Hit w Gdańsku. Zdunek Wybrzeże Gdańsk - Falubaz Zielona Góra. Osłabieni gdańszczanie będą chcieli pójść za ciosem. Bez flag i dopingu

Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
Fot. Mariusz Kapała / Gazeta Lubuska
Udostępnij:
Po wygranej z Landshut Devils żużlowcy Zdunek Wybrzeża Gdańsk po raz kolejny zaprezentują się na własnym torze. W najbliższą niedzielę o godz. 14 podejmą zespół Falubazu Zielona Góra, który zmierza w kierunku PGE Ekstraligi. Utrudnieniem z perspektywy Wybrzeża będzie fakt, że w spotkaniu nie wystartuje kontuzjowany Wiktor Trofimow. Ponadto, nie będzie prowadzony zorganizowany doping.

Wybrzeże złapało wiatr w żagle. Była wygrana z Orłem Łódź, następnie z Landshut Devils. Ale teraz poprzeczka będzie zawieszona dużo wyżej, bo do Gdańska przyjedzie Falubaz Zielona Góra, zajmujący ex aequo pierwsze miejsce w tabeli eWinner 1. ligi żużlowej.

Falubaz przegrał w tym sezonie zaledwie jeden mecz. W Bydgoszczy, a więc z najpoważniejszym rywalem w walce o awans. Siedem spotkań wygrał (jedno przez walkower - w Krośnie), a dwa zremisował. Przed tygodniem zielonogórzanie rozbili na własnym torze wspomnianego już Orła 57:33.

Powtórzyć wynik sprzed tygodnia

Sprawa jest prosta. Podobnie jak w starciu z zespołem z Landshut, tak i teraz wystarczy zdobyć 48 punktów w niedzielę i Wybrzeże dopisze kolejne trzy punkty do tabeli. W Zielonej Górze było 47:43. Różnica polega jednak na tym, że Falubaz jest zdecydowanie mocniejszy.

Choć z drugiej strony akcenty w tym zespole rozkładają się nieco inaczej. Falubaz nie ma tak mocnej formacji juniorskiej. Siłą są seniorzy, w tym rewelacyjny Max Fricke, uczestnik tegorocznego cyklu Grand Prix.

Poważne osłabienie

Jak już informowaliśmy, menedżer Eryk Jóźwiak nie będzie mógł w niedzielę skorzystać z usług Wiktora Trofimowa, który uczestniczył w groźnie wyglądającym upadku w ubiegłą niedzielę. Co prawda opuścił już szpital, ale potrzebuje przynajmniej tygodnia odpoczynku. Jego występ w najbliższym meczu jest wykluczony. Miejsce w składzie zajmie dotychczasowy rezerwowy Piotr Gryszpiński.

Nie wiadomo jeszcze jak rozwinie się sytuacja z Jakubem Jamrogiem, który również ucierpiał. Udał się na parę dni do domu, by dojść do siebie. Prawdopodobnie decydujący będzie piątkowy trening. Wyjedzie na tor, przejedzie parę okrążeń i będzie wiedział czy da radę jechać na pełnych obrotach czy jednak wciąż odczuwa dyskomfort.

Na trybunach będzie cicho

Podczas tego meczu nie będzie prowadzony zorganizowany doping.

Poniżej oświadczenie grup kibicowskich Wybrzeża, które zostało opublikowane po spotkaniu z Landshut Devils.

"Przed dzisiejszym meczem została podjęta trudna decyzja o zawieszeniu działań kibicowskich na Wybrzeżu, która była rozważana od dłuższego czasu. Oznacza to, że na stadionie nie będzie prowadzony zorganizowany doping, nie będą prezentowane flagi i oprawy ani organizowane wyjazdy. Decyzja, choć trudna, była konieczna, patrząc na atmosferę i sytuację na stadionie."

Będzie więc nieco bardziej piknikowo, spontanicznie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie