reklama

Filip Mladenović, piłkarz Lechii Gdańsk: Jestem nerwowy tylko na boisku. Na miejscu trenera miałbym pretensje [rozmowa]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Filip Mladenović Fot. Karolina Misztal
Rozmowa z Filipem Mladenoviciem, lewym obrońcą Lechii Gdańsk, o kartkach za dyskusje z sędziami - przez co nie zagra w Krakowie z Wisłą, o grze w reprezentacji Serbii i nowym kontrakcie z biało-zielonymi.

Jesteś nerwowym człowiekiem?

Nie, absolutnie. Tylko na boisku.

CZYTAJ TAKŻE: Jakie ruchy transferowe mogą wydarzyć się zimą w Lechii?

Masz sam do siebie uwagi, że dostajesz tyle kartek za dyskusje z sędziami, bo masz ich więcej niż za faule?

Tak to wygląda. Znowu wszyscy o mnie piszą, ale mnie to nie dotyka. Fakt jest taki, że dostaję te kartki i nie wiem co mam powiedzieć.

Pracujesz nad sobą?

Jeśli spojrzysz na ostatnie mecze, to ja naprawdę nie rozmawiam z sędziami. Wiem i widzę to, że z niektórymi nie da się normalnie pogadać. Jeśli nawet na 19 żółtych kartek zasłużyłem, to na ostatnią z pewnością nie. Może to był taki bonus za to, co było wcześniej. Możecie pisać i mówić co chcecie, ale ja nie jestem głupi i wiem, co się dzieje. Muszę być mądry, żeby takie sytuacje się nie powtarzały.

Trener Piotr Stokowiec ma do Ciebie pretensje o takie kartki, które potem sprawiają, że Ty pauzujesz, a zespół jest osłabiony?

Nie rozmawialiśmy o tym, ale myślę, że ma. Ja też bym miał o to pretensje. Za nami 16 meczów w lidze, a już drugi raz będę pauzował za kartki. Teraz wszyscy mówią, że jestem karany za gadanie, ale z Pogonią też dostałem kartkę. Nie było dyskusji, a to ja miałem piłkę przy nodze. Było kilka kartek, których nie rozumiem, ale nic nie mogę na to poradzić.

A anulowanie rzutu karnego rozumiesz?

Tam był spalony, ale nie wiem, jak sędziowie to widzieli podczas analizy VAR. Trochę cuda. Trzy bramki nam zostały zabrane, ale skoro jest VAR,m to nie powinno być błędów i nie chcę tego komentować. Wyglądało, że Rafał Wolski dotknął piłkę, ale teraz pytanie, czy to ma znaczenie, że przypadkowo czy nie.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne i seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

Grasz regularnie w Lechii i jesteś w reprezentacji Serbii. To jeden z Twoich najlepszych okresów w karierze?

Ostatnio faktycznie grałem w reprezentacji i to mnie bardzo cieszy, bo świetnie jest być w kadrze. Gra się nie tylko dla siebie, ale dla całego kraju. Nie udało nam się awansować bezpośrednio na mistrzostwa Europy, ale mamy jeszcze baraże. Zagramy z Norwegią na wyjeździe i jeśli wygramy, to u siebie zagramy ze Szkocją lub Izraelem. Każdy z tych zespołów ma swoje szanse. W piłce jeśli nie grasz cały czas na 100 procent, to każdy może sprawić problem. Mamy doświadczonych zawodników i wierzę, że możemy pojechać na EURO 2020.

Przed sezonem mówiło się, że możesz trafić do Crveny Zvezdy. Widziałeś popis Roberta Lewandowskiego w Belgradzie (Lewandowski strzelił cztery gole w ciągu 15 minut, a Bayern wygrał 6:0 w Lidze Mistrzów – przyp.aut.)?

Oglądałem. Crvena i Bayern nie prezentują takiego samego poziomu, ale drużyna z Belgradu popełniła za dużo prostych błędów indywidualnych, które trudno zrozumieć. Jak się robi takie błędy, to trudno myśleć o dobrym wyniku, ale też ciężko walczyć z takimi zespołami, jak Bayern. Trudno mi oceniać Lewandowskiego w całej historii, bo są Leo Messi czy Cristiano Ronaldo, ale na ten moment jest najlepszym napastnikiem na świecie.

Na drugiej stronie o nowym kontrakcie Mladenovicia z Lechią

O miejsce w kadrze rywalizujesz z Milanem Rodiciem, lewym obrońcą Crveny Zvezdy?

Tak to ostatnio wygląda. Raz ja gram, raz on. Walczymy, a rywalizacja jest dobra. Bardzo się cieszę, że jestem w reprezentacji. A jeśli chcę być na dużej w reprezentacji, to muszę grać dobrze w Lechii, bo Serbii nie brakuje zmienników.

Z gry w Lechii też się cieszysz?

Oczywiście. Zawsze o Lechii mówię tylko w dobrych słowach.

Pytam, bo wciąż nie przedłużyłeś kontraktu, który wygaśnie z końcem czerwca 2020 roku. Coś się dzieje w tej sprawie?

Zobaczymy co się wydarzy. Rozmawiałem kilka razy z prezesem i nie mogę powiedzieć, że na pewno się dogadamy. Fajnie, że się rozumiemy, ale to nie oznacza, że podpiszę nowy kontrakt. Nie chodzi tylko o samą umowę, ale podoba mi się, że mamy takie same spojrzenie na przyszłość. Nie ma paniki dlaczego ja jeszcze nie podpisałem nowego kontraktu. Do zakończenia obecnej umowy jest jeszcze siedem miesięcy i nie widzę żadnego problemu. A co będzie dalej, to się okaże.

Trener Stokowiec miałby komfort wiedząc, że zostajesz.

Zgadzam się z tym i dlatego rozmawiamy. Zobaczymy co będzie najlepsze dla mnie i dla Lechii. Teraz jestem w Gdańsku i nie lubię wybiegać daleko do przodu. Zostało jeszcze pięć meczów i potem będzie czas na odpoczynek i rozmowy.

Masz jakieś propozycje?

Nic nie słyszałem. Nie chcę o tym mówić, bo rozmawiać o tym mogę wtedy, kiedy będą oficjalne oferty.

Zwycięstwo nad ŁKS da wam więcej pewności siebie i pójdziecie w górę tabeli?

To bardzo ważna wygrana. Kryzysu w drużynie nie było tylko przyszedł taki słabszy moment. Crvena Zvezda przegrała z Bayernem 0:6, a rok temu pokonała Liverpool 2:0. Taki jest futbol. W spotkaniu z LKS nawet po straconej bramce czułem, że wygramy, bo potrafimy grac w piłkę. Z Wisłą czeka nas ważny i ciężki mecz. Może rywale nie są w dobrej dyspozycji, ale wiemy, jaka to jest liga. Wierzę, że możemy wygrać i iść do góry. W siedem dni zagramy trzy mecze, które mogą dużo zmienić. Mogą dać nam spokój, pewność siebie i dobre nastroje do końca roku. Możemy bardzo fajnie skończyć tę rundę.

Pracujecie nad stałymi fragmentami, bo przestaliście strzelać z nich gole?

Stałe fragmenty są bardzo ważne, ale nie wiem dlaczego nie strzelamy. W poprzednim sezonie strzelaliśmy dużo i to dało nam sporo punktów. Wierzę w to, że wszystko odmieni pierwsza bramka.

"Lewy" kosmita! Kolejne rekordy Polaka

Press Focus

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3