Chmary owadów opanowały Półwysep Helski: osiadają na samochodach, elewacjach budynków i ławkach, wpadają do ust i nosów | ZDJĘCIA, WIDEO

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins

Wideo

Zobacz galerię (9 zdjęć)
Największa (do tej pory) inwazja owadów na Półwyspie Helskim: choć pojawiają się co roku, to tak źle jeszcze nie było! Mieszkańcy są w szoku: choć sądzą, że te owady to najprawdopodobniej jętki lub ochotki, które krzywdy człowiekowi nie zrobią, to jednak w takiej ilości są niesamowicie uciążliwe.

- Te owady pojawiają się u nas co roku - mówi Piotr Lisakowski z Jastarni. - Choć zazwyczaj można je było zaobserwować w okolicach wyjazdu z Władysławowa w stronę Chałup. W tym roku są już w Kuźnicy, a nawet dotarły do Jastarni.

Zadziwiające jest nie tylko zwiększenie zajmowanego terenu przez chmary komaropodobnych owadów, ale też ich ilość!

Mieszkańcy zgodnie twierdzą, że tak dużo ich jeszcze nie było. Masowo i grubymi warstwami osiadają na elewacjach budynków, samochodach, płotach i nawet chodnikach. Ciężko przy nich funkcjonować, gdyż wpadają do nosa i ust.

Aleksander Celarek od dwóch tygodni obserwuje ich znaczną ilość w Chałupach: utrudniają mu też wykonywanie pracy, którą jest malowanie łodzi.

- Wpadają do farby, przyklejają się - mówi. - No ale cóż zrobić, muszę przeczekać.

Według opinii eksperta, chmary owadów obserwowane w ostatnich dniach nad Półwyspem Helskim to ochotki (Chironomidae), przedstawiciele muchówek (Diptera), które nie kłują i nie gryzą (w przeciwieństwie do ich krewniaków).

- W czasie ich krótkiego życia, jako postacie dorosłe, w ogóle nie pobierają pokarmu. Ich celem, po opuszczeniu formy larwalnej jest tylko i wyłącznie rozmnożenie się, dlatego możemy obserwować rójki, czyli masowe loty wielu osobników owadów w celu znalezienia partnera i kopulacji, które są zupełnie naturalnym zjawiskiem w przyrodzie - mówi dr Paulina Kozina z Uniwersytetu Gdańskiego. - Takie masowe, kilkudniowe, pojawy owadów mogą być problemem w komunikacji samochodowej lub lotniczej.

Innym czynnikiem niekorzystnym przy rójkach jest możliwość wywoływania alergii.

- Choć tej pory nie badano tego zjawiska, można zauważyć znaczną nadwrażliwość mieszkańców terenów, na których występują rójki ochotek - tłumaczy dr Paulina Kozina. - Należy pamiętać, że te muchówki są ważnym składnikiem pokarmowym wielu organizmów wodnych (larwy ochotek to pokarm dla ryb) oraz lądowych (dorosłe są składnikiem pokarmu m.in. ptaków). Korzyści wynikające z obecności ochotek w łańcuchu pokarmowym wielu zwierząt przeważają nad kilkudniowym dyskomfortem wynikającym z ich rójek.

Chmary owadów opanowały Półwysep Helski: osiadają na samocho...

Byłeś świadkiem zdarzenia na terenie powiatu puckiego? Daj nam znać! Podziel się zdjęciami z nami i naszymi Czytelnikami. Prześlij je nam na maila (db.puck@prasa.gda.pl) lub wyślij w wiadomości prywatnej na naszym fanpejdżu - kliknij w baner poniżej i przejdź na naszego Facebooka:

Dodaj ogłoszenie