Gdański ZTM pozwany do sądu - błąd urzędnika wart milion zł

T. Słomczyński, Ł.Kłos
G. Mehring
Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku czeka sądowa batalia o milion złotych. Przewoźnicy - PKS Gdańsk i Warbus, obsługujący dla ZTM linie autobusowe - domagają się wypłaty za świadczone usługi. Jak twierdzą, suma ta została bezprawnie potrącona z bieżącego wynagrodzenia.

Gdański ZTM miał wypłacić każdemu z przewoźników o ok. 500 tys. zł mniej, niż wynikało to z zapisów umowy. Zdaniem samego ZTM, powodem całego zamieszania jest błąd urzędnika.

- Potwierdzam, że złożyliśmy pozew. Mogę tylko powiedzieć, że dotyczy on nieporozumień we wzajemnych rozliczeniach - przyznaje Piotr Topolewicz, prezes PKS Gdańsk. - Muszę jednak podkreślić, że współpraca z ZTM układa się bardzo dobrze, a wszelkie wątpliwości zostaną wkrótce wyjaśnione.

W podobnym tonie wypowiadają się również przedstawiciele warszawskiej spółki Warbus. Dyrektor generalny Paweł Szymonik wielokrotnie podkreśla, że dotąd współpraca z gdańskim zarządem przebiegała bez zarzutu. I na dowód przywołuje najnowsze, wspólne przedsięwzięcie - uruchomienie w kwietniu zastępczej linii "za tramwaj" T6. Dlaczego więc warszawska firma, wzorem PKS Gdańsk, zdecydowała się skierować sprawę do sądu?

Żaden z przedstawicieli obu przewoźników nie chciał wyjawić szczegółów sporu. Jednak z naszych ustaleń wynika, że konflikt jest znacznie poważniejszy, niż można by sądzić na podstawie wypowiedzi szefów PKS i Warbusa.

Spór trwa od początku bieżącego roku, kiedy władze ZTM poinformowały swoich dwóch przewoźników o tym, że doszło do rachunkowego błędu w naliczaniu wynagrodzenia za poprzedni rok. Zdaniem dyrekcji ZTM, miejski zakład nadpłacił prywatnym firmom... po ok. 500 tys. zł każdej. Przewoźnicy mieli stanowczo zaprotestować przeciw takiemu stawianiu sprawy - uznali, że pieniądze, które otrzymywali w 2010 r. w pełni im się należały, a wartość wynagrodzenia została naliczona jak najbardziej poprawnie. ZTM, wobec braku możliwości polubownego rozwiązania sporu, zdecydował się potrącić brakującą sumę z bieżącej wypłaty dla spółek. W marcu i kwietniu 2011 roku na konta PKS Gdańsk i Warbusa trafiły kwoty pomniejszone o rzekome należności. Działania dyrekcji ZTM wywołały oburzenie w środowisku transportowców.

Zdaniem niektórych ZTM postąpił bezprawnie, wbrew obowiązującym umowom, "prawem kaduka".
- W takich sytuacjach powinien rozstrzygać sąd, wstrzymanie wypłat było skandaliczne - pełne oburzenia wypowiedzi trafiły do nas od osób znających szczegóły sporu, pragnących jednak zachować anonimowość.

- Z ZTM wiążą nas kilkuletnie umowy, nie chcemy psuć naszych relacji... Ale postępowanie miejskiej spółki jest niedopuszczalne - usłyszeliśmy w jednej ze spółek.
Jerzy Dobaczewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego, przyznaje, że doszło do pomyłki księgowej i potwierdza, że wskutek błędu z kasy ZTM wypłynęło do obu przewoźników o 998 tys. zł więcej, niż powinno.

- Postępowanie w sprawie odpowiedzialności służbowej urzędnika, który popełnił błąd, jest w toku. Po ustaleniu osoby za to odpowiedzialnej, wyciągnę konsekwencje służbowe - poinformował Dobaczewski.

Tymczasem, jak się okazuje, o całej sprawie nie wiedział odpowiedzialny za działania ZTM wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki.

- Faktycznie o sprawie nie wiedziałem, ale każda z jednostek miejskich właśnie po to dysponuje autonomią, żeby decyzje podejmować samodzielnie - mówi. - Poprosiłem ZTM o pełny raport w sprawie i będę ją śledził. Jednak póki jest ona w toku, z oceną i wyciąganiem ewentualnych konsekwencji powinniśmy się powstrzymać.

Jeśli ZTM sprawę w sądzie przegra, a pomyłka księgowego zostanie potwierdzona, wówczas jego błąd będzie kosztował gminę 1 mln złotych.

Czytaj także:
Gdańsk: ZTM ma chętnych na zakup starych tramwajów 105N (FILM)
W roku 2011 nowe tramwaje i przystanki
Euro bilety ZTM Gdańsk w Euro cenie
ZTM chce wiedzieć, co lubią pasażerowie

Tak wygląda pierwszy, polski samochód elektryczny, Izera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3