Anna Przybylska była zakochana w Gdyni. Nie chciała mieszkać nigdzie indziej

Redakcja
Aktorka zmarła 5 października w wieku 36 lat po ciężkim ...
Aktorka zmarła 5 października w wieku 36 lat po ciężkim ... mat. pras.
Aktorka zmarła 5 października w wieku 36 lat po ciężkiej walce w nowotworem. Tak wspominają artystkę jej bliscy z Gdyni.

Anna Przybylska grała w wielu filmach i serialach. Urodziła się w 1978 roku w Gdyni, gdzie uczyła się w IX LO i studiowała pedagogikę na Akademii Marynarki Wojennej, aktorstwa uczyła sie więc sama. Była bardzo związana z Gdynią.

7 października z inicjatywy władz Gdyni i w porozumieni z rodziną artystki wyłożona zostanie księga kondolencyjna. Zostanie umieszczona w Gdynia InfoBox (ul. Świętojańska 30). Wpisy będzie można składać w godzinach 10-19 do 10 października.

- Jest w tym mieście coś magicznego, coś czego nie potrafię zdefiniować, ale to coś sprawia, że człowiek czuje się tutaj znakomicie i po prostu może więcej. Lubię jogging po Bulwarze Nadmorskim o szóstej rano, czy poranne wycieczki rowerowe. Kocham morze, kontakt z naturą. Tutaj zrodziły się moje marzenia - mówiła w wywiadzie dla Prestigetrojmiasto.pl Anna Przybylska.

Czytaj: Anna Przybylska nie żyje. Aktorka zmarła w wieku 36 lat
Po ciężkiej chorobie nowotworowej odeszła 5 października i pozostała we wspomnieniach wszystkich, których spotkała na swojej drodze jako niezwykle promienna i naturalna osoba.

- Robiła swoje, wracała z pracy do domu i żyła normalnie, spełniała się w życiu rodzinnym. Dla niej najważniejsze były: miłość, przyjaźń, rodzina, dzieci. I była dokładnie taka sama dwa lata temu jak dziesięć lat temu - mówi Anna Wróblewska, rzecznika Festiwalu Filmowego w Gdyni i przyjaciółka Ani Przybylskiej.

Zobacz: Wspomnienia o Annie Przybylskiej [wideo]. "Zawsze pogodna, naturalna, spontaniczna"

Niezwykle ciepło o aktorce wypowiadają się też jej byli nauczyciele z gdyńskiego LO, którzy ją uczyli i spotykali także w późniejszych latach.

<< Pamiętamy pogodną, zawsze uśmiechniętą dziewczynę o dużym temperamencie i ogromnej spontaniczności. Ujmująca była Jej naturalność i otwartość podczas przypadkowych spotkań z nauczycielami na gdyńskich ulicach - "Dzień dobry pani profesor, co słychać w naszej szkole …" Także w latach, gdy biegali za Nią paparazzi, nic się nie zmieniło, zawsze miała  czas przystanąć, by zamienić choć kilka zdań o licealnych czasach>> - czytamy w oficjalnym komunikacie na stronie IX LO w Gdyni.

Sama Ania Przybylska także ciepło wypowiadała się o swojej szkole. - To były cztery najfajniejsze lata mojego życia. Chodziłam do "dziewiątki" na placu Kaszubskim, więc ulicę Świętojańską przemierzałyśmy z dołu do góry i z góry na dół. Blisko był Skwer Kościuszki, Bulwar Nadmorski, plaża - czytamy w wywiadzie dla Prestigetrójmiasto.pl.

Mimo intensywnej pracy aktorskiej to w nadmorskim mieście stworzyła także dom dla swojej rodziny i tu też spełniała się na polu zawodowym.

- W 2008 roku Ania została ambasadroką Gdyni przy okazji ogólnopolskiej kampanii promującej miasto "Mistrzostwa Świata w Odpoczywaniu". Ze względu na jej związek z Gdynią i uwielbienie tego miejsca została też jej nieformalnym, naturalnym ambasadorem. Miała wszystkie cechy, które pasowały do charakteru miasta. Młoda, śliczna, naturalna i przede wszystkim dobra. Jest nam bardzo przykro z powodu choroby i odejścia, będziemy na pewno ją opłakiwać - wspomina Joanna Grajter z biura prasowego Gdyni.

Aktorkę wspominają także na jej oficjalnym profilu na Facebooku przyjaciele aktorzy.

"Aniu... byłaś Iskrą, Słońcem... Zawsze pogodna, naturalna, spontaniczna... Piękna. Taka pozostaniesz w moim sercu i pamięci" - pisze na oficjalnym fanpagu Małgorzata Kożuchowska.
**Na ekranach zadebiutowała jako 20-latka m.in. w "Ciemnej stronie Wenus" i serialu "Złotopolscy" jako Marylka, za którą to rolę otrzymała nagrodę Melonika dla najlepszej aktorki komediowej. Rola była kluczem do dalszej kariery.

Niezapomnianą rolą Ani Przybylskiej jest na pewno rozgadana, pełna energii, ekspresji i entuzjazmu "Jadzia" z "Kariery Nikosia Dyzmy" czy jej podwójna rola jako Mirki i Mirka Brzeskiego z filmu "Złoty środek". Mogliśmy oglądać aktorkę także m.in. w "Superprodukcji" i "Dniu świra". W 2012 roku zagrała przejmującą rolę Ewy, żony boksera Przemysława Salety w filmie "Bokser", opowiadającym emocjonalną historię choroby jego córki.

Jesienna turystyka w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie