Gdańsk: Nadajniki 5G nie na budynkach szkół. Kontrowersyjna decyzja wiceprezydent. Internet zawrzał, biuro prasowe tłumaczy

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Wiceprezydent Gdańska, Monika Chabior, zakazała szkołom dzierżawienia dachów pod nadajniki telefonii komórkowej. Obawia się wpływu promieniowania na dzieci. Internet zawrzał. Eksperci wyjaśniają, że niebezpieczeństwa nie ma. Biuro prasowe próbuje sprawę tłumaczyć. Konsultację zaproponował Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Furorę w internetowych serwisach społecznościowych robi dokument podpisany przez wiceprezydent Gdańska odpowiedzialną m. in. za szkolnictwo.

„Mając na uwadze zdrowie, jak również zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki uczniom [...] oraz niejednoznaczność publikowanych badań w zakresie negatywnego wpływu promieniowania elektromagnetycznego w związku ze stale rozwijającymi się technologiami telefonii komórkowej nie wyrażam zgody na montaż i eksploatację stacji bazowych telefonii [...] na budynkach jednostek oświatowych[...]” - czytamy w piśmie wiceprezydent Moniki Chabior.

O zakazie montażu anten, dzięki któremu władze Gdańska umieściły się po stronie wyznawców teorii spiskowych dotyczących możliwego negatywnego wpływu telefonii 5G, napisały już poważne technologiczne serwisy branżowe: chip.pl, telepolis.pl i gsmonline.pl, a także trendsetterski spidersweb.pl

O wątpliwości wiceprezydent Chabior zapytaliśmy eksperta. Prof. Rafał Lech jest zastępcą kierownika Katedry Inżynierii Mikrofalowej i Antenowej na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. Zajmuje się właśnie sprawami emisji promieniowania elektromagnetycznego zakresu mikrofalowego, który jest wykorzystywany w telefonii komórkowej.

- Na podstawie dostępnych badań naukowych, obawy są nieuzasadnione - mówi nam prof. Rafał Lech. - Badania naukowe, które są prowadzone nieustannie, dotyczące wpływu promieniowania elektromagnetycznego z zakresu fal stosowanych w komunikacji bezprzewodowej na organizm człowieka, nie wskazują na to, że miałoby one negatywny wpływ - dodaje.

Ekspert wyjaśnia też, że każda instalacja nowej stacji bazowej powinna być wykonana przy zachowaniu norm dotyczących dopuszczalnego poziomu promieniowania elektromagnetycznego i poziom ten można zawsze zmierzyć aby zweryfikować poprawność działania stacji.

Co więcej, zakazując użycia dachu szkoły na instalację uzyskuje się efekt odwrotny do oczekiwanego: - Budowanie stacji naokoło szkoły zwiększy poziom PEM we wnętrzu, niż gdyby stacja zlokalizowana była na budynku. Wynika to z charakterystyk promieniowania układów antenowych, które są tak formowane aby sygnał nie był transmitowany bezpośrednio pod stację. Zastosowanie ma tu powiedzenie „najciemniej pod latarnią” - wyjaśnia prof. Lech i dodaje, że wyższe poziomy emisji niż z nadajnika fundujemy sobie z własnego telefonu: - Antena w telefonie również wysyła fale radiowe, które mają większą moc, szczególnie gdy jesteśmy daleko od stacji BTS, niż ta, która dochodzi do nas ze stacji bazowej - stwierdza.

Burzę wokół zakazu zauważyły też służby prasowe miasta, usiłując wyjaśnić treść dokumentu podpisanego przez wiceprezydent Chabior:

„[...] oświadczamy, iż użyto w nim niefortunnych sformułowań dotyczących zakazu montażu masztów, za co przepraszamy” - czytamy w komunikacie podpisanym przez Olimpię Schneider z referatu prasowego UM w Gdańsku.

Komunikat sugeruje też, że powód zakazu jest zupełnie inny:

„Miasto Gdańsk, jako właściciel budynków szkolnych i społecznych nie chce aktualnie montować jakichkolwiek urządzeń na dachach obiektów. Zgodnie z przeprowadzoną już inwentaryzacją, powierzchnie te można potencjalnie wykorzystać na montaż fotowoltaiki.”

O sprawie dowiedział się Witold Tomaszewski, rzecznik prasowy Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Zadeklarował na Twitterze, że pojedzie z ekspertami do Gdańska i wyjaśni wszelkie wątpliwości i obawy.

Po dementi ze strony władz Gdańska, Tomaszewski zatweetował kolejny raz.

- Od zakazu stacji na dachach szkół (bo zdrowie dzieci) po inwentaryzację powierzchni (bo fotowoltaika) droga daleka... Szkoda, że nie ma bardziej stanowczego dementi słów o badaniach, bo to się będzie teraz Gdańskowi długo odbijać czkawką - naisał rzecznik UKE.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Materiał oryginalny: Gdańsk: Nadajniki 5G nie na budynkach szkół. Kontrowersyjna decyzja wiceprezydent. Internet zawrzał, biuro prasowe tłumaczy - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie