Gdańsk Biega... mimo deszczu [WIDEO,ZDJĘCIA]

KM
Już po raz dziewiąty gdańszczanie udowodnili, że nie ma złej pogody na bieganie. Na starcie imprezy Gdańsk Biega na plaży w Brzeźnie stawiło się ok. 3500 osób, dla których nie liczył się czas i miejsce na mecie. Tu najważniejsza była dobra zabawa i wyjście z domu, by pobiec w wyjątkowej nadmorskiej scenerii.

Zanim kolorowy tłum biegaczy w różnym wieku ruszył na trasę wyznaczoną po plaży i alejkami Parku Nadmorskiego im. R. Reagana, uczestnicy wzięli udział w intensywnej rozgrzewce w rytmach gorącej i dynamicznej zumby. Każdy ze startujących mógł wybrać odpowiedni dla siebie dystans 3,3 lub 6 km. Biegli zarówno najmłodsi – kilkuletnie maluchy, jak i ci starsi.

- To bardzo fajna inicjatywa, ponieważ jako jeden z nielicznych biegów nie stawia na rywalizację, lecz na wspólną zabawę. Dlatego tak lubimy brać w nim udział. To mój trzeci start z rządu – mówiła Aleksandra Tutajewicz z Gdańska.

Pomimo, że ta impreza biegowa skierowana jest głównie do gdańszczan, to z roku na roku przekracza ona granice kolejnych polskich miast. Tradycyjnie nie zabrakło również zawodników gdańskich drużyn sportowych – reprezentacji piłkarzy ręcznych z Wybrzeża Gdańsk, młodych siatkarzy Trefla Gdańsk czy silnej, dwudziestoosobowej grupy Husarii Gdańsk startującej w wyścigach smoczych łodzi.

- Z kolegami postanowiliśmy wspólnie przyjść na Gdańsk Biega, miło spędzić czas, a przy okazji zrobić sobie mały trening. Wszyscy dotarli do mety, każdy zadowolony. Jak najwięcej takich imprez. Zachęcamy każdego do biegania – podsumował jeden z zawodników Husarii, Miłosz Irecki.

Po zakończonym biegu odbyło się wręczenie nagród w konkursie związanym z Gdańsk Biega. Sześcioro szczęśliwców, którzy najciekawiej dokończyli zdanie konkursowe w formularzu rejestracyjnym „Gdańsk Biega kojarzy mi się z…” otrzymali nagrody i upominki, które wręczał im m.in. Mateusz Mika - siatkarski mistrz świata grający w gdańskim zespole.

Zarówno przed startem, jak i po imprezie, każdy chętny mógł zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia w fotobudce. Na rozgrzanie po biegu najlepsze okazały się gorąca i pożywna grochówka oraz barszcz ukraiński serwowane z kuchni polowej.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie