Gdańsk: Teren po Gedanii wciąż jest miejscem wykroczeń. Do nagminnego picia alkoholu i podpaleń doszło strzelanie z wiatrówki w stronę bloku

Maciej Karcz
Maciej Karcz
Gdańsk: Teren po Gedanii wciąż jest miejscem wykroczeń. Do nagminnego picia alkoholu i podpaleń doszło strzelanie z wiatrówki w stronę bloku
Gdańsk: Teren po Gedanii wciąż jest miejscem wykroczeń. Do nagminnego picia alkoholu i podpaleń doszło strzelanie z wiatrówki w stronę bloku Przemyslaw Swiderski
Od 2011 roku teren Gedanii Gdańsk jawi się jako nieużytek. Nie dzieje się w tym miejscu nic, a przynajmniej nic dobrego. Od lat mieszkańcy Dolnego Wrzeszcza są świadkami niewłaściwego zachowania na byłym stadionie. Po częstych libacjach i serii podpaleń przyszedł czas na odmianę. Grupa pijanych mężczyzn z terenów starej Gedanii postanowiła strzelać z wiatrówki w kierunku bloku.

Z dawnego boiska Gedanii strzelano z wiatrówki w kierunku bloku mieszkalnego

Teren dawnego boiska Gedanii Gdańsk od lat nie jest zagospodarowany. Deweloper miał w planach postawienie w tamtym miejscu kompleksu mieszkaniowo-sportowego, jednak tylko na planach się skończyło. Nieużytkowany plac od ponad dekady jest miejscem wykroczeń. Po częstych libacjach, podczas których dochodzi do licznych wykroczeń, mieszkańców Dolnego Wrzeszcza czekała odmiana.

W piątek 30 września 2022 roku grupa pijanych mężczyzn strzelała z wiatrówki. Już sam fakt strzelania z broni pneumatycznej w środku miasta wydaje się absurdalny, jednak sprawcy postanowili posunąć się dalej. Ich celem stał się pobliski budynek mieszkalny.

- Usłyszeliśmy z sąsiadem strzały, podeszliśmy do okna. Zobaczyliśmy grupę mężczyzn celujących w blok. Byli pijani - mówi Magdalena Dzbeńska, mieszkanka wspomnianego budynku.

- Mamy dość, tu ciągle coś się dzieje. Po ostatnim pożarze w kwietniu 2020 roku kiedy wszystkich z bloku ewakuowali, jak poczujemy dym, od razu wychodzimy na klatki. Każdy swąd powoduje wielki niepokój, tak się nie da żyć - słyszymy od rozżalonej mieszkanki.

Dawny teren Gedanii we Wrzeszczu miejscem wykroczeń. Właściciel bagatelizuje sprawę

Jak przekazała redakcji "Dziennika Bałtyckiego" pani Magdalena, właściciel na zwracanie uwagi i ciągłe informowanie o wykroczeniach nie reaguje. W lipcu bieżącego roku na dawny stadion znowu zaczęli wchodzić ludzie, by wyprowadzać psy na spacer, pić alkohol a teraz by strzelać z wiatrówki.

- Parę lat temu podczas jednego z takich pijackich spotkań, po zwróceniu uwagi na zbyt głośne zachowanie, uczestnicy libacji rzucali szklanymi butelkami w okna - dodaje Magdalena Dzbeńska. - Obecny właściciel terenu (po zgłoszeniach mailowych red.) jest na tyle bezczelny, że ośmiela się do mnie zwracać per Pani Nerwowa - zapraszam pana panie Czapski - niech pan sobie pomieszka w taki zacnym sąsiedztwie jak pana teren, niech pan co jakiś czas ucieka z domu, bo znowu się pali.

Tego dnia, gdy wspomniana grupa mężczyzn strzelała z wiatrówki w budynek, ochrona obserwująca teren przez monitoring została zawiadomiona o zdarzeniu. Jednak w odpowiedzi pani Magdalena usłyszała, że niczego nie zarejestrowano.

Jak widzimy, problem jest istotny, jednak na ten moment nie podjęto znaczących kroków, mających na celu poprawienie jakości życia oraz bezpieczeństwa mieszkańców Dolnego Wrzeszcza. Jedynym środkiem zabezpieczającym dawny stadion ma być kartka wywieszona przez właściciela z napisem "Głębokie wykopy".

Z pytaniami nt. strzelania z wiatrówki i obecności osób trzecich na terenach dawnego stadionu zwróciliśmy się do właściciela terenu. Czekamy na odpowiedź.

CZYTAJ TEŻ:Teren Gedanii jest odpowiednio zabezpieczony? Mieszkańcy twierdzą, że nie i proszą o interwencję

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gdansk.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie