiczną postawę, ale również za to, aby w przyszłości historia nadal o nich pamiętała.

Według szacunków Polskiego Czerwonego Krzyża zbiórka krwi oraz zbiórka pieniędzy, żywności i lekarstw pozwoliła na wysłanie do Budapesztu 42 ciężarówek i 104 wagonów zawierających pomoc dla Węgrów.

- Cieszę się, że udało nam się spotkać i uczcić bohaterów polskich, ale i bohaterów węgierskich - mówił dr Pál Attila Illés, konsul Generalny Republiki Węgier. - Rok 1956 był krwawy i okrutny, ale i wyjątkowy, bo ukazujący niesamowite braterstwo naszych narodów. Wierzę, że ta współpraca pomiędzy naszymi państwami będzie nadal się rozwijała, dlatego szczególnie cieszę się, że spotykamy się w gmachu Politechniki Gdańskiej, ponieważ wśród młodych właśnie upatrywać należy przyszłości nie tylko relacji polsko-węgierskich, ale i w ogóle naszych narodów.

Jak podkreślił profesor Mirosław Golon, dyrektor IPN w Gdańsku, Powstanie Węgierskie z 23 października 1956 roku to pierwszy tak wielki, zorganizowany bunt przeciwko zbrodniczemu komunizmowi z jednej strony, a z drugiej po prostu przeciwko sowieckiemu imperializmowi.

- Ranga tej historii nadal jest wysoka, bo niestety pozostaje nadal aktualna. Oto 65 lat później moskiewska zaborczość na naszych oczach doprowadza do krzywdy narodów i społeczeństw pragnących wolności, jak np. na Ukrainie czy Białorusi - dodał profesor Mirosław Golon.

W trakcie uroczystości przy Dziedzińcu Heweliusza odsłonięto także pamiątkową tablicę "Studentom i mieszkańcom Gdańska wyrażającym swoją solidarność z węgierską rewolucją i walką o wolność 1956 roku".

Udział w otwarciu wystawy oraz odsłonięciu pamiątkowej tablicy wzięli również profesor Edmund Wittbrodt, Senator RP w latach 1997-2015, Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz Andrzej Stelmasiewicz, przewodniczący Komisji Kultury i Promocji w Urzędu Miasta w Gdańsku.

W imieniu dr Richarda Horcsika, posła Republiki Węgier odczytany został list, w którym poseł podobnie jak wszyscy występujący w gmachu Politechniki Gdańskiej podkreślił istotę stosunków polsko-węgierskich oraz zaangażowanie narodu Polskiego w pomoc Węgrom jesienią 1956 roku.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Materiał oryginalny: 65 lat temu wybuchło powstanie węgierskie. 800 litrów krwi i braterska pomoc trafiła z Polski do Budapesztu - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie