Kampania przeciw paleniu śmieci w Gdańsku. Co wrzucamy do pieca i kominka?

Jacek Wierciński
Do ognia nie wolno wrzucać m.in. plastikowych butelek, lakierowanego i malowanego drewna, odpadów z gumy, przedmiotów z tworzyw sztucznych czy plastikowych toreb.
Do ognia nie wolno wrzucać m.in. plastikowych butelek, lakierowanego i malowanego drewna, odpadów z gumy, przedmiotów z tworzyw sztucznych czy plastikowych toreb. (© www.sxc.hu)
Ruszył okres grzewczy, który oznacza wyższe rachunki, ale też próby ich ominięcia. Przed najbardziej uciążliwą z nich przestrzega gdańska Straż Miejska. Spalanie śmieci to nie tylko zagrożenie dla Ciebie i środowiska, także ryzyko nawet 500 zł mandatu, przypominają strażnicy.

Ogrzewając mieszkania, wielu kierując się "oszczędnością" decyduje palić w piecach śmieciami, nieświadomie podejmując olbrzymie ryzyko. Grażyna Grzyczyńska z sanepidu przypomina, że oznacza to nie tylko nieprzyjemny zapach, który może przeszkadzać sąsiadom. - W wyniku spalania tworzyw sztucznych powstają naprawdę niebezpieczne substancje. Kiedy trafią do powietrza, mogą powodować kaszel, podrażnienie gardła, łzawienie oczu. Wdychanie ich może też prowadzić do alergii i astmy. Najbardziej wrażliwe na działanie szkodliwych substancji zawartych w dymach są dzieci. Dymy zawierają też dioksyny - podkreśla.

Czytaj także: Co zawiera trujący dym ze spalanych odpadów?

Kampanię przeciw paleniu śmieci uruchomiła właśnie gdańska Straż Miejska. W autobusach i tramwajach na miesiąc zawisły plakaty informacyjne poświęcone szkodliwości spalania odpadów. Strażnicy przekonują, że problem jest poważny - w ostatnim roku przyjęli prawie pół tysiąca zgłoszeń związanych z paleniem śmieci.

- Postanowiliśmy w tym roku położyć duży nacisk na ekologię i informowanie gdańszczanek oraz gdańszczan o tym, jakie zagrożenia dla środowiska niesie spalanie śmieci w domu – tłumaczy Agnieszka Solecka, kierownik Referatu Profilaktyki Straży Miejskiej w Gdańsku. Sądzę, że ludzie często nie wiedzą, jak bardzo szkodzą sobie i najbliższym ignorując to, co można wrzucać do pieca, a co nie – dodaje

Czytaj także: Z Szadółek znów śmierdzi

Miłosz Jurgielewicz, rzecznik Straży podkreśla, że w przypadku zgłoszenia o paleniu śmieciami strażnicy podejmując kontrolę na wstępie sprawdzają umowę na wywóz nieczystości - jej brak oznacza grzywnę.

Często strażnicy współpracują też z urzędnikami z Wydziału Środowiska. Za spalanie odpadów w przydomowych piecach grozi mandat w wysokości do 500 zł, ale to nie jedyne konsekwencje jakie grożą za palenie śmieci. W poważniejszych przypadkach w myśl "Ustawy o ochronie środowiska" za łamanie przepisów grozić może także kara aresztu lub grzywny.

W piecu palić można tylko dozwolonym opałem - np. czystym drewnem, węglem, koksem, miałem, groszkiem ekologicznym i czystym papierem. Do ognia nie wolno wrzucać m.in. plastikowych butelek, lakierowanego i malowanego drewna, odpadów z gumy, przedmiotów z tworzyw sztucznych czy plastikowych toreb.

Codziennie rano najświeższe informacje z Trójmiasta prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie