Gdańsk pełen styropianu. Jest na to rada?

Ania Ryta
Ania Ryta
"Spieszmy się kochać budynki, tak szybko je ocieplają". To hasło zachęcające do ochrony budynków przed styropianizacją-dewastacją.

- W imię ocieplania znikają kolejne piękne budynki - mówi Michał Szymański z Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej. - Nie mam nic przeciwko docieplaniu budynków, ale nie kosztem niszczenia zabytków - dodaje aktywista.

Domy "zniszczone" styropianem

Gdańsk ma wiele zachowanych lub odbudowanych budynków z okresu Wolnego Miasta Gdańska. Warto o nie dbać, ponieważ nie każde miasto może się pochwalić taką architekturą.

Przekonuje do tego Jędrzej Włodarczyk, miłośnik gdańskiej architektury, aktywista i radny Siedlec, z którym spotkałam się po akcji "Czarny marsz przeciw przemocy wobec architektury Wolnego Miasta Gdańska". Udaliśmy się na spacer po dzielnicy w poszukiwaniu "zniszczonych" domów.

Siedlce były dawniej dzielnicą robotniczą. Zobaczyliśmy budynki, które straciły swój urok poprzez ich "nowoczesne" odrestaurowanie. Najwięcej znajduje się przy ulicach: Tarasy, Zakopiańskiej, Kartuskiej, Jana Chryzostoma Paska oraz Powstańców Warszawskich.

Jędrzej Włodarczyk, podobnie jak organizatorzy marszu ze stowarzyszenia FRAG, rozumie potrzebę ocieplania budynków, ale ma wątpliwości co do metody. Istnieje sposób, niestety droższy, by pozostawić przedwojenny blask domów.

Skąd tyle różnych kolorów i pstrokacizny nieraz na jednym budynku?

- Jest to spowodowane tym, że każda wspólnota, a jest ich dużo, robi remont na własną rękę i po najtańszej linii oporu. Widocznie te kolory są najtańsze - tłumaczy.

Siedlce mogą stać się miejscem, do którego będą przybywać turyści. Pani Teresa, która mieszka tu 30 lat, opowiada, że Siedlce mają wielu poetów, sportowców, artystów i polityków. Ale mało kto o tym wie. Właśnie przez to, że dba się jedynie o Śródmieście, a i to nie zawsze.

- Nie wszystkie budynki znajdują się na liście gdańskich zabytków. Ale czy to oznacza, że można je niszczyć? Bardziej podobają mi się stare budynki z dziurami po kulach, niż te nowe i odnowione - mówi Jędrzej Włodarczyk.

Zatem w jaki sposób zmienić sytuację tego terenu?

- Miasto powinno dopłacać do tego, pomagając w ten sposób wspólnotom w odnowieniu domów. To mój pomysł. Póki co, wspólnoty robią to na własny koszt - podkreśla.

Czytaj więcej:

Kliknij w zdjęcie, żeby zobaczyć fotogalerię:

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie