Gdańsk. Poszukiwany przez policję mężczyzna groził, że wysadzi budynek w powietrze. Ewakuowano kilkanaście osób

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Archiwum
W czwartek 22.07.2021 r. po południu policjanci musieli ewakuować kilkunastu mieszkańców jednego z budynków na gdańskiej Oruni. Przebywał w nim poszukiwany przez policję mężczyzna, który groził, że wysadzi budowlę w powietrze. Po publikacji materiału na ten temat z redakcją skontaktowała się osoba, która - jak mówi - była świadkiem zajścia. Twierdzi ona, że żadnych gróźb wybuchu nie było.

Groził, że wysadzi budynek w powietrze. Był poszukiwany przez policję

Policjanci ustalili, że w jednym z mieszkań na gdańskiej Oruni może przebywać gdańszczanin, który ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Kiedy funkcjonariusze w czwartek (22 lipca 2021 r.) po południu przyjechali pod ustalony adres, na widok policjantów mężczyzna zamknął drzwi do mieszkania i zagroził, że wysadzi budynek w powietrze. Z powodu potencjalnego zagrożenia ewakuowano kilkunastu mieszkańców budynku. Ostatecznie drzwi do mieszkania poszukiwanego otworzyła kobieta, która była w środku lokalu. Policjanci weszli do mieszkania, a następnie zatrzymali 30-letniego gdańszczanina. Po zbadaniu przez lekarza, mężczyzna został przewieziony karetką do szpitala na oddział toksykologii.

- Zatrzymany 30-latek był poszukiwany do odbycia 8-miesięcznej kary pozbawienia wolności za przestępstwo kradzieży. Teraz grożą mu kolejne lata pobytu w więzieniu za przestępstwo sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowi wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Za to przestępstwo grozi do 10 lat pozbawienia wolności – informuje nadkom. Magdalena Ciska, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Gdańsku.

Po publikacji materiału na ten temat skontaktowała się z nami osoba, która – jak mówi – była świadkiem zajścia. Poniżej publikujemy jej relację.

„Około godziny 13.30 do mieszkania na Oruni, w którym przebywał poszukiwany, zaczął walić w drzwi policjant (pozostałych 2 [funkcjonariuszy – dop. red.] stało przed oknami, kierując w nie pistolety). Poszukiwany nie chciał początkowo otworzyć, gdyż wiedział, że powinien stawić się w areszcie na odbycie kary. Miał zamiar otworzyć dopiero, gdy spakuje się do aresztu. Nie groził, że wysadzi budynek w powietrze. Nie ewakuowano ludzi. Akcja trwała około 5-8 minut. W międzyczasie poszukiwany zdążył zjeść około 89 różnych tabletek (w tym również tabletki tzw. psychotropy). Po tych 5-8 minutach, drzwi do mieszkania zostały otworzone przez osobę, która w nim była. Poszukiwany usiadł na podłogę, policja go skuła po czym [poszukiwany] stracił przytomność. Żaden z funkcjonariuszy policji nie raczył wezwać karetki (chłopak odchodził, nie było z nim kontaktu). Po kolejnych około 20 minutach przyjechała karetka. Wzięli go na sygnałach do szpitala. Osoby, które były świadkami, złożyły zeznania. Przyjechał technik, zrobił zdjęcia butli gazowej, którą rzekomo poszukiwany chciał wysadzić blok w powietrze. Butla była cały czas zakręcona i podłączona do kuchenki. Technik, który przyjechał stwierdził, że jest bezpodstawne ich wezwanie (stwierdził, że Rafał na dyżurce, któryś raz z kolei koloryzuje i bezpodstawnie daje im ch….e zlecenia). Policjanci którzy przyjechali na przesłuchanie świadków, śmiali się ze swoich kolegów, którzy byli chwilę przed nimi. Stwierdzili, że oni to już w służbie są za długo, bo zawsze rozkręcą jakąś rozrywkę...”

Polka wśród najbardziej wpływowych ludzi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie