reklama

Lechia do Zabrza jedzie po przełamanie

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Tomasz Bołt
Piłkarze Lechii pojechali przełamać złą passę. Gdańszczanie przegrali cztery mecze z rzędu, a od 277 minut nie potrafią strzelić gola. W piątek Lechia walczyć będzie o ligowe punkty w Zabrzu z Górnikiem. To spotkanie rozpocznie się o godzinie 20, a bezpośrednią transmisję ze spotkania przeprowadzi stacja Orange Sport.

Piłkarze Lechii po raz pierwszy wyjechali z Gdańska już dwa dni przed meczem. Biało-zieloni w środę wieczorem trenowali przy ul. Traugutta, zjedli kolację i wyruszyli na Śląsk. Bazą gdańszczan jest hotel Biały Dom, który położony jest Paniówkach, oddalonych od Zabrza o 12 kilometrów. Gdańszczanie dotarli tam w czwartek nad ranem, położyli się spać, o godz. 10 zjedli śniadanie, o 14 obiad, a o 17 trenowali. Później mieli odprawę związaną z meczem z Górnikiem.

Może Górnik to będzie właściwy rywal dla Lechii, aby się wreszcie przełamać. Z tym zespołem biało-zielonym gra się w tym sezonie bardzo dobrze. Jesienią wygrali w Zabrzu mecz Pucharu Polski 2:0, a w lidze rozbili w Gdańsku zespół Górnika 5:1. Biało-zieloni chcą bardzo wygrać na Śląsku, bo te punkty są bardzo potrzebne, aby utrzymać się w czołówce tabeli ekstraklasy. Zresztą Górnik ma na koncie tylko samo punktów co Lechia, więc jeśli biało-zieloni przegrają piątkowy mecz, to zostaną wyprzedzeni przez drużynę z Zabrza.

Derby Trójmiasta bez kibiców Lechii

Tomasz Kafarski, trener Lechii, ma już nieco lepszą sytuację kadrową. Po kontuzjach do treningów od początku tygodnia wrócili Marko Bajić, Aleksandr Sazankow i Lewon Hajrapetjan. Z tej trójki w kadrze meczowej znaleźli się Hajrapetjan i Bajić, a w Gdańsku zostali Patryk Brzeski i Jakub Zejglic. Po wysokiej porażce w Krakowie zanosi się na zmiany w podstawowym składzie biało-zielonych. W bramce Lechii powinien stanąć ponownie Paweł Kapsa. Sebastian Małkowski nie miał udanego debiutu w reprezentacji Polski, a z Cracovią zawalił dwie bramki i odpoczynek chyba mu się przyda. Zwłaszcza, że nie oszczędził go szkoleniowiec i po meczu, na konferencji prasowej, poddał Sebastiana surowej krytyce.

Cracovia - Lechia 3:0

- Wiem jakie popełniłem błędy. Biorę na siebie winę za porażkę i na pewno nie obrażę się, jeśli przyjdzie mi usiąść na ławce rezerwowych - mówił Małkowski po meczu w Krakowie.

- Jest szansa, że w Zabrzu zagra Paweł. Zobaczę jeszcze jak Sebastian przetrawi występ z Cracovią. Decyzję podejmę przed samym meczem z Górnikiem - przyznał trener Kafarski.

Legia chce Traore

Z Cracovią bardzo słabo zagrał też Vytautas Andriuskeviucius. Litwin, po dobrych meczach, tym razem dał się ogrywać w bardzo łatwy sposób. Gdański szkoleniowiec na pewno cieszy się z powrotu do zdrowia Hajrapetjana i to pewnie Ormianin zagra na lewej obronie przeciwko Górnikowi. I mamy jeszcze środek pomocy. Do zespołu wrócił Marko Bajić i twardo grającego Serba, zresztą w przeszłości piłkarza Górnika, w dzisiejszym meczu na boisku w Zabrzu raczej nie zabraknie. Obok niego w środku pola powinni zagrać Łukasz Surma i Paweł Nowak. Dzięki temu Abdou Razack Traore będzie mógł znowu zagrać jako skrzydłowy w ataku, gdzie tak naprawdę czuje się najlepiej i jest z niego największy pożytek dla zespołu Lechii. Traore to piłkarz o świetnych umiejętnościach i śmiało swoją grą może poprowadzić biało-zielonych do jakże cennego i potrzebnego zwycięstwa w Zabrzu.

Tak było jesienią:

Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 5:1 (2:1)
Bramki: 1:0 Abdou Razack Traore (17), 1:1 Marcin Wodecki (26), 2:1 Marko Bajić (32), 3:1 Paweł Buzała (61), 4:1 Abdou Razack Traore (75), 5:1 Aleksandr Sazankow (79).

Lechia: Kapsa - Deleu, Kożans, Bąk, Wołąkiewicz - Bajić (85 Pietrowski), Surma, Nowak (82 Popielarz) - Lukjanovs, Buzała (76 Sazankow), Traore.
Górnik: Stachowiak - Bemben (78 Danch), Banaś, Jop, Magiera - Bonin, Przybylski, Kwiek, Sikorski (60 Świątek), Wodecki (76 Sobczak) - Zahorski.

Kadra Lechii:

Bramkarze: Paweł Kapsa, Sebastian Małkowski. Obrońcy: Vytautas Andriuskevicius, Rafał Janicki, Luka Vućko, Luiz Carols Santos Deleu, Krzysztof Bąk, Marcin Pietrowski, Lewon Hajrapetjan. Pomocnicy: Marko Bajić, Kamil Poźniak, Paweł Nowak, Łukasz Surma, Jakub Popielarz. Napastnicy: Abdou Razack Traore, Ivans Lukjanovs, Bedi Buval, Tomasz Dawidowski.

*****************************************************
Widzę światełko w tunelu - rozmowa z Pawłem Kapsą, bramkarzem Lechii Gdańsk

Paweł Stankiewicz: Czy po słabszym występie Sebastiana Małkowskiego i krytyce trenera Tomasza Kafarskiego liczy Pan na powrót do bramki Lechii?

- Nie wiem. Jakieś światełko w tunelu widzę. O tym zadecyduje trener. Ja jestem gotowy, żeby wyjść na boisko i zagrać, by pomóc drużynie. Na teraz jednak nic nie wiem.

Rozmawiał Pan z trenerem Kafarskim?

- Rozmawiamy na różne tematy, ale o moim ewentualnym występie w Zabrzu trener nic nie wspomniał.

A jak jest z Pana formą?

- Jestem zwarty i gotowy. Trenuję cały czas, nie mam większych kontuzji.

Jak ocenia Pan te dwie sytuacje z Krakowa, za które krytyka dotknęła Małkowskiego?

- Wychodzę z założenia, że innych zawodników nie oceniam. Nie życzę nikomu, żeby znalazł się w jego sytuacji. Sebastian jest dojrzały, wie, jakie błędy popełnił. Nie będę się w to zagłębiał. Od tego jest trener. Sebastian musi to przetrawić we własnym sumieniu.

Jeśli w Zabrzu usiądzie Pan na ławce, to będzie znak, że powinien Pan szukać sobie nowego klubu?

- Analizuję tę sytuację na różne sposoby. Liczę na to, że jednak zagram. Jeśli trener postanowi inaczej, to będę musiał się poważnie zastanowić, co dalej robić. Kontrakt mam tylko do końca grudnia, więc nie zostało zbyt dużo czasu. Zobaczymy, co zrobi trener. Mam nadzieję, że jednak zagram i na tyle dobrze, że szkoleniowiec będzie wiedział, że można na mnie liczyć.

Tym razem wyjechaliście do Zabrza już dwa dni przed meczem. Skąd taki pomysł?

- Nie wiem. Może chodzi o przełamanie niefortunnej wyjazdowej serii w ostatnim czasie. Jak coś nie idzie, to szuka się czegoś nowego. Tak jest w każdym elemencie życia. Zobaczymy, jaki to przyniesie skutek. W Lechii wyjeżdżamy tak wcześnie pierwszy raz, a jestem w klubie od 3,5 roku. Będziemy mądrzejsi po meczu.

Peter Schmeichel z wizytą w Polsce

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3