reklama

Lechia Gdańsk ma patent na Arkę Gdynia! Derby Trójmiasta znowu dla biało-zielonych [ZDJĘCIA]

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Lechia znowu lepsza w derbach Trójmiasta! Biało-zieloni pokonali w Gdyni drużynę Arki 2:1 i bilans w ekstraklasie to już dziewięć wygranych gdańszczan i dwa remisy na 11 meczów.

W Lechii, przed derbami, główne pytanie brzmiało kto zastąpi pauzującego za kartki Sławomira Peszkę. Trener Piotr Stokowiec miał kilka wariantów, ale ostatecznie postawił na Joao Oliveirę. W Arce z kolei było mocne postanowienie przełamania, a trener Leszek Ojrzyński tym razem dał szansę Dawidowi Sołdeckiemu, Marcusowi da Silvie i Rafałowi Siemaszce.

Arka bardzo odważnie i ofensywnie rozpoczęła to derbowe spotkanie. w 6 minucie strzał Marcusa zablokował ręką Paweł Stolarski. Piłkarze żółto-niebieskich od razu to sygnalizowali, a sędzia Paweł Raczkowski pobiegł do monitora, aby skorzystać z systemu VAR. W efekcie podjął słuszną decyzję dyktując rzut karny dla Arki. Pewnym egzekutorem był Mateusz Szwoch. W gdyńskim zespole zapanowała wielka radość, bo pojawiła się szansa na derbowy sukces. Problem w tym, że gdynianie w tym momencie przestali grać. Lechia przejęła inicjatywę i atakowała coraz groźniej. Mniej widoczny był tym razem Lukas Haraslin, ale za to bardzo aktywny był Joao Oliveira. Niebezpiecznie było także po stałych fragmentach gry wykonywanych przez Patyka Lipskiego. Po dobrej akcji Joao Oliveiry nikt z piłkarzy gdańskiego zespołu nikt nie doszedł do piłki. W 22 minucie Lechia doprowadziła do wyrównania w Gdyni. Przytomnie zachował się Lipski, który piętą nabił rywala i wywalczył rzut rożny. Patryk krótko rozegrał stały fragment gry do Joao Oliveiry, a po jego dośrodkowaniu celnym strzałem głową popisał się Steven Vitoria. Przypomniała się sytuacja z meczu jesiennego. Wówczas też zaspała defensywa żółto-niebieskich i gdańszczanie strzelili gola w doliczonym czasie gry po krótko rozegranym rzucie rożnym. Drugi cios Lechia zadała tuż przed przerwą. Tym razem dośrodkował Simeon Sławczew, a gola strzałem głową zdobył Flavio Paixao. Portugalczyk to prawdziwy bohater meczów derbowych w tym sezonie. Zapewnił Lechii zwycięstwo w obu spotkaniach rozegranych w Gdyni, a przed tygodniem w Gdańsku popisał się hat-trickiem. Z kolei słabą formę prezentuje ostatnio Michał Marcjanik. Środkowy obrońca żółto-niebieskich nie popisał się w derbach w Gdańsku, a w tym spotkaniu przegrał pojedynki główkowe w obu bramkowych sytuacjach. Dla żółto-niebieskich to pierwsze stracone gole na własnym stadionie od... jesiennego meczu derbowego z Lechią, kiedy bramkę strzelił Flavio Paixao. Lechia mogła jeszcze podwyższyć wynik, ale Joao Oliveira strzelił w słupek.

Pod koniec pierwszej połowy kibice Arki rzucili piłeczki w pole karne krzycząc, że to ostrzeżenie dla prezesa Arki, Wojciecha Pertkiewicza. Nerwowo zrobiło się też w okolicy ławki rezerwowych gospodarzy, kiedy Luka Zarandia został ostro sfaulowany przez Vitorią. Gospodarze domagali się czerwonej kartki, ale skończyło się na żółtej. Doszło też do przepychanek, a żółtą kartkę zobaczył także Dusan Kuciak, a to jego czwarte upomnienie w tym sezonie i nie zagra w spotkaniu z Cracovią.

W drugiej połowie było już mniej emocji piłkarskich. Arka nie miała atutów, a Lechia kontrolowała przebieg spotkania. Biało-zieloni mogli podwyższyć wynik, ale strzał Flavio Paixao obronił Pavels Steinbors. W doliczonym czasie gry wygraną biało-zielonym utrzymał Kuciak, który w świetnym stylu przeniósł piłkę nad poprzeczką po strzale Macieja Jankowskiego.

- Co wy robicie, wy naszą Arkę hańbicie - wysłuchiwali po meczu piłkarze żółto-niebieskich, a w tym czasie gracze Lechii na środku boiska świętowali zwycięstwo.

Robert Kubica: Tylko marzenie o pełnym powrocie do F1 sprawia, że codziennie chce mi się wstawać z łóżka

Wideo

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tokarz

Autora tego artykulu chyba ponioslo. Kto pokazał klasę w tym meczu? Nikt! Zwyczajna kopanina z obu stron obfitujaca w żółte kartki. Gra bez polotu i pomysłu. Obraz żenującej gry,odzwieciedlający poziom całej ekstraklasy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3