MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Czy mundial w listopadzie i grudniu się sprawdził? Powtórzenie takiej formuły w następnych latach będzie bardzo problematyczne

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Organizacyjnie Katar podołał ciężarowi mistrzostw świata w piłce nożnej, ale wydał na nie aż 220 miliardów dolarów
Organizacyjnie Katar podołał ciężarowi mistrzostw świata w piłce nożnej, ale wydał na nie aż 220 miliardów dolarów Paweł Relikowski
Mistrzostwa świata w piłce nożnej rozgrywane wbrew tradycyjnemu schematowi na przełomie czerwca i lipca zostały bardzo ciepło przyjęte przez wielu kibiców. Czy format mundialu na przełomie listopada i grudnia ma szansę powtórzenia? Czy Europa nie za dużo traci na takim rozwiązaniu? Popytaliśmy o to ludzi piłki nożnej z Pomorza.

Jak oceniasz rozgrywanie mistrzostw świata w szacie jesienno-zimowej?

Tomasz Borkowski, trener piłkarek AP Orlenu Gdańsk: - Na pewno podchodziłem do tego sceptycznie. Jestem tradycjonalistą i do letniego cyklu przyzwyczaiłem się od 1974 roku. Miałem obawy, jak forma piłkarzy będzie wyglądać, jak to się przełoży na kluby. Fakty są takie, że ta formuła się wybroniła. Poziom mistrzostw był zaskakujący. Finał i dyspozycja poszczególnych piłkarzy pokazały, że obciążenia nie miały wpływu. Atrakcyjność i organizacja samych mistrzostw świata były na wysokim poziomie, o czym wspomniał na konferencji pomorskich trenerów selekcjoner Czesław Michniewicz. Oceniam te mistrzostwa jako bardzo udane. Atrakcyjne dla kibiców, bo dużo się działo. Padało dużo bramek.

Łukasz Kowalski, trener KP Starogard Gdański: - Trzeba przyznać, że mimo nietypowej formuły jesienno-zimowej turniej udał się. Był ogólnodostępny, rozgrywany w normalnych porach dnia. Odniosłem wrażenie, że zawodnicy są w bardzo dobrej dyspozycji. Nie wiem, czy nawet nie w lepszej, niż tradycyjnie po sezonie ligowym. Często jest tak, że niektóre drużyny nie są w stanie „dojechać” fizycznie na zawody. Teraz się to sprawdziło. Przed mistrzostwami zastanawiałem się nad wysokimi temperaturami. Straszono, że to będzie problematyczne. Organizacja mundialu stała na tak wysokim poziomie i zawodnicy nie uskarżali się na to. Od trenera Grzegorza Witta dowidzieliśmy się, że wszyscy byli pozytywnie zaskoczeni.

Radosław Michalski, prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej: - Byłem w Katarze, więc mogę powiedzieć troszkę więcej. Temperatura była idealna. Wieczorami spadała do 24 stopni Celsjusza, a w ciągu dnia wynosiła 28. Pamiętam opowieści prezesa Zbigniewa Bońska z mundialu w Hiszpanii, gdzie były 32 stopnie. Na pewno w lecie by nie można było w tych rejonach świata robić zawodów. Zawodnicy byli w tej swojej najlepszej formie. Mistrzostwa stały na wysokim poziomie. Jeszcze mam taki oddźwięk od kolegów z Polski, bo tu u nas było ciemno, nie było co robić, a ze względu na mistrzostwa można było wyjść na przykład do pubu. Nawet zony nie narzekały. Ten termin, jeśli chodzi o mistrzostwa, się obronił.

Czy można powtórzyć w przyszłości mundial w terminie listopadowo-grudniowym?

Tomasz Borkowski, trener piłkarek AP Orlenu Gdańsk: - Taki termin troszeczkę zabija kibiców europejskich. Piłkarskie mistrzostwa świata ekonomicznie stają się coraz droższe. Sam pomysł zdał egzamin. Trzeba by się zastanowić, jak to by to można udoskonalić. Czy jesteśmy w stanie zrobić to w Europie? Trzeba szukać kraju, który podoła. Katar dał radę. Byłem bardzo sceptycznie nastawiony, a teraz brakuje mi piłki. Za mną jedne z najlepszych mistrzostw świata, jakie oglądałem w swoim życiu. Jeśli przez taki kalendarz Europa miała byś skrzywdzona, to takie rozwiązanie nie przemawia za sprawiedliwym rozłożeniem turniejów.

Łukasz Kowalski, trener KP Starogard Gdański: - Za takim terminem przemawia to, że wtedy wszyscy już nie grają. Czasu jest więcej, żeby te mecze oglądać. Patrząc w przyszłość, przed nami mundial w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Meksyku. Oznacza to dla Europy mecze o 3 w nocy. Zapewne nie będzie klimatyzowanych stadionów, różnego typu udogodnień. Sama formuła jesienno-zimowa jest w porządku.

Radosław Michalski, prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej: - Chyba w Europie w tym okresie nie da się zorganizować mundialu. Abstrahując od Polski, czy Ukrainy. Stany Zjednoczone i Kanada też mają zimy srogie. Może jeszcze Meksyk by tutaj się sprawdził. W listopadzie i grudniu możliwe są raczej kraje arabskie, azjatyckie. Wydaje mi się, że to robi ogromne komplikacje w kalendarzach. Nie wiem, czy to się powtórzy. Same mistrzostwa w tym okresie nie są złe. Przy 48 drużynach na mundialu jedno państwo będzie miało mega ciężko. Tylko łączone turnieje wśród państw zaczynają wchodzić w grę. Organizacyjne Katar był na najwyższym poziomie, ale wiemy ile to kosztowało. Dla normalnych budżetów europejskich może to być niewykonalne. Tylko parę krajów może sobie pozwolić na taki luksus. Ciężko się porównywać, bo te mistrzostwa to były najlepsze jak widziałem. Brakowało atmosfery czasami i kibiców europejskich. Azja i Ameryka Południowa miała dużo przedstawicieli, więc te mecze były dużo fajniejsza. Widziałem niemiecką stację telewizyjną, która szukała kibiców, ale co dziennikarze podchodzili, to nikt nie rozmawiał po niemiecku. Takie rzeczy w Katarze też się przytrafiały.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gdansk.naszemiasto.pl Nasze Miasto