Afera wokół Spółdzielni Mieszkaniowej „Ujeścisko”. Kolejne zarzuty dla byłego prezesa Grzegorza H. Grozi mu 10 lat więzienia

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
Przemysław Świderski
Prokurator przedstawił Grzegorzowi H., byłemu prezesowi gdańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Ujeścisko” 49 kolejnych zarzutów. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. Wcześniej oskarżony usiłował popełnić samobójstwo.

Grzegorz H. został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku by usłyszeć kolejne zarzuty w sprawie SM „Ujeścisko” we wtorek 7 września.

- Dotyczą one popełnienia przestępstw z artykułu 286 par. 1 w związku z art 294 par. 1 kodeksu karnego czyli oszustw polegających na doprowadzeniu pokrzywdzonych osób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem o znacznej wartości – wyjaśnia nam prok. Mariusz Duszyński z gdańskiej prokuratury okręgowej. - Pokrzywdzeni zawarli z podejrzanym umowy o nabycie mieszkań w Spółdzielni Mieszkaniowej „Ujeścisko” w budynkach wielorodzinnych „August” i „Przy Oczkach”. Do tej pory Grzegorzowi H. przedstawiono łącznie 212 zarzutów popełnienia przestępstw na szkodę nabywców lokali oraz spółdzielni. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Czyny zarzucane oskarżonemu są zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat – dodaje.

Grzegorz H. był prezesem spółdzielni od 2014 roku. Ta zaczęła popadać w kłopoty finansowe i długi. W lipcu 2020 roku usłyszał pierwsze zarzuty w sprawie SM „Ujeścisko”. Chodzi o wykorzystanie pieniędzy ludzi, którzy podpisali umowy ze spółdzielnią, na dokończenie rozpoczętych wcześniej budynków mieszkalnych, a nie na budowę ich mieszkań. W efekcie ponad 150 osób w momencie postawienia zarzutów prezesowi nadal nie otrzymało swoich lokali. Grzegorz H. został wtedy tymczasowo aresztowany. Prokuratura kilkakrotnie przedstawiała mu kolejne zarzuty, a sąd - na jej wniosek – przedłużał areszt. W kwietniu podczas przesłuchania Grzegorz H. próbował podciąć sobie żyły w ubikacji prokuratury. Od tego czasu przebywa na obserwacji na oddziale dla aresztantów w szpitalu psychiatrycznym w Starogardzie Gdańskim i stamtąd został we wtorek doprowadzony do prokuratury.

Zarzuty w tej sprawie, wspólnie z Grzegorzem H., usłyszał też w lipcu 2020 roku Maciej S., który po odwołaniu z funkcji prezesa spółdzielni tego pierwszego, krótko pełnił tę funkcję i według prokuratury kontynuował proceder. Maciej S. nie został aresztowany, ma dozór policyjny. W maju 2020 roku po odwołaniu z funkcji prezesa Maciej S. w towarzystwie 4 osób przedstawiających się jako policjanci wtargnął do siedziby spółdzielni, doszło do przepychanek. Były prezes wyniósł dokumenty zarządu. W tej sprawie usłyszał zarzuty ukrywania dokumentów spółdzielni oraz kierowania grupą, która naruszyła mir domowy.

O aferze w SM „Ujeścisko” zrobiło się głośno pod koniec 2019 roku, gdy lokatorzy zaczęli nagłaśniać sprawę zadłużenia a niedoszli mieszkańcy – to że od 4 lat czekają na odbiór niedokończonych lokali. W coraz gorętszych emocjach został wymieniony zarząd spółdzielni, od tamtego czasu zaczyna ona wychodzić na prostą.

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie