Lechia Gdańsk wreszcie zwycięska u siebie! Sławomir Peszko z golem w trzecim kolejnym meczu [zdjęcia]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Zaktualizowano 
Lechia Gdańsk - Lech Poznań Fot. Karolina Misztal
Lechia wygrała z Lechem Poznań 2:1 grając bardzo dobrze głównie w pierwszej połowie spotkania. To pierwsza ligowa wygrana biało-zielonych u siebie w tym sezonie.

Mecz Lechii z Lechem zapowiadał się hitowo i żal, że tylko 14 tysięcy widzów zasiadło na gdańskim stadionie.

Biało-zieloni przed przerwą na kadrę wygrali na boisku mistrza Polski i wyraźnie pozbierali się po odpadnięciu z Ligi Europy. Lech z kolei dobrze wszedł w sezon i miał apetyt na kolejne zwycięstwo. Zresztą drużyna z Poznania w tym sezonie do meczu w Gdańsku nie przegrała na wyjeździe, a Lechia walczyła o pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

Pierwsza połowa spotkania to była naprawdę dobra gra Lechii, która została przypieczętowana golem. W 23 minucie piłkę w pole karne dośrodkował Filip Mladenović, tam przytomnie odegrał ją Artur Sobiech, a Sławomir Peszko głową wpakował piłkę do siatki. To kolejny bardzo udany mecz „Peszkina”, który strzelił gola w trzecim kolejnym meczu ligowym. Biało-zieloni na tym nie poprzestali, a ponownie wszystko zaczęło się od dośrodkowania Mladenovicia, a szczęśliwie w polu karnym po rzucie rożnym pozostał Michał Nalepa i jak rasowy snajper zakończył tę akcję. Dwie bramki przewagi gdańskiego zespołu, a mogło być zdecydowanie lepiej. Dwie okazje miał Żarko Udovicić, ale ich nie wykorzystał, a podopieczni trenera Piotra Stokowca mogli spokojnie już przed przerwą rozstrzygnąć losy tego spotkania. Tymczasem w ostatniej akcji pierwszej połowy dośrodkował Joao Amaral, a Christian Gytkjaer strzałem głową przelobował bezradnego Dusana Kuciaka. Ten gol zwiastował jednak emocje w drugiej części spotkania.

CZYTAJ TAKŻE: Piekne polskie cheerleaderki

Lech po przerwie utrzymywał się dłużej przy piłce, ale nie przekonywał w atakach na bramkę gdańskiego zespołu. To Lechia miała okazję do podwyższenia wyniku spotkania, ale Peszko nie wykorzystał dobrej okazji i strzelił zbyt lekko. Skrzydłowy za chwilę zszedł z boiska, bo dostał żółtą kartkę, a trener Stokowiec nie chciał ryzykować gry w osłabieniu. Trzeba jednak przyznać, że to był udany mecz w wykonaniu Sławka. Lechia nie wykorzystała żadnej ze swoich kontr, a w końcówce spotkania goście z Poznania mocniej zaatakowali. Strzelali Paweł Tomczyk i Gytkjaer, ale Kuciak nie dał się zaskoczyć. W ostatniej minucie spotkania Dorde Cnomarković dostał drugą żółtą kartkę i goście kończyli mecz w osłabieniu. Lechia zasłużenie wygrała z Lechem, odniosła pierwsze zwycięstwo w lidze u siebie w tym sezonie i znowu coraz odważniej patrzy w górę ligowej tabeli.

Lotta Lemon - piękna trenerka personalna zachwyca i inspiruje tysiące ludzi

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3