Alfred znalazł dom, teraz czeka na remont. Kiedy wypłynie na Motławę? [ZDJĘCIA]

Marcin Kamiński
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Cześć. Ja jestem Robert, a to jest kuter Alfred. Takimi słowami zaczyna się przedziwna przygoda starej drewnianej łajby, która stacjonuje od niedawna w porcie Ustka. Właściwie w tym miejscu należałoby napisać trochę inaczej: Cześć. Ja jestem kuter Alfred, a to jest Robert, którego znalazłem i który chce dać mi drugie życie. To zdecydowanie bliższe prawdy.

- Żegluję od dziecka - mówi Robert Smagoń, pomysłodawca zmartwychwstania Alfreda. - Podobno nawet zostałem zrobiony na łódce, a drewnianymi statkami zajmuję się już od prawie dwudziestu lat. Kiedy więc dowiedziałem się o tym, że 70-letni, dębowy kuter tkwi od dłuższego czasu w szczecińskim porcie, a właściciel, który nie mógł od jakiegoś czasu sprzedać łódki w całości, postanowił osobno sprzedać silnik z wałem i śrubą, i osobno kadłub z nadbudówką, stwierdziłem, że trzeba go ratować.

Bo drewniane statki mają duszę. Skrzypią w porcie, stękają na fali, wydają z siebie tysiące odgłosów, czują nasze przywiązanie, czują, kiedy wkładamy w nie nasze emocje, czują nasze przywiązanie.

Robert Smagoń ma 38 lat. Żeglarzem jachtowym został w VI klasie szkoły podstawowej. W V Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku Oliwie przez dziesięć kolejnych lat był instruktorem, egzaminatorem i kapitanem w organizowanych szkoleniach żeglarskich. Regularnie brał udział w regatach klasy QT i 730, zdobywał medale mistrzostw Polski. W 1997 roku, z okazji 1000-lecia miasta Gdańska, na 8-metrowej łódce Millenium opłynął Bałtyk, od Goeteborga, przez Kalmar, Sztokholm, Rygę, Tallin, po Kopenhagę i wiele innych urokliwych portów. W latach 2005-2008 na własnym, 12-metrowym jachcie Domani wraz z żoną Izabelą i 2-letnim synem Leonem przez ponad dwa lata pływał po wodach europejskich(...)

- To właściwie Alfred znalazł nas, a wszystko zaczęło się podczas czerwcowego zlotu Oldtimerów w Szczecinie. Wtedy dostaliśmy wiadomość, że jest fajna maszynownia do kupienia z drewnianego kutra, którego właściciel miał nadzieję, że sprzeda go komuś na stylową, klimatyczną altankę. Poprzedni armator chciał zrobić biznes na rejsach wędkarskich, ale postawił na nim zbyt dużą budę jak na taką jednostkę. Gdy rozpoczęliśmy dokładniejsze oględziny, okazało się, że drewniane poszycie jest w niezłym stanie, dlatego zdecydowaliśmy się na kupno całości - dodaje Robert.

ZOBACZ, jak możesz pomóc!

Nowy armator wraz z grupą przyjaciół przeprowadził doraźny remont, przygotował kuter do drogi i z wieloma przygodami po drodze przeprowadził Alfreda do Ustki. Tutaj ma zostać przeprowadzona jego gruntowna przebudowa i renowacja, która przywróci łodzi dawny wygląd i charakter.

- Żeby nie było, że jestem takim oszołomem i sam się rzucam na głęboką wodę. Fakt, lubię stare statki, ale jestem tylko frontmanem całego zespołu ludzi, wśród których są cieśla, prawnik i geodeta.

Nie będziemy jednak z Alfreda na siłę robić żaglowca, nie postawimy na nim masztu. Przede wszystkim zdejmiemy nadbudówkę, trzeba go też połatać, dlatego potrzebujemy paru kubików dębiny, mahoniu, śrubek, wkrętów... Naszym celem jest stworzenie stateczku spacerowego pływającego po Motławie w Gdańsku.

Alfred to piękna, stylowa konstrukcja, klasyczny Colin Archer. Można podziwiać go w usteckim porcie, co prawda na brzegu, ale jeśli ktoś jest miłośnikiem morskich klimatów, zachwyci się nim i jego potencjałem.

ZOBACZ, jak możesz pomóc!

Alfred w pigułce
* Alfred to jednostka z 1946 roku, w całości wykonana z dębiny. Alfred jako „duża rzecz” wymaga licznego teamu. Zespół to łącznie kilkanaście osób z dość wszechstronnym, jako grupa, przygotowaniem plus niezliczona rzesza wolontariuszy ze świata
* Budżet zakłada tylko zakup materiałów. Cała robocizna będzie wkładem własnym zespołu. Podane wartości są przybliżone (jedne zależą od kursu złotego, inne od sytuacji na rynku w danym momencie)
dębina szkutnicza - 9000 zł
sapele (lub inne drewno podobne do mahoniu) - 5000 zł
modrzew - 3000 zł
sklejka wodoodporna - 2000 zł
mocowania, kleje, farby - 3000 zł
Jeśli będziecie mieli ochotę wesprzeć ratowanie Alfreda ponad założony budżet, będzie można rozpocząć zakupy wyposażenia bezpieczeństwa, jak pasy ratunkowe, tratwa, pirotechnika ratunkowa.

Jak można pomóc?
Na portalu _polakpotrafi.pl _można wpłacać choćby złotówkę, jednak nagrody za wpłaty zaczynają się od 6 zł. Za to otrzymamy pocztówkę kolorowankę, która umożliwi zaprezentowanie własnej wizji odnowionego Alfreda. Niewykluczone, że właśnie taka kolorystyka przypadnie nam najbardziej do gustu. Za 15 zł otrzymamy naklejkę z limitowanej złotej edycji. Za 19 zł - fotografię z drona w samym centrum Gdańska (tylko 100 sztuk). 21 zł - cegiełka wykonana ze starego fragmentu Alfreda, 27 zł - praktyczny kubek z wizerunkiem Alfreda, 35 zł - unikalna koszulka Wspieram Alfreda, 36 zł - pobyt w Bazie pod Lasem, 71 zł - rejs donatorów do Sobieszewa, 85 zł - noc w Ekochatce zlokalizowanej w Słowińskim Parku Narodowym, 121 zł - warsztaty szkutnicze, 123 zł - manewrówka Alfredem, 156 zł - czarter sześciometrowego ex-kutra, 180 zł - warsztaty ciesielskie, 271 zł - dwudniowa manewrówka Alfredem i Baltic Star, 430 zł - udział w rajdzie konnym, 680 zł - żywa muzyka na twojej imprezie. Szyper z Żelaza przez dwie godziny będzie śpiewał i snuł opowieści o morzu..., 1333 zł - udział w etapie Tall Ship Races - Kłajpeda - Szczecin, 1567 zł - całodniowy czarter Alfreda dla ciebie i 20 osób (my was obwozimy), 2895 zł - całodniowy czarter Alfreda ze skipperem i pomocnikiem oraz zmontowanym materiałem filmowym o tym dniu.
ZOBACZ, jak możesz pomóc!

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie