Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa 22.06.2022 r. Biało-zieloni przegrali sparing w Ostródzie. Debiutancki gol Dominika Piły

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Przemysław Świderski
Udostępnij:
Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa. Piłkarze Lechii Gdańsk przegrali w Ostródzie z Rakowem Częstochowa 1:2 w pierwszym meczu sparingowym w letnim okresie przygotowawczym. Gra toczyła się 4x30 minut.

Dla trenera Tomasza Kaczmarka mecz z wicemistrzem Polski był ważnym sprawdzianem. To właśnie meczem z tym zespołem biało-zieloni zakończyli poprzedni sezon przegrywając w Częstochowie – po słabej grze – 0:3. Teraz spotkaniem z Rakowem w Ostródzie rozpoczęli serię sparingów w okresie przygotowawczym do nowego sezonu. W zespole z Gdańska nie zagrali: Henrik Castegren (drobny uraz), Łukasz Zwoliński (problem z plecami), Michał Nalepa (rehabilitacja po kontuzji) oraz Kristers Tobers i Joseph Ceesay.

CZYTAJ TAKŻE: Kto jest teraz piłkarzem Lechii? TOP 30

Trener Kaczmarek dogadał się z Markiem Papszunem, szkoleniowcem Rakowa, że sparing zostanie rozegrany w systemie 4x30 minut. Oba zespoły przygotowują się do nowego sezonu ligowego, ale też do rywalizacji w kwalifikacjach Ligi Konferencji. Gdańszczanie zaczną rywalizację w pierwszej rundzie od dwumeczu z Akademiją Pandev z Macedonii Północnej. Raków – jako zdobywca Pucharu Polski – do gry wejdzie w drugiej rundzie, a rywalem wicemistrzów Polski będzie FC Astana.

W zespole Lechii szansę na prawej obronie dostał David Stec, a na środku defensywy wystąpił Filip Koperski. Dla tego ostatniego to był test na nowej pozycji, co wymusił brak Nalepy i Castegrena, a Tobers trenuje dopiero od tygodnia, bo w czerwcu zagrał cztery mecze w reprezentacji Łotwy w Lidze Narodów. W ataku pojawili się z kolei Bassekou Diabate i Christian Clemens, a w drugiej połowie Flavio Paixao oraz Łukasz Zjawiński. Od początku tego spotkania to Raków miał kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Dobrze w bramce biało-zielonych spisywał się Dusan Kuciak, a w innej sytuacji zespół przed utratą gola blokiem uratował Mario Maloca. W 14 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Walerian Gwilia i piłka wylądowała w bramce gdańskiego zespołu. Podopieczni trenera Kaczmarka starali się przede wszystkim uważnie bronić dostępu do własnej bramki. Gorzej za to wyglądało kreowanie gry ofensywnej. Przez pierwszą godzinę biało-zieloni mieli problemy, żeby stworzyć sobie okazję do strzelenia gola. Były niecelne strzały Ilkaya Durmusa, ale to zdecydowanie za mało, żeby myśleć o strzeleniu wyrównującego gola. To pokazuje dlaczego w klubie starano się o zawodników ofensywnych, choć na razie żadnego transferu nie udało się zrealizować.

CZYTAJ TAKŻE: Transfery w Lechii Gdańsk. Kto odejdzie, kto przyjdzie?

Zmiany w obu zespołach sprawiły, że w drugiej połowie meczu gra wyglądała nieco inaczej. Lechia wreszcie przeprowadziła skuteczną akcję, a po zagraniu Kacpra Sezonienki futbolówkę do siatki skierował Dominik Piła. To pierwszy gol tego piłkarza w biało-zielonych barwach i strzelony w swoim pierwszym występie. Trener Kaczmarek chwalił potencjał tego młodego zawodnika i wejście do zespołu potwierdza, że ma spore możliwości. Niestety, remis nie utrzymał się długo. Już kilka minut później Jan Biegański sfaulował w polu karnego Patryka Kuna. Sędzia bez wahania podyktował rzut karny dla Rakowa, a Ivi Lopez pewnym strzałem zaskoczył Antoniego Mikułkę. Raków starał się kontrolować grę, ale już tak bardzo nie forsował gry ofensywnej. Lechii z kolei brakowało z przodu atutów, żeby mocniej nacisnąć na zespół wicemistrzów Polski. Wprawdzie w końcówce spotkania biało-zieloni osiągnęli przewagę i częściej gościli w okolicach pola karnego zespołu z Częstochowy, ale kompletnie nic z tego nie wynikało. Sporo ożywienia wniósł Conrado, ale i on nie znalazł wyrównującego gola. Inna sprawa, że Raków wygrał ten sparing w pełni zasłużenie.

Przed Lechią jeszcze dwie gry kontrolne podczas tego okresu przygotowawczego. W sobotę zagra w Cetniewie z Wisłą Płock, a 30 czerwca – na stadionie przy ul. Traugutta w Gdańsku – z Radomiakiem Radom.

Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa 1:2 (0:1, 0:0, 1:1, 0:0)

Bramki: 0:1 Walerian Gwilia (14), 1:1 Dominik Piła (69), 1:2 Ivi Lopez (77-karny)

Lechia: Kuciak (61 Mikułko - 91 Buchalik) - Stec (61 Neugebauer), Koperski (91 Brzęk), Maloca (61 Kryeziu), Pietrzak (651 Conrado) - Kałuziński (61 Biegański), Gajos (61 Sezonienko - 104 Okoniewski), Durmus (61 Piła - 104 Kurzydłowski) - Terrazzino (61 Kubicki) - Clemens (61 Paixao), Diabate (61 Zjawiński)

Raków: Trelowski (61 Kovacević) - Racovitan (61 Krzyżak), Arsenić (91 Rundić), Rundić (61 Svarnas) - Sturgeon (61 Tudor), Gwilia (61 Czyż), Sapała (45 Papanikolaou - 91 Lederman), Koczerhin (61 Szelągowski), Sorescu (61 Kun) - Musiolik (61 Wdowiak - 102 Papanikolaou), Piasecki (61 Lopez)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie