Amerykanin, który maluje stacje SKM

Łukasz Stafiej
Łukasz Stafiej
Udostępnij:
William Wires jest Amerykaninem, mieszka w Berlinie, a do Trójmiasta przyjechał... namalować serię obrazów portretujących stacje Szybkiej Kolei Miejskiej.

Jeśli w najbliższych dniach niedalekiego któregoś z peronów SKM zobaczycie wysokiego mężczyznę ze sztalugą i torbą pełną pędzli i farb, to na pewno będzie to William. Od kilku dni Amerykanin portretuje trójmiejskie stacje kolejki. Był już w Gdańsku Głównym, Stoczni i we Wrzeszczu. Dziś (15 października) spotkaliśmy go w Sopocie Wyścigi.

Miejsca życia codziennego

- Od dziesięciu lat maluję miejsca, gdzie tak naprawdę toczy się życie codziennie mieszkańców miast - opowiada William. - Mniej mnie interesują powszechnie znane miejsca, gdzie bywają turyści.

William maluje takie miejsca całym świecie, jednak przede wszystkim w Berlinie, gdzie od 25 lat mieszka. Podczas sierpniowego pobytu u znajomych grafików we Wrzeszczu, zaczął obserwować mieszkańców Trójmiasta i zobaczył, że ich życie koncentruje się własnie wokół stacji SKM.

- Mieszkańcy nie odwiedzają hoteli tak jak turyści, a spędzają czas właśnie na stacjach kolejowych - opowiada Amerykanin. - W moich obrazach chcę ukazać ich ukryte piękno.


Stacja SKM we Wrzeszczu według Williama.


Każda stacja ma swoją osobowość

Zapytany o to, co widzi w tych peronach, przez wielu uważanych przecież za brzydkie i obskurne miejsca, odpowiada:

- Widzę przede wszystkim rzucające się w oczy różnice. Niektóre stacje są odnowione, inne wciąż czekają na remont. Łączy je jednak wspólna rzecz - wysokie zużycie. Po za tym widzę pełno koloru rdzy, to bardzo interesujące dla malarza - śmieje się.

Według William każda stacja ma swoją osobowość. - Wyścigi to po prostu stary człowiek, który pofarbował swoje włosy, żeby ukryć wiek - śmieje się, wskazując na odmalowaną, starą wiatę ze schodami.

Ludzie sami się umieszczą

William nie maluje ludzi na swoich obrazach. Uważa, że jak będą chcieli, to sami umieszczą się na jego malowidłach. Na razie można je zobaczyć tylko na stronie internetowej malarza, gdzie regularnie zamieszcza kolejne prace.

- Wczoraj wysłałem e-maila do SKM z zapytaniem, czy są zainteresowani moimi obrazami - mówi artysta. - Na razie czekam na odpowiedź, ale sądzę, że powinni być zainteresowani tym, że ktoś inny interesuje się ich firmą oraz tym, jak ludzie wykorzystują na co dzień ich pociągi - dodaje.

"Kręcili bączki" pod Mysią Wieżą w Kruszwicy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie