Jak Lechia Gdańsk korzysta z młodzieżowców? Czy grozi jej kara od PZPN?

Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
Andrzej Szkocki/Polska Press
Co prawda wszyscy żyjemy mistrzostwami świata w Katarze, ale nie zmienia to faktu, że po zakończonej rundzie jesiennej w PKO Ekstraklasie przyszedł czas na podsumowania. Sprawdziliśmy więc jak często trenerzy Lechii Gdańsk korzystali z młodzieżowców i czy biało-zielonym grozi kara od PZPN za nie wypełnienie limitu 3000 minut.

Lechia Gdańsk rzutem na taśmę opuściła strefę spadkową przed końcem 2022 roku. Stało się tak dzięki wygranej 2:1 z Górnikiem Zabrze w ostatniej jesiennej kolejce.

Na wynik składa się wiele elementów, jest to rzecz najbardziej istotna w piłce nożnej, natomiast postanowiliśmy sprawdzić jak biało-zieloni wypadli na tle ligowych rywali choćby w kwestii słynnego na całą Polskę stawiania na młodzież.

Tu Lechia nie może równać się z Zagłębiem Lubin, które forsuje młodych zawodników i stawia na nich aż za bardzo, nawet kosztem wyniku zespołu. Miedziowi na długo przed końcem rundy jesiennej wypełnili limit 3000 minut i nie grozi im kara od PZPN. Podobnie wygląda to w przypadku Legii Warszawa, choć tu nie ma mowy o działaniu na szkodę drużyny, bo młodzieżowcy są wartością dodaną w ekipie Kosty Runjaicia. To dwa kluby, które są już spokojne.

Reszta? Blisko limitu jest Górnik Zabrze (2787 minut), dalej jest trochę ciaśniej. Czwarty Piast ma 2171 minut, dalej Warta Poznań (2153) i Jagiellonia Białystok (2037). Pozostałe zespoły nie przekroczyły nawet dwóch tys. minut.

Lechia na tym tle wypadła kiepsko. Trenerzy Tomasz Kaczmarek, Maciej Kalkowski i Marcin Kaczmarek korzystali z młodzieżowców raczej niechętnie. Gdańszczanie w tej statystyce uzbierali raptem 1530 minut, co daje dokładnie 51 proc. celu. Teoretycznie Lechia jest nad kreską, bo wystarczy utrzymać ten pułap, by na koniec nie martwić się o karę od PZPN. W praktyce - młodzieżowcy nie dają temu zespołowi za dużo.

Spójrzmy na dokładne liczby:

Jan Biegański zagrał 17 minut i został wypożyczony do pierwszoligowego GKS-u Tychy. Teraz wiemy już, że wraca do Gdańska, bo wypożyczenie zostało skrócone. Jakub Kałuziński wystąpił w czternastu meczach (uzbierał 625 minut), jednak po niezłym początku sezonu później przygasł. Filip Koperski? Sześć meczów (201 minut). Stracił jednak sporo czasu z powodu kontuzji. Tomasz Neugebauer może pochwalić się dwoma meczami (66 minut). Kacper Sezonienko rozegrał dwanaście meczów (439 minut). W końcówce rundy doznał kontuzji i nie mógł zagrać z Piastem i Górnikiem. Łukasz Zjawiński? dwa mecze (21 minut). Został wypożyczony do Widzewa Łódź, ale w Lechii postawiono na nim krzyżyk.

Mówiąc wprost - szału nie ma. Ale wielkiego dramatu też. Szczególnie w obliczu atmosfery wokół drużyny związanej z walką o utrzymanie.

Lechia musi stawiać na młodzież, bo nie może pozwolić sobie na karę od PZPN. Nie jest to Raków Częstochowa, który pewnie zmierza po mistrzostwo Polski, jednocześnie prawie w ogóle nie korzystając z młodzieży. Tam są pieniądze na karę. W Lechii każdą złotówkę ogląda się po kilka razy przed wydaniem.

***

Przypomnijmy, że przed sezonem 2022/23 nastąpiły zmiany w przepisie o młodzieżowcu.

Każdy klub uczestniczący w PKO Ekstraklasie jest zobowiązany do zapewnienia udziału w tych rozgrywkach dowolnej liczby zawodników młodzieżowych w łącznym wymiarze czasu gry nie krótszym niż 3000 minut w danym sezonie, przy czym:

  • w przypadku rozegrania przez zawodników młodzieżowych w jednym meczu łącznie więcej niż 270 minut w ewidencji danej drużyny zostanie uwzględnione jedynie 270 minut rozegranych w tym meczu;
  • minuty rozegrane w doliczonym czasie gry w pierwszej i drugiej połowie zawodów nie są uwzględniane w ewidencji.

W przypadku rozgrywek PKO Ekstraklasy, zawodnikiem młodzieżowym jest piłkarz posiadający obywatelstwo polskie, który w roku kalendarzowym, w którym następuje zakończenie danego sezonu rozgrywkowego, kończy 22. rok życia oraz zawodnik młodszy.

W sytuacji, gdy klub uczestniczący w rozgrywkach PKO Ekstraklasy nie spełni w danym sezonie wymogu rozegranych minut, o którym mowa powyżej, będzie zobowiązany do wniesienia na rzecz PZPN opłaty w wysokości:

  • 3.000.000 zł w przypadku udziału w rozgrywkach dowolnej liczby zawodników młodzieżowych w łącznym wymiarze czasu gry 999 minut lub krótszym;
  • 2.000.000 zł w przypadku udziału w rozgrywkach dowolnej liczby zawodników młodzieżowych w łącznym wymiarze czasu gry od 1000 do 1999 minut;
  • 1.000.000 zł w przypadku udziału w rozgrywkach dowolnej liczby zawodników młodzieżowych w łącznym wymiarze czasu gry od 2000 do 2499 minut;
  • 500.000 zł w przypadku udziału w rozgrywkach dowolnej liczby zawodników młodzieżowych w łącznym wymiarze czasu gry od 2500 do 2999 minut.

Suma wpłat, o których mowa powyżej, zostanie przeznaczona na wskazane przez PZPN zadania związane ze szkoleniem młodzieży. Brak realizacji opłaty może być przedmiotem postępowania prowadzonego przez Komisje Dyscyplinarną PZPN i/lub Komisję ds. Licencji Klubowych PZPN.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Sonda przed meczem Polska-Francja

Materiał oryginalny: Jak Lechia Gdańsk korzysta z młodzieżowców? Czy grozi jej kara od PZPN? - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gdansk.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie